Tyle wspomnień w jednym miejscu [zdjęcia]

(jw)
Mieszkańcy oglądali z zaciekawienim fotografie.
Mieszkańcy oglądali z zaciekawienim fotografie. Janina Waszczuk
W szkole w Raciążu otwarto wystawę "Od kołyski po grób - fotografia i opis. III edycja". Mieszkańców nie można było oderwać od plansz ze zdjęciami.

Wystawa starych fotografii w Raciążu

nicjatorem wystawy jest Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Raciąż, a szczególnie trzy panie mają duże zasługi w tym, że powstała ta niezwykła ekspozycja. Na otwarciu III edycji wystawy dyrektorka szkoły i prezeska stowarzyszenia Irena Szwankowska podkreślała, że dziękuje wszystkim za udostępnienie fotografii rodzinnych. - Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu - mówiła. - Już dziś wiemy, że będzie czwarta edycja, bo nawet nie zdążyliśmy wszystkich zdjęć dobrze przejrzeć i opisać, a są bardzo ciekawe i szkoda, żeby nie ujrzały świtała dziennego. Na tym nasza praca się nie kończy, bo te zdjęcia, które dziś widzicie wyeksponowane, chcemy wydać w książkach. Może to będzie za rok, a może za dwa lata, to zależy od pieniędzy, jakie pozyskamy. Szczególne podziękowania należą się Wiolecie Janikowskiej, Iwonie Kobus i Joannie Jurzak-Bieniak, bo to one najwięcej czasu poświęciły, żeby wybrać i opisać zdjęcia i na tym ich praca się nie kończy.

Przeczytaj także: Książka o Raciążu rozeszła się raz dwa
Na wystawie byli goście nie tylko z Raciąża i sąsiednich wiosek, ale był też mieszkaniec Gdańska, który wyjechał z Raciąża w latach 50 oraz mieszkanka Francji, która specjalnie przyjechała na otwarcie wystawy.

Przed oficjalnym otwarciem uczestnicy oglądali fotografie, wyszukiwali swoje podobizny, rodziny, sąsiadów i znajomych. I zaczęły się wspomnienia.

Członkowie stowarzyszenia rozdali 21 upominków tym, którzy dostarczyli zdjęcia z opisami. W trakcie prezentacji uzupełniano informacje, bo mieszkańcy na bieżąco reagowali i poznawali znajomych. Zewsząd było słychać, a pamiętasz Trudzię, to przy szkole w Stobnie, a tu jest moja teściowa i siostra. Wspomnieniom nie było końca. Pan Okonek z Gdańska zobowiązał się, że na następną edycję przyśle więcej zdjęć i udostępni drzewa genealogiczne rodów z tych okolic.

Z kolei Felicja Volpi z domu Cyls sponsorowała wydanie książki o Raciążu i cieszy się, że panie ze stowarzyszenia zrobiły taką wspaniałą rzecz. - Należą im się brawa, to trzeba kontynuować - podkreśliła.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie