Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Trener Rafał Więckowski: - Elana Toruń nieprzypadkowo grała tak dobrze w 2023 roku

Dariusz Knopik
Dariusz Knopik
Trener Rafał Więckowski uważa, że Elana Toruń cały czas będzie się rozwijać, a dobre występy w 2023 roku to dopiero początek
Trener Rafał Więckowski uważa, że Elana Toruń cały czas będzie się rozwijać, a dobre występy w 2023 roku to dopiero początek Piotr Lampkowski
Elana Toruń jako beniaminek III ligi piłki nożnej była rewelacją rundy jesiennej. O przyczynach sukcesu, budowie zespołu, najlepszych i najgorszych meczach, a także planach na 2024 rok rozmawiamy z Rafałem Więckowskim, trenerem zespołu.

Pewnie w planach i marzeniach nie myślał pan, że prowadzona przez pana Elana zaprezentuje się tak dobrze jako beniaminek III ligi?
Liczyłem na dobre miejsce w okolicach górnej części tabeli, by nie martwić się walką o utrzymanie. Piąta lokata wydawała się być wielkim osiągnięciem. Wierzyłem, że stabilizacja będzie podstawową dobrej gry, a miejsce w tabeli zapewni czystą głowę chłopakom.

Co spowodowało, że byliście rewelacją rundy jesiennej?
Elana Toruń nieprzypadkowo w 2023 roku grała tak dobrze. Jest kilka czynników, które się do tego przyczyniły. Po pierwsze, atmosfera w klubie, szatni i cała otoczka tworzona przez kibiców. Po drugie, tożsamość. Każdy dąży do tego, by tu być i się rozwijać, coś zbudować w swoim mieście. Mamy zespół stworzony przez ludzi z Torunia, okolic i regionu. Każdy się identyfikuje z tym projektem i chce być jego częścią. Po trzecie, podejście mentalne piłkarzy. Chcę podkreślić, że oni nie żyją tylko z piłki. Normalnie pracują i to w wielu przypadkach nie jest łatwa praca. Jednak znajdują chęć, czas i motywację, by jeszcze grać w piłkę na odpowiednim poziomie. Nie narzekają, nie marudzą, tylko robią swoje. Chcą się rozwijać i iść cały czas w górę. To przekłada się na rywalizację w zespole. Każdy chce wygrać, na każdym treningu, każdą małą grę. W naszym zespole nikt nie narzeka. Ci to aktualnie nie grają, wiedzą, że ich czas nadejdzie. Tak było w rundzie jesiennej. Ci co początkowo siedzieli na ławce rezerwowych, potem byli podstawowymi graczami. Często mam ból głowy nie kogo wziąć do jedenastki, ale do kadry meczowej. Trudno jest tłumaczyć komuś, że teraz na niego nie postawię, ale dostanie swoją szansę. Piłkarze to przyjmują ze zrozumieniem, nie obrażają się, tylko pracują na treningach jeszcze ze zdwojoną siłą, by mi udowodnić, że się mylę. Schowanie swojego ego jest bardzo ważne, szczególnie wśród sportowców i piłkarzy. To bardzo doceniam, a piłkarze bardzo rozsądnie do tego podchodzili i mówili, że poświęcają się dla dobra zespołu i muszą jeszcze więcej pracować. Po czwarte, pracujemy ze sobą już dłuższy czas i to procentuje. Znamy się wszyscy jak przysłowiowe stare konie. Podobnie jest w sztabie trenerskim.

Jaki był najsłabszy i najlepszy mecz Elany w rundzie?
Najsłabszy bez wątpienia był Świnoujściu. Przegraliśmy z Flotą 0:3. Jeszcze początek był w miarę dobry, ale potem kompletnie nie przypominaliśmy siebie. Najlepszy? Dużo było meczów, w których graliśmy dobrze. Dla mnie takim najważniejszym meczem było spotkanie z Polonią Środa Wielkopolska. Najpierw zremisowaliśmy na wyjeździe w derbach z Zawiszą Bydgoszcz, a potem pechowo przegraliśmy u siebie z Vinetą Wolin. Następnie jechaliśmy do czołowego zespołu trzecioligowego i zagraliśmy świetne spotkanie pod każdym względem. Dla mnie cenne jest też zwycięstwo ze Stolemem Gniewino, który przed meczem z nami notował dobrą passę, a na boisku jest bardzo niewygodny, gra schowany i czeka na błędy. My potrafiliśmy pewnie go ograć. Cieszy mnie też zwycięstwo nad rezerwami Pogoni Szczecin, bo to jeden z nielicznych zespołów grających otwarcie.

Piłka nożna to sport zespołowy, ale w każdej drużynie są liderzy, od których najwięcej zależy. Kto jest przywódcą w pańskim zespole?
Może powiem truizm, ale naszym liderem, przywódcą i siłą jest zespołowość. Jeśli miałbym już wymieniać, to na pewno jest to Damian Lenkiewicz, kapitan. Jednym z liderów jest Paweł Karbowiński, wicekapitan i autor ośmiu asyst. Bardzo duży wpływ na zespół ma bramkarz Wojciech Pawłowski, który zapewnia nam spokój z tyłu. Warto podkreślić, że zachował 12 czystych kont, a w całym roku w 35 meczach wpuścił tylko 13 goli! Szymon Ćwikliński bardzo dobrze rozumienie mój pomysł na grę i stara się to kontrolować na boisku. Aleksander Kowalski to wielki motywator całej ekipy. Mateusz Góra do momentu kontuzji był motorem gry ofensywnej. Maciej Rożnowski początkowo był zmiennikiem, a i tak uzbierał 10 goli. Mógłbym tak wymieniać wszystkich, bo każdy jest niezwykle ważny.

Na urlopy mogliście udać się w pełni zadowoleni. Co teraz?
Przede wszystkim odcięcie się od futbolu. Ten rok był niezwykle ciężki. Niby pewnie awansowaliśmy do III ligi, ale granie z balastem zespołu, który nie przegrał meczu jest niezwykle trudne psychicznie. Potem trzeba się pokazać jako beniaminek. To wszystko się nawarstwiało i nie było łatwe. Po ostatnim treningu powiedziałem chłopakom, żeby odpoczęli od piłki i nawet w telewizji jej nie oglądali. Tym bardziej, że między sezonami mieliśmy raptem 10 dni przerwy.

Jak będą wyglądały przygotowania do rundy wiosennej?
Tak jak mówiłem na razie pełny luz i odpoczynek. W sumie trzy tygodnie. Potem trzy tygodnie pracy indywidualnej, głównie biegowej i w siłowni. Wspólne treningi zaczynamy 8 stycznia 2024 roku. Mamy zaplanowane sparingi z GKS Wikielec, Olimpią Grudziądz, Olimpią Elbląg, Pelikanem Łowicz, Unią Solec Kujawski, Mławianką, Wdą Świecie, Startem Pruszcz i Tarpanem Mrocza. Ligę zaczynamy w marcu od derbów z Zawiszą.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska