MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tenis. Białorusinka Aryna Sabalenka wygrała Australian Open. Drugi tytuł singlowy z rzędu w Melbourne. I goni w rankingu naszą Igę Świątek

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Aryna Sabalenka z triumfem w Melbourne
Aryna Sabalenka z triumfem w Melbourne PAP/EPA/JOEL CARRETT
Rozstawiona z numerem drugim Aryna Sabalenka pokonała rozstawioną z numerem dwunastym Qinwen Zheng 6:3, 6:2 w finale turnieju wielkoszlemowego Australian Open. Tym samym Białorusinka obroniła tytuł stając się 2-krotną mistrzynią wielkoszlemową. Jest pierwszą tenisistką od jedenastu lat, która obroniła trofeum na antypodach. W tegorocznej 118. edycji nie straciła seta. Za triumf zarobi 3 150 000 dolarów australijskich (plus opodatkowanie). Wiceliderka rankingu zmniejszyła stratę do liderki WTA Igi Świątek.

Finalistki Australian Open mające wiele do wygrania

W przedostatnim dniu rywalizacji na kort Rod Laver Arena wyszły finalistki gry pojedynczej. Obrończyni tytułu Aryna Sabalenka mierzyła się z Qinwen Zheng. Dla piętnastej rakiety świata Chinki był to pierwszy finał wielkoszlemowy. 21-latka mogła przejść do historii jako druga reprezentantka Państwa Środka i i zarazem najmłodsza sięgająca po to trofeum na antypodach. W 2014 roku triumfowała Li Na, która liczyła wtedy 32-lata.

Dla obu pań zwycięstwo znaczyłoby bardzo dużo.

Z kolei dla wiceliderki światowego rankingu WTA był to trzeci finał Wielkiego Szlema, a drugi w Australian Open. Pod koniec poprzedniego sezonu zagrała również w US Open, gdzie zagrała o tytuł. Przed ostatnim meczem Białorusinka zmniejszyła stratę w rankingu WTA do liderki Igi Świątek (8205). W przypadku zwycięstwa wzbogaciłaby się o kolejne 700 pkt. Na chwilę obecną Polka prowadzi z dorobkiem 9770 pkt.

Natomiast Zheng dzięki rewelacyjnemu występowi na antypodach awansowała już na 7. pozycję w rankingu.

Lepszym bilans bezpośrednich spotkań mogła pochwalić się Europejka, która pokonała Azjatkę w półfinale ubiegłorocznego US Open. Spotkanie zakończyło się w dwóch setach (6:1, 6:4).

Pięć piłek setowych dla obrończyni tytułu

W pierwszej partii inicjatywę miała Białorusinka, która pierwszego gema finału wygrała ,,na sucho''. Następnie przełamała rywalkę. Przy stanie 0:2 Zheng miała, aż trzy okazje na przełamanie powrotne, jednak skutecznością i precyzją zagrań wiceliderka rankingu przechyliła szalę zwycięstwa na własną korzyść. Chwilę później 21-latka błyskawicznie wygrała przy własnym serwisie. Kolejne gemy również charakteryzowały się dominacją serwujących.

Pod koniec seta mistrzyni AO miała, aż pięć okazji na zakończenie inauguracyjnej odsłony. Pierwsze trzy wystąpiły podczas serwisu Chinki, która od stanu 0:40 wygrała gema. Jednak w dziewiątym gemie Sabalenka dzięki wymagającemu serwisowi zakończyła partię trwającą 34 minuty. Kibicie nie wiele zobaczyli długich akcji. Zawodniczki głównie zdobywały punkt po zaledwie kilku uderzeniach.

Pierwszy taki przypadek od jedenastu lat

Drugi set miał podobny przebieg. Już w pierwszym gemie Białorusinka przełamała Chinkę. Ponownie tym samym popisała się w piątym gemie. Od stanu 1:4 turniejowa ''dwójka'' kontrolowała wydarzenia na korcie głównym. W ósmym gemie Sabalenka wykorzystała piątą piłkę meczową i obroniła tytuł w Melbourne.

Dla Białorusinki był to siódmy występ w Melbourne. Debiutowała w 2018 roku.

Jest pierwszą od 11 lat zawodniczką, która wygrała drugi raz z rzędu. Wcześniej dokonała tego Wiktoria Azarenka.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tenis. Białorusinka Aryna Sabalenka wygrała Australian Open. Drugi tytuł singlowy z rzędu w Melbourne. I goni w rankingu naszą Igę Świątek - Sportowy24

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska