Tragedia na torach kolejowych w Rożkach pod Radomiem. Pociąg roztrzaskał samochód!

jp

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Do tragedii doszło w poniedziałek po południu na torach w Rożkach. Na przejeździe kolejowym pociąg zmiażdżył samochód. Jedna osoba nie żyje!

Według naszych informacji w Rożkach mijały się dwa pociągi – pośpieszny i osobowy. - Kierowca osobówki wjechał na przejazd przy opuszczonym szlabanie i czerwonym świetle. Zginął na miejscu - mówiła Justyna Leszczyńska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. Tylko on podróżował autem. Więcej szczegółów odnośnie tego zdarzenia funkcjonariusze na razie nie zdradzają, nie wiemy kim była ofiara makabrycznego wypadku.

Nikt z pasażerów pociągu nie ucierpiał. Na miejscu pojawiły się: straż pożarna, policja i prokurator, ratownicy medyczni. Pasażerów poinformowano, że do Skarżyska Kamiennej zostanie zorganizowana autobusowa komunikacja zastępcza. Potem pociągi na tej trasie kursowały już z pominięciem stacji Rożki i Radom Południowy.

Strach i panika

Nasz reporter jechał pociągiem osobowym relacji Radom-Skarżysko-Kamienna. Na przejeździe kolejowym tuż przed stacją Rożki doszło do ogromnej tragedii. Pasażerowie poczuli ogromne uderzenie, z prawej strony składu widać było tylko migające światła. Były dwie możliwości: wykolejenie pociągu lub wypadek. Gdy chwilę później większość osób znalazła się przy kabinie maszynisty wiadomo było, że stało się to drugie. Maszynista nie miał czasu na hamowanie, zrobił to dopiero po uderzeniu. W chwili zdarzenia pogoda była fatalna. Nad Rożkami przeszła prawdziwa ulewa, był silny wiatr.

Strach, szok, niedowierzanie i panika to emocje, które towarzyszyły pasażerom. Kilkoro z nich chciało opuścić skład. Nikt jednak na to nie pozwolił. Na miejsce szybko dojechała straż pożarna. Druhowie pytali, czy ktoś potrzebuje pomocy. Chwilę później pojawiła się policja i Straż Ochrony Kolei.

Po prawie 50 minutach od wypadku pojawiła się informacja, że pasażerów Kolei Mazowieckich zabierze zastępcza komunikacja zastępcza. W zejściu z pociągu pomagali strażacy. Później doprowadzili wszystkich do autobusu i dopilnowali, by na pewno się w nim znaleźli.

Materiał oryginalny: Tragedia na torach kolejowych w Rożkach pod Radomiem. Pociąg roztrzaskał samochód! - Echo Dnia Radomskie

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
10 lutego, 19:10, Gość:

Echo a da sie cofnąć do przodu? Konczyliscie wy jakies studia czy tak was biora z lapanki?

Chyba to auto widziałem jak z lawety zdejmowali na jednym z parkingów na Ustroniu obok dawnego statoil. Wydaje mi się że to to samo auto. Dużo zachodu szukania po forach ale chyba znalazłem . Czemu szukałem ? Straszny widok (To auto) miałem nadzieję że nikt nie zginął . Smutne . Przepraszam ale przestańcie tu walczyć ja widziałem ten samochód nie ma człowieka i to jest najgorsze.

G
Gość

Najłatwiej nam zwykłym ludziom ferować wyroki.....

My oprócz paru ogólnych artykułów nie wiemy nic!!!!

Wielka tragedia i ogrom bólu dla najbliższych....

Dajmy temu młodemu człowiekowi odpoczywać już po tamtej "lepszej" stronie.

K
KOLEJARZ
11 lutego, 11:38, KOLEJARZ:

Ludzie piszą "rogatki to, rogatki tamto" ...

Dużo osób ginie na przejazdach, albo z głupoty, zagapienia albo z braku wiedzy. O tych rogatkach powiem kilka słów bo może nie wszyscy uważali na kursie.

Rogatki lub półrogatki zamykające połowę jezdni - są tylko dodatkiem !!!

Podstawowym zabezpieczeniem na przejeździe są Sygnalizatory Drogowe. Awaria napędu rogatkowego spowoduje przejazd pociągu z ograniczeniem prędkości do 20 km/h ale dla drugiego pociągu i kolejnych, pierwszy pociąg przejedzie z prędkością rozkładową, wynika to ze zbyt małego czasu wstępnego ostrzegania na przejeździe. Dyżurny ruchu może nie zdążyć w ciągu 35 sekund ostrzec maszynisty o usterce rogatki (dlatego ten rodzaj usterki jest obostrzeniem dopiero dla drugiego pociągu). Ludzie jak widzicie rogatki w położeniu górnym to spójrzcie przede wszystkim na Sygnalizator Drogowy a następnie również zachowaj szczególną ostrożność.

11 lutego, 13:14, Gość:

A TOPy, to pies? Choć nie wiem, jak na tamtej linii.

TOP-y nieważne czy są czy nie, przy awarii rogatki maszynista będzie miał TOP-a już dawno za plecami. Zawsze awaria rogatki skutkuje 20km/h ale dla drugiego pociągu dopiero.

P.S. Mi również się zdarzyło kiedyś nie zauważyć włączone Sygnalizatory :) przez zagadanie ,ale w porę zahamowałem . Szkoda porostu człowieka, współczucie dla rodziny.

M
Mietek

Przez takiego idiote, który wpixxrdolił się pod rogatki zmarnowano mnostwo czasu pasazerów i pieniedzy podatników na akcję służb.

G
Gość
11 lutego, 00:21, Gość:

Cofnąć do tyłu do przodu, wariat, tam są rogatki itp. łatwo tak wszystkim pisać jak tragedia w d.pe nie zajrzy. W rozkach przed stacja nie raz widziałem że wystarczy zadzwonić dzwonkiem. Nie znałem gościa ale należy się szacunek jego bliskim a winę udowodnią śledczy. Wyrazy wsparcia dla rodziny

11 lutego, 11:20, dsfsds:

kierowca jest winny ale martwy zza grobu już się nie obroni, wjazd na zamknięte rogatki i czerwone migające światła, dźwięk piszczałki. Tak niestety kończy się nonszalanckie jeżdżenie w tym wszystkim jest najważniejsze to że nie wiózł nikogo z rodziny.

cofnąć do tyłu - dobre, w podstawówce lepiej piszą i rozumieją !

G
Gość
11 lutego, 11:38, KOLEJARZ:

Ludzie piszą "rogatki to, rogatki tamto" ...

Dużo osób ginie na przejazdach, albo z głupoty, zagapienia albo z braku wiedzy. O tych rogatkach powiem kilka słów bo może nie wszyscy uważali na kursie.

Rogatki lub półrogatki zamykające połowę jezdni - są tylko dodatkiem !!!

Podstawowym zabezpieczeniem na przejeździe są Sygnalizatory Drogowe. Awaria napędu rogatkowego spowoduje przejazd pociągu z ograniczeniem prędkości do 20 km/h ale dla drugiego pociągu i kolejnych, pierwszy pociąg przejedzie z prędkością rozkładową, wynika to ze zbyt małego czasu wstępnego ostrzegania na przejeździe. Dyżurny ruchu może nie zdążyć w ciągu 35 sekund ostrzec maszynisty o usterce rogatki (dlatego ten rodzaj usterki jest obostrzeniem dopiero dla drugiego pociągu). Ludzie jak widzicie rogatki w położeniu górnym to spójrzcie przede wszystkim na Sygnalizator Drogowy a następnie również zachowaj szczególną ostrożność.

11 lutego, 13:14, Gość:

A TOPy, to pies? Choć nie wiem, jak na tamtej linii.

Człowiekowi chciało się rozpisać i laikom wytłumaczyć zasady działania może ktoś pomyśli i życie sobie uratuje:) a ten jak kolejny debil wymądrza się o TOP po pierwsze co durniu dały by topy na taką głupotę że gość wjeżdża slalomem na prawidlowo osygnalizowany przejazd. Top którego tam nie ma i tak jak by był to by świecił rozkladowa. Selekcja naturalna. Oszczędził by 2 min a tak to tylko kłopotu narobił.

G
Gość
10 lutego, 21:22, Gość:

Jakim autem ?

VieśWagen

o
obiektywny

Jakie k...a Rożki... ten przejazd się jeszcze w Kosowie znajduje! Rozumiem że najbliższa stacja nazywa się Rożki, ale żeby odnosić się bezpośrednio do tego, a nie mieć chęci poświęcic chwili czasu na dokładne sprawdzenie lokalizacji, to od tej dezinformacji w głowie się przewraca... Zresztą przejazd bezpośrednio przy stacji "Rożki" to jest jeszcze Augustów!

G
Gość
11 lutego, 11:38, KOLEJARZ:

Ludzie piszą "rogatki to, rogatki tamto" ...

Dużo osób ginie na przejazdach, albo z głupoty, zagapienia albo z braku wiedzy. O tych rogatkach powiem kilka słów bo może nie wszyscy uważali na kursie.

Rogatki lub półrogatki zamykające połowę jezdni - są tylko dodatkiem !!!

Podstawowym zabezpieczeniem na przejeździe są Sygnalizatory Drogowe. Awaria napędu rogatkowego spowoduje przejazd pociągu z ograniczeniem prędkości do 20 km/h ale dla drugiego pociągu i kolejnych, pierwszy pociąg przejedzie z prędkością rozkładową, wynika to ze zbyt małego czasu wstępnego ostrzegania na przejeździe. Dyżurny ruchu może nie zdążyć w ciągu 35 sekund ostrzec maszynisty o usterce rogatki (dlatego ten rodzaj usterki jest obostrzeniem dopiero dla drugiego pociągu). Ludzie jak widzicie rogatki w położeniu górnym to spójrzcie przede wszystkim na Sygnalizator Drogowy a następnie również zachowaj szczególną ostrożność.

A TOPy, to pies? Choć nie wiem, jak na tamtej linii.

G
Gość
10 lutego, 19:35, Gość:

Jak do tego doszło skoro tam są szlabany? Przejazd dobrze oznakowany...

10 lutego, 21:45, Gość:

Ludzie przjezdzaja zygzakiem przez rogatki . to samo na przejezdzie w Kosowie robia.

Ale szlabany nie sa po calej dluhosci tylko naprzemian

K
KOLEJARZ

Ludzie piszą "rogatki to, rogatki tamto" ...

Dużo osób ginie na przejazdach, albo z głupoty, zagapienia albo z braku wiedzy. O tych rogatkach powiem kilka słów bo może nie wszyscy uważali na kursie.

Rogatki lub półrogatki zamykające połowę jezdni - są tylko dodatkiem !!!

Podstawowym zabezpieczeniem na przejeździe są Sygnalizatory Drogowe. Awaria napędu rogatkowego spowoduje przejazd pociągu z ograniczeniem prędkości do 20 km/h ale dla drugiego pociągu i kolejnych, pierwszy pociąg przejedzie z prędkością rozkładową, wynika to ze zbyt małego czasu wstępnego ostrzegania na przejeździe. Dyżurny ruchu może nie zdążyć w ciągu 35 sekund ostrzec maszynisty o usterce rogatki (dlatego ten rodzaj usterki jest obostrzeniem dopiero dla drugiego pociągu). Ludzie jak widzicie rogatki w położeniu górnym to spójrzcie przede wszystkim na Sygnalizator Drogowy a następnie również zachowaj szczególną ostrożność.

G
Gość

Nie - redakcjo Echa, nie pociag, ale kierowca samochodu jest tu winny, bo wjechal pod pociag !!!

d
dsfsds
11 lutego, 00:21, Gość:

Cofnąć do tyłu do przodu, wariat, tam są rogatki itp. łatwo tak wszystkim pisać jak tragedia w d.pe nie zajrzy. W rozkach przed stacja nie raz widziałem że wystarczy zadzwonić dzwonkiem. Nie znałem gościa ale należy się szacunek jego bliskim a winę udowodnią śledczy. Wyrazy wsparcia dla rodziny

kierowca jest winny ale martwy zza grobu już się nie obroni, wjazd na zamknięte rogatki i czerwone migające światła, dźwięk piszczałki. Tak niestety kończy się nonszalanckie jeżdżenie w tym wszystkim jest najważniejsze to że nie wiózł nikogo z rodziny.

M
Maszynista

Redakcjo a gdzie informacja czy maszynista był trzeźwy? Przecież to jak zwykle nieodłączny element wszystkich wypadkow..... maszyniści jeżdżą na bani i dlatego wjezdzaja w samochody...

G
Gość

"Kierowca osobówki wjechał na przejazd przy opuszczonym szlabanie i czerwonym świetle"

Czy ten tekst będzie dla innych przestrogą?

Dodaj ogłoszenie