https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szefowa Fundacji "Kocia Dolina" oszukała. Dlaczego to zrobiła?

(dan)
W przytulisku prowadzonym przez fundację aktualnie znajduje się 28 kotów. Czekają na nowe domy.
W przytulisku prowadzonym przez fundację aktualnie znajduje się 28 kotów. Czekają na nowe domy. Dariusz Nawrocki
Szefowa Fundacji "Kocia Dolina" wymyśliła historię o poturbowanym zwierzaku, by wyciągnąć od ludzi pieniądze. - Dlaczego to zrobiłaś? - pytają ci, którzy dotąd bezgranicznie wierzyli w jej uczciwość.

Pani Agnieszka od lat znana była w Inowrocławiu ze swojej działalności na rzecz bezdomnych kotów. To dla nich poświęcała swój cały wolny czas. To przez nie wpakowała się w potężne kłopoty.

Historię szczegółowo opisywaliśmy w "Pomorskiej". Chcąc zdobyć pieniądze na spłatę długów fundacji wymyśliła historię o poturbowanym przez samochód kocie. Opisała ją na Facebooku. Prosiła czytelników o pomoc. Na konto fundacji w ciągu jednego dnia wpłynęło 6 tysięcy złotych. Oszustwo jednak zostało wykryte. Pani Agnieszka w końcu się do niego przyznała. - Moja chęć pomocy zwierzętom bezdomnym poszła zbyt daleko. Za wszelką cenę. Za cenę waszego zaufania - napisała w swoim oświadczeniu.

Czytaj: Oszukała wielu Internautów. "Kocia Dolina" ma kłopoty

Przekonuje, że prowadzenie takiej fundacji nie jest łatwe. Ludzie przynosili jej często ciężko chore koty. Trzeba je było leczyć, czasami nawet operować. To wszystko kosztowało. Przekonuje, że jak fundacja nie miała pieniędzy na koncie, sięgała do własnego portfela.
- Nigdy nie pozwoliłam doprowadzić do tego, żeby zwierzęta nie miały co jeść, nie miały czegoś w kuwetach, miały wyłączony prąd, nie miały ogrzewania. Dlatego ja też osobiście mam długi - wyznaje.

By zebrać pieniądze potrzebne na leczenie i utrzymanie bezdomnych kotów, organizowała przeróżne akcje, takie jak np. "sprzedaż kotów na kilogramy" (internauta mógł kupić kilogram kota za 6 złotych; w zamian dostawał zdjęcie przedstawiające fragment kota) czy też "podgrzewanie kocich tyłków" (internauta wpłacał pieniądze, w zamian otrzymywał zdjęcie z przepisem kulinarnym na jakąś potrawę). Ludziom ta zabawa się podobała. Chętnie w tym uczestniczyli. Zbiórka pieniędzy trwała jednak miesiącami. Teraz pieniądze potrzebne były od razu. Wymyśliła więc dramatyczną historię o kocie, który bez szybkiej pomocy - zdechnie.

- To był impuls, bez zastanawiania się, czy mój czyn będzie się wiązał z jakąś odpowiedzialnością karną, czy ryzykuję, czy też nie - tłumaczy nam pani Agnieszka. Żałuje, że tak postąpiła.

- Jak się pani z tym czuje? - pytamy.

- A jak się może z tym czuć osoba, która zawiodła tyle osób? Ja już nie mówię o prawnych konsekwencjach, które z pewnością poniosę. Zawiodłam na pewno moją rodzinę. Zawiodłam osoby ze mną współpracujące. Przepraszam. To była nieprzemyślana głupia rzecz, która przekreśliła bardzo wiele w moim życiu - odpowiada z płaczem.

Po tym, jak zrezygnowała z funkcji prezesa i przyznała się do oszustwa, znaleźli się ludzie, którzy chcą dalej prowadzić fundację. - Paradoksalnie, nie ma więc tego złego, co by na dobre nie wyszło. Bez tego wielkiego bum sama bym z tej fundacji nie wyszła. Nie miałabym komu przekazać tej organizacji. Ciężko byłoby mi samej podjąć decyzję o jej zamknięciu - wyznaje.

Sprawą po naszym artykule zajęła się inowrocławska policja.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kurcze! Pani Agnieszko! Jeżeli było tak bardzo ciężko z pieniędzmi, to trzeba to było po prostu ogłosić!

H
HB

Czy Ty się dobrze czujesz?

M
Monika
PANI AGNIESZKA URATOWAŁA NIEJEDNO KOCIE ŻYCIE POPEŁNIŁA BŁĄD MA PRAWO JAK KAŻDY JA NIE MAM PRETENSJI UWAŻAM ŻE NALEŻY PANI AGNIESZCE PRZEBACZYĆ NIE SKREŚLAĆ JEJ PROWADZENIE TAKIEJ FUNDACJI TO NIE JEST ŁATWA SPRAWA WARTO TERAZ JEJ POMÓC PODNIEŚĆ SIĘ
R
Renata
W dniu 08.02.2014 o 10:42, magda napisał:

Bez przesady Pomorska,nie zrobiła tego dla siebie.Pomagała wiele lat-a pomorska pomagała?Brawo p.agnieszko,oby te biedne zwierzaki w tak nieprzychylnym miasteczku,nie zostały bez pomocy.A policja nie ma ci robić?

Właśnie, słyszałam same pochlebne opinie o pani Agnieszce, a to "oszustwo" było dla kotów. Policja niech zajmie się prawdziwymi przestępcami, którzy chodzą legalnie po ulicach....

R
Renata

Szkoda, że pani Agnieszka nie powiedziała prawdy. Myślę, że wiele osób pomogłoby także w spłacie długów fundacji, tym bardziej, że to długi zaciągnięte na ratowanie kotów. Z tego co słyszałam pani Aga kocha te koty i to co robi. koty są zadbane, mają dobrą opiekę. Szkoda, że tak się stało.

G
Gość

Ciekawi mnie dlaczego odkąd OSZUSTWO zostało opisane przez Gazetę Pomorską, nie można założyć bloga z powiązanym tematem na ino-online, Czyżby Administrator tego portalu wiedził "coś" jeszcze, czy  nie chce dopuścić żeby temat żył? Z wiadomych powodów. :ph34r:

 

 

G
Gość

  Nie łez potrzebuje Nowy Zarząd KD i jej podopieczni. Trzeba pomóc, dowiadujcie się szukajcie domków tymczasowych dla zgromadzonych kotów. Proszę wydrukujcie plakaty kotów do adopcji z FB i je rozwieszajcie w mieście, w szkołach, przedszkolach i przy kościołach. Ważne by te niczemu niewinne stworzenia nie poniosły konsekwencji ich opiekunki byłej Pani Prezes.

 

G
Gość

  Nie łez potrzebuje Nowy Zarząd KD i jej podopieczni. Trzeba pomóc, dowiadujcie się szukajcie domków tymczasowych dla zgromadzonych kotów. Proszę wydrukujcie plakaty kotów do adopcji z FB i je rozwieszajcie w mieście, w szkołach, przedszkolach i przy kościołach. Ważne by te niczemu niewinne stworzenia nie poniosły konsekwencji ich opiekunki byłej Pani Prezes.

 

G
Gość

ddd

d
drak ula

Premier i PO oszukują już nas 6 lat , prezydent  niiewiele krócej - oni też POniosą konsekwencje jeśli oszukują w dobrej wierze ???

m
magda
Bez przesady Pomorska,nie zrobiła tego dla siebie.Pomagała wiele lat-a pomorska pomagała?Brawo p.agnieszko,oby te biedne zwierzaki w tak nieprzychylnym miasteczku,nie zostały bez pomocy.A policja nie ma ci robić?
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska