Obejrzyj: Tajemnice Twierdzy Toruń i innych miejsc w mieście

Pokaz miał miejsce w jednym z toruńskich hoteli. Wcześniej firma, która go organizowała, zapraszała mieszkańców do wzięcia udziału w wydarzeniu. – Przez telefon była mowa o otrzymaniu za darmo laptopa – mówi „Nowościom” syn emerytowanego mężczyzny, który wziął udział w pokazie.
Polecamy
Zamiast darmowego sprzętu, emerytowany mieszkaniec został z kredytem na ponad 2 tysiące złotych za urządzenie do gotowania i tablet. – Na mój telefon pani z firmy, której nazwę znalazłem na kartce, odpowiedziała, że nie ma możliwości zwrotu urządzeń, ponieważ ojciec - i inne osoby - podpisały kwit z oświadczeniem, że odmawiają oddania przedmiotów – informuje czytelnik. Dodatkowo zbulwersował go fakt, że przedstawicielka firmy dzwoniła do jego ojca w następnych dniach i przypominała o zaciągniętych zobowiązaniach.
Legalne, ale budzi zastrzeżenia
Pokazy, podczas których uczestnicy mają za darmo dostać jakiś sprzęt, to dobrze znana praktyka. Przez lata narosło wiele legend wokół pokazów choćby garnków, na które naciągane są głównie osoby starsze. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Miejskiego Rzecznika Konsumentów. – Z reguły takie pokazy są organizowane w atrakcyjnych miejscach jak eleganckie lokale czy hotele. Często są poprzedzone dodatkowymi atrakcjami, np. występami artystycznymi. To wszystko ma zachęcić konsumenta do skorzystania z oferty firmy – tłumaczy Bożena Sawicka, Miejski Rzecznik Konsumentów w Toruniu.
Polecamy
Takie pokazy nie są niczym zabronionym, ale rzecznik konsumentów przyznaje, że problemem jest niewłaściwa komunikacja:
– Jest to typowa działalność poza lokalem przedsiębiorstwa, która jest legalna i określona w przepisach. Zdarza się natomiast, że sprzedawcy próbują przekonać konsumenta, że odstąpienie od umowy nie jest możliwe, ale nie jest to prawda. Konsument ma prawo odstąpić od niej w ciągu 14 dni. Należy do sprzedawcy wtedy odesłać także towar – to utrudnienie dla konsumenta, bo często są to artykuły gabarytowe, a koszt wysyłki leży po stronie kupującego, ale odstąpienie jest możliwe.
Jeśli zdarzy nam się odebrać telefon od telemarketera, który przekonuje nas o otrzymaniu czegoś za darmo, powinna nam się zapalić czerwona lampka. Warto na to uczulać szczególnie osoby starsze, które dla organizujących takie pokazy są najłatwiejszym celem. – W sytuacji, kiedy nie bierzemy udziału w żadnym konkursie, informacja, że coś rzekomo wygraliśmy, powinna wzbudzić nasze podejrzenia – dodaje Bożena Sawicka.
Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku: