Tylko się spotykają

Tekst i fot. Anna Klaman
Udostępnij:
W piątek na walnym zebrali się druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Chojnicach.

To walne odbiegało od zebrań w innych jednostkach, bo co to za jednostka - bez kasy, sprzętu, remizy i ludzi. Stawiło się jedynie 15, w tym zaledwie pięciu młodszych. Zaproszenia na walne do "Słonecznej" wysłano do młodzieży, ale je zignorowali. Natomiast "weterani" przyszli w 100 proc.

Kto omija strażacką brać?

Nie pojawił się też żaden reprezentant PSP, co obecni przyjęli ze smutkiem. Prezes Bogdan Hildebrandt skrytykował miasto za to, że ignoruje prośby jednostki o wsparcie finansowe. Odpowiedź wiceburmistrza Edwarda Pietrzyka, że należy składać wnioski o granty, nie usatysfakcjonowała go i stwierdził, że burmistrz Arseniusz Finster też raz powinien się u strażaków pokazać. _- Jak dotąd omija nas, jakby się bał - _skwitował.

Zebranie w "Słonecznej" to mieszanka apatii, poczucia bezsilności, a całość okraszona pokaźną dawką humoru. Hildebrandt stwierdził, że otrzymał kiedyś z ratusza pismo, iż na cele społeczne pieniędzy tam nie mają.

Bez motopompy ani rusz

- Niemożliwe - skomentował, kręcąc głową Pietrzyk.

- Ależ tak, mam to pismo przy sobie - utrzymywał Hildebrandt.

Chojnicka jednostka działa od pięciu lat. Te "działania" ograniczają się właściwie do corocznych spotkań. I to tyle. Są co prawda dwie drużyny młodzieżowe, ale młodych nie bardzo jest czym przyciągnąć. - _Jak nie mamy nawet motopompy, to o czym my tu mówimy - _zauważył ktoś.

- Młodych można przyciągnąć ćwiczeniami - _dodał drugi. - A my co, młodych przy zeszytach możemy posadzić i tyle. _

Strażac, jak rodzina

Pietrzyk zaoferował możliwość skorzystania z pomieszczenia z Wszechnicy, a jeden z młodszych strażaków zobowiązał się, że zbierze grupkę i razem zastanowią się, czym chojniccy druhowie z OSP mogliby się zająć.

- Z nami jest podobnie, jak z rodziną - stwierdził jeden z starszych. - Jeżeli nie ma domu, to rodzina się rozpada.

A kto inny dodał, że ludzie poodchodzili z bezczynności. - My przez te pięć lat spotykaliśmy się tylko i nic nie robiliśmy.

Tymczasem dobre wzorce są, to OSP Starogard, Tuchola. Pruszcz czy Bydgoszcz. Ale chyba już niedościgłe.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
OOlo
Jeżeli uda się wyrzucić tych PRLowskich działaczy to może coś drgnie. Sam prezes to najwyższej próby .... zabytek, na dodatek o straży pożarnej ma takie pojęcie jak delfin o uprawie roli:-))
Dodaj ogłoszenie