Tańsze szczepienia przeciw żółtaczce w Toruniu

Magdalena Stremplewska
fot. Lech Kamiński
Trwa "Żółty tydzień". Warto to wykorzystać, bo kilka toruńskich ośrodków oferuje szczepienia przeciw żółtaczce nawet o dwadzieścia procent taniej niż zwykle.

Z okazji skorzysta między innymi torunianka, Honorata Żurańska. - Za miesiąc będę miała operację i doradzono mi, żebym się zaszczepiła na wirusowe zapalenie wątroby. Cieszę się, że będę mogła na tym trochę zaoszczędzić - mówi pani Honorata.

Specjalne promocje przygotowała większość toruńskich lecznic. W przychodni "Zdrowie" przy ulicy Fałata za szczepienie zapłacimy nie 50, ale 40 złotych. W NZOZ na Skarpie przy ulicy Konstytucji 3 Maja można to zrobić za 45 złotych. - Zgłaszają się do nas głównie dorośli, którzy chcą się zaszczepić przeciw żótłaczce wszczepiennej typu B. Zdarzają się też pytania o zabezpieczenie przed żółtaczką pokarmową typu A - mówi Kazimiera Skowrońska z ośrodka na Skarpie.

Akcja promocyjna w toruńskich przychodniach potrwa do końca przyszłego tygodnia. Pracownicy punktów szczepień przyznają jednak, że zainteresowanie "Żółtym tygodniem" jest z roku na rok coraz mniejsze. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy bardziej niefrasobliwi.

- Zrezygnowaliśmy z udziału w akcji, bo w tym okresie nie było wcale większego zainteresowania profilaktyką. Kto ma potrzebę zaszczepić się np. przed jakimś egzotycznym wyjazdem czy operacją, robi to na bieżąco. Ludzie mają coraz większą świadomość zagrożeń związanych z tą chorobą i gdy są w grupie ryzyka, nie zwlekają ze szczepieniem - mówi Barbara Pietrzak z NZOZ Medica przy Szosie Chełmińskiej.

- Głośne akcje profilaktyczne zrobiły swoje - mówi Elżbieta Sroka z toruńskiego Sanepidu. - W 1990 roku w Toruniu wskaźnik zachorowań na żółtaczkę typu B wyniósł w Toruniu ponad 60 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Natomiast w ubiegłym roku - niespełna 13 na 100 tys. Przy tym trzeba zaznaczyć, że teraz mamy o wiele większe możliwości wykrywania wirusowego zapalenia wątroby, także w przypadkach bezobjawowych.

- Od kilkunastu lat przeciw żółtaczce typu B szczepione są obowiązkowo wszystkie dzieci i ten problem powoli znika - mówi Dorota Kasztelowicz, hepatolog z toruńskiego szpitala zakaźnego.

Pani doktor radzi jednak, by ci, którzy się jeszcze nie szczepili, zrobili to, bo choć na żółtaczkę chorujemy rzadziej i jest ona uleczalna, to wymaga hospitalizacji, a proces dochodzenia do zdrowia jest długi i uciążliwy.

- O szczepieniu przeciw żółtaczce typu A powinni pomyśleć ci, którzy wybierają się do Azji lub Afryki, bo tamtejsze odmiany wirusów są wyjątkowo złośliwe i trudne do leczenia. Uodpornienie na wirus typu B jest ważne w przypadku osób, które pracują w dużych skupiskach ludzkich i narażeni są na kontakt z krwią osób zarażonych.

Warto też zaszczepić się, gdy korzystamy np. z usług fryzjera czy kosmetyczki, a także przed zabiegiem w szpitalu. Przezorny zawsze ubezpieczony - dodaje Kasztelowicz.
Informacje o punktach, w których można się zaszczepić, znajdziecie na stronach: www.zoltytydzien.pl oraz www.szczepienia.pl, a także pod numerem infolinii 0 801 109 509.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie