Wśród propozycji wymieniana jest soja i wieprzowina rasy puławskiej. - Zależy nam na jakości, nie ilości - tak mówił o wieprzowinie prof. Wojciech Kapelański. Podczas naszego Forum Rolniczego dyskutowano też o krajowych źródłach białka.

- W Polsce uprawia się nie więcej niż około 30 tysięcy ha soi. Do jej uprawy trzeba się przekonać, jest nowa i marginalna w regionie. Śmiem twierdzić, że nie wszyscy ją widzieli na plantacjach, a nawet jeśli widzieli, nie wszystkie własności potrafią przełożyć na praktykę rolniczą - rozpoczęła dr hab. inż. Anna Wenda-Piesik.

Ta przedstawicielka bydgoskiego Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego znalazła się wśród uczestników Forum Rolniczego - wzięła udział w dyskusji poświęconej produkcji bez GMO (na przykładzie produkcji soi oraz wieprzowiny rodzimych klas).

Tucz bez GMO

Przy stole panelistów zasiadł również profesor Wojciech Kapelański, którego zainteresowania zawodowe koncentrują się wokół chowu oraz hodowli trzody chlewnej.

- Zależy nam na jakości, nie na ilości wieprzowiny. Nasze województwo mogłoby być liderem pod względem produktu rozpoznawalnego - wskazał naukowiec, który - od strony merytoryczno-teoretycznej - jest zaangażowany w projekt pod hasłem „Kujawsko-pomorska wieprzowina - tucz bez GMO”.

Przeczytaj też: Wypadki w rolnictwie 2018. KRUS: praca staje się coraz bezpieczniejsza

Motorem tego przedsięwzięcia jest Sławomir Homeja, rolnik z Chomętowa (powiat nakielski), który postawił na rodzime rasy świń i stosowanie w żywieniu krajowego białka. Pilotażowy projekt opiera się na minimalizowaniu wykorzystania pasz GMO (soi genetycznie modyfikowanej) oraz promowaniu systemu żywienia trzody chlewnej opartego na krajowych źródłach białka roślinnego - łubinach, grochach. Zachęca do tego grupa hodowców świń rasy puławskiej z naszego regionu, pomysłodawcą był właśnie Homeja.

Pana Sławomira nie zabrakło wśród uczestników naszego forum. - Bardzo dużo mówimy o patriotyźmie konsumenckim. Jakimi jesteśmy - my, rolnicy - patriotami? Mamy przecież swoje bobowate - zwrócił się do zebranych w Bydgoszczy.

Profesor Kapelański od dawna namawia rolników do hodowli starych ras świń. Podkreśla, iż nie są tak przekształcane jak inne, i posiadają sporo walorów. Wśród nich - kruche, aromatyczne i soczyste mięso.

Naukowiec postawił sobie pytanie: czy jest możliwe, zastąpienie importowanej śruty sojowej GMO białkiem roślin bobowatych. Jego doświadczenie wykazało, że na krajowym białku świnie rosną równie dobrze, jak na soi - w niektórych przypadkach nieco lepiej.

- Obserwujemy, że rolnicy dyskutują: może pójdę w stronę żywienia bez GMO? Zainteresuję się rasą puławską i postawię na jakościową wieprzowinę? - mówił podczas forum Ryszard Kamiński, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. I dodał: - To rozwiązanie dobre zwłaszcza dla mniejszych producentów. Żebyśmy nie musieli mówić, jak choćby w Hiszpanii, że przyszłość mają wyłącznie ogromne fermy.

Wypchnięto nas z rynku

- Nie dyskutujmy o chowie nakładczym, o tuczu dla supermarketów. Zostaliśmy jednak wypchnięci z rynku, bo jesteśmy niekonkurencyjni cenowo. Konsument potrzebuje mięsa dobrej jakości, i to jest właśnie nasza szansa. Okazja dla mniejszych - podkreślił Janusz Walczak, hodowca trzody chlewnej z Golskiej Huty, a zarazem przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność Woj. Kujawsko-Pomorskiego.

W dyskusji głos zabrał także Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

- To, co państwo robicie, jest godne uwagi i poważania. Ale trzeba mieć też świadomość, że produkcja „NON GMO” będzie niszowa - mówił Młodecki. - 80 proc. społeczeństwa kieruje się przy wyborze produktów ceną. Nie zastąpimy w 100 procentach importowanej soi, bo ekonomia wygra.

Na sali był też Gabriel Janowski, były szef resortu rolnictwa, który odniósł się do hodowli tradycyjnych polskich ras świń. - Rośnie nam konkurencja na Ukrainie, w Rosji, więc zachowanie tych ras będzie potężnym atutem.

_______________________________
SOJA. Roślina typowo ciepłolubna pochodząca z rodziny bobowatych. Suma temperatur efektywnych od wschodów do zbiorów musi być wysoka. Odmiany, które możemy posiać i zebrać, to odmiany najwcześniejsze, trzy zerowe (000). - W naszym regionie siejemy tylko najwcześniejsze, ale w hodowli idą w kierunku cztero- zerowych - podkreśla dr hab. inż. Anna Wenda-Piesik.

Termin siewu przypada na przełom kwietnia oraz maja. Soja wzbogaca glebę w azot pobrany z powietrza, jest jedną z najwartościowszych roślin uprawnych - wykorzystujemy ją bowiem jako pokarm dla ludzi i pasze dla zwierząt. W Krajowym Rejestrze Odmian znajduje się obecnie siedemnaście odmian soi.

Świnie rasy puławskiej. Są w stanie łatwo przystosować się do niesprzyjających warunków. Charakteryzują je dobra płodność i plenność. Odporne na choroby, długowieczne, o łagodnym temperamencie. Ich mięso posiada szczególne właściwości smakowe, jakościowe i odżywcze.
Świnia rasy puławskiej jest wpisana na Listę produktów tradycyjnych MRiRW. Historia tej rasy sięga początków XX wieku.