Tadeusz D. i Grażyna O. nie żyją. Edyta J. przyznała: - To ja zabiłam [zobacz wideo]

MAŁGORZATA GOŹDZIALSKA malgorzata.gozdzialska@pomorska.pl tel. 54 232 22 22

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Podejrzaną o podwójne zabójstwo na włocławskim Słodowie jest 38-letnia Edyta J. Kobieta była znajomą zamordowanych - Tadeusza D. i Grażyny O.

To była okrutna zbrodnia! W jednym z domów przy ul. Żurskiej we Włocławku kilka dni temu znalezione zostały leżące w kałużach krwi zwłoki 84-letniego Tadeusza D. i jego córki Grażyny O.

Zarówno 59-letnia kobieta, jak i jej ojciec mieli na ciele kilkadziesiat ran ciętych i kłutych. Jak się okazało, od noża. Kto je zadał? Nad ustaleniem tego od ubiegłego poniedziałku pracowali pod nadzorem włocławskiej prokuratury policjanci z komendy miejskiej, wsparci przez funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej w Bydgoszczy. I są tego efekty.

Zatrzymana została podejrzewana o dokonanie tej zbrodni 38-letnia Edyta J., znajoma Tadeusza D. i Grażyny J. Edyta J. mieszkała z mężem i dwojgiem dzieci w sąsiedztwie. - Z Tadeuszem D. i jego córką nie była skonfliktowana - mówią śledczy. - Do konfliktu mogło dojść dopiero w dniu zabójstwa.

Przeczytaj także: Śmierć w oparach wódki. Trzy osoby z domu przy ulicy Chmielnej we Włocławku nie żyją!
Po co w ubiegły poniedziałek Edyta J. przyszła do domu Tadeusza D. na włocławskim Słodowie? Policjanci i prokuratorzy nie chcą ujawniać szczegółów śledztwa. Nie jest jednak wykluczone, że chodziło o pożyczkę. Ale śledczy ani tego nie potwierdzają, ani też temu zaprzeczają. - Nie możemy się odnieść do tej wersji - mówi krótko prokurator Jan Stawicki, szef Prokuratury Okręgowej we Włocławku.

Edyta J. przez kilka dni po zabójstwie ukrywała się. Gdy została zatrzymana, była nietrzeźwa. Po wytrzeźwieniu została przesłuchana. Usłyszała też zarzut podwójnego zabójstwa.

Prokuratura twierdzi, że podejrzana o podwójne zabójstwo działała "z zamiarem bezpośrednim". Czy zamiar zrodził się na miejscu zbrodni, czy wcześniej? - Na odpowiedź na to pytanie jest jeszcze za wcześnie - odpowiada prokurator Jan Stawicki.

Jak się dowiedzieliśmy, Edyta J. przyznała się do dokonania tego przestępstwa. Co nią kierowało? - Ze zgromadzonego materiału wynika, że zbrodni dokonano na tle rabunkowym - mówi nadkomisarz Małgorzata Marczak z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku. Potwierdza to też prokuratura.

Ale ani policjanci , ani prokuratorzy nie chcą mówić, co zginęło z domu Tadeusza D. Z pierwszych ustaleń jednak nie wynika, by chodziło o coś, co miało dużą wartość. Wiemy też, że Edyta J. nie znajdowała się w szczególnie trudnej sytuacji materialnej.

Podejrzana o podwójne zabójstwo najbliższe miesiące spędzi w areszcie. Sąd na wniosek śledczych i prokuratora aresztował ją na trzy miesiące. Przypomnijmy, że kodeks karny przewiduje za zabójstwo karę 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie.

W sprawę zabójstwa Tadeusza D. i jego córki zamieszany jest także mąż Edyty J.- 40-letni Wojciech. Jak się okazało, wiedział on, co zrobiła jego żona i nakłaniał ją do tego, żeby się ukryła. Wojciech J. usłyszał zarzut utrudniania śledztwa i pomocy podejrzanej - nakłaniania jej do ucieczki. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie