Uczestnicy MŚ U20 zwiedzają Bydgoszcz i... szukają pokemonów

NP
Uczestnicy MŚ U20 w Bydgoszczy
Uczestnicy MŚ U20 w Bydgoszczy Filip Kowalkowski
Jamajczykom i Kenijczykom jest u nas... za zimno. Poza tym, nie narzekają na nic. Uczestnicy lekkoatletycznych mistrzostw świata U20 w Bydgoszczy walczą o medale i dobrze się bawią.

Zawodnicy i goście zostali zakwaterowani w najlepszych hotelach i akademikach w Bydgoszczy. W chwili, kiedy zapadła ostateczna decyzja o przyznaniu Bydgoszczy praw do organizacji mistrzostw świata, w wybranych obiektach rozpoczęły się wizyty specjalnych delegatów, którzy kontrolowali aktualny stan przygotowań.

- Mamy już duże doświadczenie w goszczeniu zawodników różnych dyscyplin z całego świata. W naszym hotelu zakwaterowani byli już wcześniej siatkarze, koszykarze, czy piłkarze ręczni - mówi Michał Walczak, prezes Hotelu City.

Bukowiecki po zdobyciu mistrzostwa.

Dla uczestników mistrzostw świata przygotowano m.in. specjalne menu, które musi być identyczne w każdym hotelu, w którym mieszkają lekkoatleci. Posiłki muszą być rozpisane w dwóch językach obcych - po angielsku i francusku. W godzinach 6.00-9.30 kuchnia wydaje zawodnikom śniadanie, między 12.00 a 14.30 lunch, kolację natomiast w godzinach 20.00-23.00.

Więcej wiadomości sportowych, zdjęcia, wideo, relacje live na www.pomorska.pl/sport

Zawodnicy, którzy przyjechali do Bydgoszczy z innych krajów czują się tutaj swobodnie. Często zwiedzają miasto, a większość - szczególnie Amerykanie - jest zaskoczona, że jest u nas tyle zieleni. Porozumienie się ze sportowcami również przebiega dobrze, w języku angielskim.

- Zawodnicy mają również smartfony i tablety, które są dla nich bardzo pomocne. Podobno niektórzy, w ramach odstresowania, szukają też pokemonów - opowiada Michał Walczak, nawiązując do bardzo popularnej obecnie gry miejskiej. I dodaje: - Kenijczycy i Jamajczycy narzekają jedynie, że jest im za zimno. Dwadzieścia stopni to dla nich za mało.

W hotelu City mieszkają reprezentacje Stanów Zjednoczonych, Islandii i Brytyjskich Wysp Dziewiczych. Dodatkowo żywią się tam także zawodnicy z Kenii i Jamajki.

- W hotelu reprezentanci mają do dyspozycji pokój do masażu, wszędzie rozmieszczone są także odpowiednie tablice informacyjne. W poniedziałek mieliśmy tu także małą wewnętrzną ceremonię, gdyż jeden z Amerykanów zdobył brązowy medal w pchnięciu kulą - mówi Walczak. - Jedynym problemem, na który narzekają panie pokojówki jest bałagan w pokojach - dodaje z uśmiechem prezes Hotelu City.

Ważną rolę pełni także Hotel Słoneczny Młyn, który podczas mistrzostw ma charakter hotelu VIP. W obiekcie goszczą m.in. prezydent IAAF Sebastian Coe, pani Irena Szewińska, czy też wiceprezydent IAFF Sergiej Bubka. A także mistrzowie świata w swoich dyscyplinach, na przykład Ato Boldon i Allen Johnson.

- Czas spędzony w hotelu ma być dla gości chwilą relaksu i odprężenia po całym dniu wrażeń, dlatego goście chętnie korzystają z relaksacyjnych zabiegów SPA lub cieszą się chwilą spokoju na tarasie przy rzece - opowiada Gracjan Topczewski, główny menedżer Hotelu Słoneczny Młyn.

- Oprócz tego wszyscy goście są pozytywnie zaskoczeni i bardzo chwalą zmiany, jakie zaszły w Bydgoszczy od czasu ostatnich, takich mistrzostw, które odbyły się tutaj w 2008 roku. Największe pochwały zbierają Wyspa Młyńska, starówka i możliwości, jakie daje rzeka - dodaje Topczewski.

W Bydgoszczy z okazji Mistrzostw Świata w lekkoatletyce zjawiło się ponad 3000 tysiące osób - zawodników, trenerów i gości VIP.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie