https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Uzdrowienie sytuacji? Izby rolnicze postawią na współpracę

Ze strony rolników słychać wiele krytycznych uwag kierowanych pod adresem izb rolniczych. Stąd tak istotne było spotkanie w Toruniu. - Czterech prezesów stwierdziło, że powinniśmy się spotkać i podyskutować o roli izb. O tym, w jakim kierunku należy pójść, by być obrońcą interesów rolników - tak Ryszard Kierzek, który stoi na czele KPIR, rozpoczął Konferencję Przewodniczących Rad Powiatowych Izb Rolniczych. - Borykamy się z załamaniem produkcji trzody chlewnej. By mieć siłę oddziaływania, musimy współpracować.

 

Dwudniowa konferencja była pierwszą tego typu inicjatywą. Oprócz przewodniczących, stawili się na niej prezesi dziesięciu izb z całego kraju.

 

Wśród uczestników było kilka pań. 

 

- Ludzi w tej sali łączą problemy, i stąd właśnie to spotkanie - stwierdziła Zofia Smolińska, która przyjechała z gminy Krzeszyce (powiat sulęciński). - Kłopoty w naszym Lubuskim? Takie, jak wszędzie. Ceny mleka i żywca, zarówno wołowego, jak i wieprzowego, są w skupach wyjątkowo niskie. Kolejna rzecz, sprzedaż bezpośrednia. Dodatkowo, na naszym terenie, walczymy z dzikami i bobrami. O wypłaty odszkodowań za dziki bardzo trudno. A jeśli chodzi o bobry, takich rekomensat nie ma w ogóle. 

 

W konferencji wzięli udział m.in. Wiktor Szmulewicz, prezes KRIR oraz Jan Krzysztof Ardanowski. Ten ostatni podkreślił, iż samorządowcy - w znacznie większym stopniu - powinni włączyć się w tworzenie prawa. Miał na myśli aktywny udział w spotkaniach z szefami departamentów resortu rolnictwa, ale także konstruowanie projektów konkretnych ustaw przez samorząd. Szef toruńsko-włocławskiego okręgu PiS stwierdził, że pytanie o przyszłość izb, jest zarazem pytaniem o przyszłość polskiego rolnictwa. 

 

Strefa AGRO także na Facebooku. Dołącz do nas!

 

 

Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska