Uważaj, żeby Cię nie okradli, a jesteś naprawdę łatwym celem... Sprawdź!

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Archiwum/Polska Press
Otrzymujesz wezwanie do zapłaty raty kredytu lub pożyczki, ale nie wiesz o co chodzi, bo nie masz żadnych zobowiązań? Niestety, takie historie zdarzają się coraz częściej i mogą dotyczyć - uwaga! - każdego. Podpowiadamy, jak się przed nimi ustrzec. W ostatnich tygodniach doszło do kilku poważnych wycieków danych osobowych na dużą skalę, m.in. z uczelni wyższej czy z dużej sieci handlowej.

Wraz z pojawieniem się pandemii COVID-19 wiele usług musieliśmy z dnia na dzień przenieść do obiegu cyfrowego. A co naturalne, zwiększenie naszej aktywności w sieci zwiększa ryzyko przechwycenia naszych danych osobowych przez nieuczciwe osoby. Niestety, takich przypadków jest coraz więcej i mogą dotyczyć każdego z nas - w ostatnich dniach media opisywały sprawę prezydenta jednego z miast, którego dane osobowe zostały wykorzystane do zaciągnięcia przez nieznane osoby kredytów i pożyczek.

Z najnowszego raportu infoDOK wynika, że tylko w drugim kwartale tego roku odnotowano aż 1680 prób wyłudzeń na łączną kwotę 63,2 mln złotych. Oznacza to, że każdego dnia próbowano wyłudzić na skradzione dane osobowe niemal 700 tys. złotych. Co ważne, statystyki dotyczą wyłącznie udaremnionych prób wyłudzeń - ich prawdziwa skala jest znacznie większa.

Czy i jak można chronić się przed niechcianym kredytem lub pożyczką?

- Kierujmy się z zasadą ograniczonego zaufania, tj. nie przekazujmy kompletu danych obcym osobom i nie zostawiajmy ich na nieznanych stronach, nawet jeśli w zamian będziemy kuszeni dużą zniżką na jakiś produkt lub usługę - podkreśla Agnieszka Wachnicka, prezes Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego. - Może się bowiem okazać, że nieprzemyślane zachowanie będzie nas słono kosztować. Pamiętajmy też, aby nie udostępniać w sieci zdjęć, na których widoczny jest nasz numer PESEL czy inne wrażliwe dane, np. zdjęcia faktury. Sprawdzajmy także, czy strony na jakie wchodzimy są bezpieczne oraz pilnujmy naszych dokumentów w formie fizycznej i nie pozwólmy na ich kserowanie. Taka praktyka jest już od roku zakazana.

O ile jednak my sami możemy zachowywać ostrożność, o tyle nadal istnieje ryzyko, że do wycieku danych dojdzie ze strony zewnętrznego podmiotu, który posiada komplet informacji o nas. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa warto korzystać z zastrzeżeń kredytowych, które w dużym stopniu minimalizują ryzyko, że ktoś zaciągnie kredyt lub pożyczkę na nasze dane.

Polecamy także: PIERWSZY DZIEŃ PO URLOPIE. PRAWDZIWY SZOK! JAK PRZEŻYĆ? [NAJCIEKAWSZE MEMY]

Na rynku jest dostępnych kilka rozwiązań, a niektóre z nich są bezpłatne. System Bezpieczny PESEL, ChrońPESEL.pl czy Alerty BIK to przykładowe rozwiązania. Mechanizm działania każdego z systemów jest inny - niektóre z nich polegają na każdorazowym wysyłaniu powiadomienia sms lub e-mail na przekazane przez nas dane do kontaktu, gdy ktoś wnioskując o kredyt lub pożyczkę, podaje nasz numer PESEL. Inne natomiast polegają na blokadzie PESEL-u w bazie kredytodawców współpracujących z systemem. Oznacza to, że jeśli ktoś będzie chciał zawrzeć umowę w naszym imieniu, wówczas danej firmie pożyczkowej automatycznie pojawi się powiadomienie, że prawdopodobnie jest to próba oszustwa.

W przypadku zgubienia dokumentów, ich kradzieży lub innego ryzyka, że nasze dane dostały się w niepowołane ręce, zawsze pierwsze kroki powinniśmy kierować do banku i zastrzec tam dokumenty. Pracownik banku zgłosi wówczas incydent do systemu Dokumenty Zastrzeżone, do którego mają dostęp nie tylko banki, ale także inne podmioty, np. firmy pożyczkowe czy telekomunikacyjne. Co ważne, dotyczy to nie tylko dowodu osobistego, ale również paszportu, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego czy karty pobytu. Pamiętajmy też, że dokumenty możemy zastrzec w dowolnej placówce, nie musimy być klientem danego banku.

Nawet, jeśli jesteśmy na zagranicznym urlopie i nie mamy możliwości udania się do placówki banku to żadna przeszkoda by zastrzec dokumenty. Część banków umożliwia swoim klientom zastrzeganie dokumentów telefonicznie - po uprzedniej weryfikacji tożsamości. Należy wówczas w pierwszej kolejności skontaktować się ze swoim bankiem. Jeśli natomiast mamy konto w BIK, założone z wykorzystaniem utraconego dokumentu, można zastrzec dokumenty online za pośrednictwem systemu BIK. Dopiero po zastrzeżeniu dokumentów w banku powinniśmy zgłosić to policji, a następnie udać się do urzędu gminy w celu wyrobienia nowego dokumentu.

Polecamy także: Korzystasz z Facebooka? Na te sposoby cyberoszustów uważaj!

Co zrobić, gdy już ktoś wykorzystał naszą tożsamość, a my dostajemy wezwanie do zapłaty?

Wtedy nie powinniśmy bagatelizować wezwania. Zgłośmy ten fakt policji lub prokuraturze, a następnie skontaktujmy się z instytucją, w jakiej zaciągnięto zobowiązanie na nasze nazwisko i wytłumaczmy całą sytuację.

Orzeczenie TSUE. Koniec wynajmów krótkoterminowych?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3