Ta sprawa dotyczy przede wszystkim rzepaku ozimego i znacznego zmniejszenia obszaru objętego ubezpieczeniem.
Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. - powołując się na metodę teledetekcji (zdjęcia z samolotu) - ograniczył zakres swojej odpowiedzialności z tytułu zawartych polis ubezpieczenia upraw rolnych. Starostwo kwituje, że zmiany zmniejszają odpowiedzialność kwotową zakładu, ograniczają areał upraw objęty ochroną finansową. I to drastycznie.
Według rolników z okolic Włocławka, uprawy w większości przypadków są w dobrym stanie.
Starosta namawia, aby osoby, które czują się poszkodowane, składały indywidualne pisemne reklamacje do ubezpieczyciela. Powiat przypomina też o bezpłatnej pomocy prawnej (Piotr Krygier - Powiatowy Rzecznik Konsumentów, nr tel. 54 230 46 12).
Wzór pisma, który dotyczy ponownego rozpatrzenia zmiany sumy ubezpieczenia, znajdziemy na stronie internetowej podwłocławskiej gminy Baruchowo. "Tegoroczna uprawa rzepaku jest zgodna z danymi zawartymi w pierwotnej polisie. Jest ona jednorodna, dobrze ukorzeniona, nie występują na niej choroby, a obsada roślin jest prawidłowa. (...) Co istotniejsze z niezrozumiałych względów ubezpieczyciel odmówił przeprowadzenia wizji terenowej, której celem byłoby zweryfikowanie podnoszonych zarzutów co do błędnego wyniku pomiarów teledetekcyjnych", czytamy w piśmie.
Strefa AGRO Kujawsko-Pomorskie także na Facebooku. Dołącz do nas
Co w razie odmowy przeprowadzenia wizji w terenie z udziałem przedstawiciela PZU? Rolnik, który podpisze pismo ostrzega, że zleci rzeczoznawcy bądź Ośrodkowi Doradztwa Rolniczego sporządzenie opinii o stanie upraw rzepaku i będzie dochodzić swoich praw na sali sądowej.
Poprosiliśmy o komentarz drugą stronę czyli Powszechny Zakład Ubezpieczeń.
Biuro prasowe odpowiedziało nam, że do PZU nie wpłynęła jeszcze oficjalna interwencja starosty włocławskiego: - Kiedy poznamy jej treść, to ustosunkujemy się do niej.
______________________________
Zobacz poprzednie odcinki programu Agro Pomorska