Ubezpieczenia. Kaprysy pogody windują cenę polisy

ŁT
Infografika: Monika Wieczorkowska
Sadownicy chcą także korzystać z ubezpieczenia z dopłatami państwa. Ale im więcej klęsk, tym trudniej o taką polisę.

Beata Pracka z Borzymowic (gm. Choceń) uważa, że sadownicy nie mają takich samych praw jak inni obywatele. - Nie możemy skorzystać z ubezpieczenia sadu z dopłatami państwa, bo dwa lata temu ponieśliśmy szkodę z powodu gradu i ubezpieczyciele proponują nam wyższą składkę - wyjaśnia. - Przewyższyła ona sześć procent, więc o pomocy państwa nie było mowy. To krzywdzące!

Jej syn Dawid podaje przykład: jeśli sadownik chce ubezpieczyć średni plon o wartości 30 tys. zł, ma zapłacić 2100 zł od hektara. Jeśli ma ich trzydzieści, to będzie musiał wydać aż 63 tysiące złotych!

Kara za brak możliwości

- Jako właściciel i tak mam co roku wystarczająco dużo zobowiązań z tytułu ubezpieczeń (pojazdów, budynków), coraz wyższych podatków, cen energii, akcyz - twierdzi pan Dawid.
Jego matka zwraca uwagę także na to, że w Polsce istnieje obowiązek ubezpieczenia co najmniej połowy upraw. Kto go nie spełni, może zapłacić karę - równowartość 2 euro od 1 ha. - Poza tym jest dodatkowa strata, bo kto nie ubezpieczył plonów, otrzyma gorzej oprocentowany kredyt klęskowy - mówi pani Beata.

Takich sankcji wobec gospodarza nie można zastosować, jeśli ten nie zawrze umowy ubezpieczenia obowiązkowego z powodu pisemnej odmowy przez co najmniej dwa zakłady, które zawarły porozumienie z ministrem rolnictwa (patrz - infografika). Tym bardziej jeśli zaoferowano rolnikowi stawki przekraczające 6 proc. sumy ubezpieczenia. Jednak wielu rolników woli nie prosić o takie pisemne odmowy.

Potrzebne zmiany

- Obawiam się, że następny sezon w rolnictwie może być dla niejednego sadownika z Kujaw czy innego regionu, sezonem ostatnim - prognozuje sadownik. Jego zdaniem stawki ubezpieczeń (dochodzące np. do 9-ciu procent) są nie do zaakceptowania przez gospodarzy.

- Rozumiemy, że zakładom ubezpieczeniowym może się nie opłacać podpisywanie polis z sadownikami w tych rejonach, gdzie często występuje na przykład gradobicie, ale wszyscy gospodarze powinni mieć prawo do skorzystania z pomocy państwa - uważa Beata Pracka.

- Jeśli Komisja Europejska się zgodzi, to mam nadzieję, że (z unijnym wsparciem) od przyszłego roku będzie można zwiększyć dopłaty do składek z 50-ciu do 75 procent - mówi Mirosław Maliszewski, poseł i prezes Związku Sadowników Rzeczypospolitej Polskiej. Jego zdaniem wtedy będzie szansa na podniesienie progu powyżej którego państwowe dopłaty nie przysługują - z sześciu do dziewięciu-dziesięciu procent sumy ubezpieczenia. I dzięki temu także sadownicy będą mogli częściej korzystać z dopłat do składek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3