Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. "Za nami jedna z najtrudniejszych akcji" [zdjęcia, wideo]

TP
Tragedia w obozie harcerskim w Suszku (powiat chojnicki)
Tragedia w obozie harcerskim w Suszku (powiat chojnicki) Piotr Hukało
"Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy", "To jest żywioł ... Przy nim jesteśmy niczym", "to było jak koniec świata" - piszecie w komentarzach na naszym Facebooku. A Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Gdańsk dodaje: "Za nami jedna z najtrudniejszych akcji, w której braliśmy udział".

Tak po przejściu burzy wygląda obozowisko w Suszku:

Służby, które brały udział w akcji mówią, że zniszczenia są ogromne, a samo dotarcie do poszkodowanych było wyzwaniem. Strażacy przedzierali się ze sprzętem przez powalone drzewa.

Tragiczna noc z piątku na sobotę przyniosła żniwo, przyniosła z sobą śmiertelne żniwo, jakiego nikt się nie spodziewał. Na harcerskim obozie w Suszkach w powiecie chojnickim przed północą rozegrał się koszmar ponad 140 nastolatków i ich opiekunów.

Burza zaskoczyła ich tej nocy i mimo podjętych działań, dwie nastolatki poniosły śmierć. Kilkadziesiąt osób trafiło do szpitali na Pomorzu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

"Za nami jedna z najtrudniejszych akcji, w której braliśmy udział. Samo dotarcie na miejsce zdarzenia było wyzwaniem, gdyż droga była całkowicie zablokowana przez powalone drzewa. Teren do przeszukania okazał na tyle ciężki, że w zasadzie mogliśmy wykorzystać jedynie psy o specjalizacji gruzowiskowej - stosy powalonych drzew spiętrzone były na wysokość kilku metrów całkowicie pokrywając harcerskie obozowisko..." - pisze na Facebooku Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Gdańsk.

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich, który pojawił się na miejscu tragedii, nie ogłosił żałoby na terenie województwa, ale zaapelował do organizatorów wszelkich imprez o uszanowanie tego co się stało i odwołanie koncertów, zabaw i wydarzeń o charakterze rozrywkowym.

W nocy z 11/12.08.2017 roku w powiecie chojnickim zginęło 5 osób. To najtragiczniejszy bilans tegorocznych burz, które latem przechodzą nad Polską.

Zobaczcie także relację z tego, co działo się w Suszku:

Powiat chojnicki. Tragedia w Suszku. Nie żyją młodzi harcerz...

Wideo

Materiał oryginalny: Tragedia na obozie harcerskim w Suszku. "Za nami jedna z najtrudniejszych akcji" [zdjęcia, wideo] - Dziennik Bałtycki

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
współczuję poszkodowanym
zła organizacja i brak zabezpieczenia, brak obserwacji meteo... brak komunikacji, szczególnie, że na terytorium PL obowiązywały ostrzeżenia... a pogoda jest nieobliczalna... dziwi fakt, że na godzinę czy nawet pół godziny przed nadejściem nawałnicy w tym kierunku nikt nie alarmował tej grupy obozowiczów... żadna stacja meteo, żadna straż ani policja, ktokolwiek nie monitorował i nie zabezpieczał tak masowej imprezy!!! pozostawieni na pastwę losu??? takie obozy imprezy zgromadzenia, powinny być monitorowane i zabezpieczane... przez służby, które mają dostęp priorytetowy do komunikatów! to powinno dotyczyć wszystkich skupisk ludności! i powinno być bezwzględnie respektowane! pozwolenie na obóz po pierwsze! ZABEZPIECZENIE takiej imprezy po drugie! zgoda i świadomość otoczenia, wszystkich instytucji i urzędów, że taka impreza się odbywa i gdzie dokładnie!!! nawet na pół godziny przed uderzeniem, powinni być ewakuowani... to była stracona szansa... tragedia rodzin zabitych dziewczynek! Wina organizacji! takich imprez! dotyczy całego kraju!!! dotyczy wszystkich urzędników!!! obozów, koloni it.p. wiele musi się zmienić w naszym kraju! dzieci w szkołach głupot uczą a nic z życiem nie związanego! pierwsza pomoc to powinien być przedmiot obowiązkowy, survival, przepisy i znaki drogowe, nauka obsługi i poruszania się pojazdami - uprawnienia na maszyny it.p., lekcje dotyczące pomocy zorganizowanej, pracy w zespole, zajęcia taktyczne zamiast siedzenia 8-10 godzin w ławce!!! nauka pływania od najmłodszych klas... PL to bardzo głupi kraj... niby uczą ale jednak nie tego co ludziom przyda się w życiu... szkoda, że naród tego nie wymaga... zmiany były by bardzo pomocne... ochrona środowiska, pierwsza pomoc, taktyka, obserwacja przyrody, jak ważna jest solidarność społeczna... w życiu codziennym, nie tylko w nagłych przypadkach! W obliczu tego co dzieje się na świecie, wiele zmienić trzeba, mentalność przede wszystkim!!! samolubstwo dominuje!!! niewiele trzeba a jednak! Wszyscy jesteśmy jedną rodziną i musi chyba koniec świata nadejść aby sobie to uświadomić... Zmieniajmy się dla nas wszystkich na lepsze!
e
ewel
Nie oszukujmy się - te dzieci nie są harcerzami tylko pojechały na płatny obóz harcerski, żeby zostać harcerzami. Jedna z zasad zachowania podczas huraganu w lesie z dziennika survivalowego amerykańskiego skauta: jak najszybciej opuść namiot, udaj się w głąb lasu tam gdzie drzewa rosną najgęściej, wybierz drzewo które ma najgrubszy pień i wygląda solidnie, zostań przy drzewie, przeczekaj. Problem z polskim harcerzami był taki, że po pierwsze ewakuacja nie zaczęła się przy pierwszych ostrzeżeniach o zagrożeniu 1 stopnia. Po drugie zastępowy nie znał położenia GPS obozu - strażacy nie mogli trafić. Po trzecie zastępowy nie nakazał natychmiastowego opuszczenia namiotów. Udać się w głąb gęstego lasu nie mogli ponieważ obóz najwyraźniej zlokalizowany był w sztucznym lesie z młodymi cienkimi drzewkami...
M
Michał Moś
Długo tu nie pisałem, bo w zasadzie wobec takiej straszliwej tragedii nie wiadomo, co powiedzieć. W zasadzie wypada przystanąć i zapłakać nad trumnami tych dziewczyn. Tych harcerek...Muszę powiedzieć, że ten dramat mną potężnie wstrząsnął, bo córki kuzynki też są harcerkami. Są trochę starsze, ale i tak na wieść o tym, że drzewo zabiło dwie dziewczyny, harcerki, przez chwilę się przeraziłem. Na szczęście Agnieszka jest na obozie na Mazurach...tam też burza przeszła, ale dali radę...
w
wspaniały obóz harcerski
W tym miejscu to już od przeszło czterdziestu lat tam odbywają się obozy . Piękne ponoć to było miejsce .
Organizacja bardzo dobra na ów obozie była.
Znam jedną harcerkę z tego obozu gdyż to chrzestnica mojej żony .
Darujcie więc krytycznych opinii .
Nie byliście , nie przeżyliście tego .
Chrzestnica żony opowiedziała sama spontanicznie co owej nocy się działo .
Poczekajmy na opinię ekspertów i prokuratora .
E
Ex Harcerz
Tak to się dzieje, jak indoktrynacja ideologiczna jest ważniejsza ńiż cnoty harcerskie. Obóz ogromny, pondstuosobowy, w monokulturowej plantacji sosnowej, nie na polanie, nie nad jeziorem, gdzie bezpiecznie palić ogoeń, gdzie ewakuacja. To nie do końca jest pech. ZHR to marna podróba harcerstwa, a nie harcerstwo.
M
Matka harcerze
Mój syn, w tym roku uczestniczył w obozie harcerskim. Dotarcie do miejsca obozowiska było niezwykle trudne. Będąc w odwiedzinach pomyślałam, że w razie burzy lub nawałnicy dzieci były by bez szans. Nie myliłam się, szczęście mój syn wrócił cały i zdrowy kilka tygodni temu. Wyrazy współczucia dla rodziców. Harcerze to nie żołnierze, to dzieci, więc drodzy opiekunowie rozbijajcie obozy gdzieś gdzie w razie trudnej pogody dzieci będą mogły się schronić.
G
Gdzie opiekunowie?
I w środku lasu bez żadnej polany robić obóz ....Jakieś to bez pomyślunku.
Wyrazy współczucia dla bliskich Ofiar tragedii.
A ta nawałnica to odwet z Niebios dla Szyszki chyba.
Dodaj ogłoszenie