W gminie Bobrowo w powiecie brodnickim pytają, jak uniknąć kradzieży w urzędzie. "Liczę na uczciwość moich pracowników"

Karina Knorps-Tuszyńska
Karina Knorps-Tuszyńska
Podczas ostatniej sesji rady gminy w Bobrowie poruszono temat potencjalnej kradzieży pieniędzy przez pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz pytano, w jaki sposób można uniknąć takiej sytuacji
Podczas ostatniej sesji rady gminy w Bobrowie poruszono temat potencjalnej kradzieży pieniędzy przez pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz pytano, w jaki sposób można uniknąć takiej sytuacji Archiwum Polska Press
Podczas ostatniej sesji rady gminy Bobrowo w powiecie brodnickim kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bobrowie zapytano, w jaki sposób można uniknąć potencjalnej kradzieży w Urzędzie Gminy w Bobrowie, nawiązując do sytuacji w sąsiedniej gminie Wąpielsk, w której urzędniczka GOPS-u przez blisko dekadę manipulowała danymi różnych osób w taki sposób, że finalnie na jej konto trafiło łącznie ponad 900 tys. zł.

Uczniowie klas I-III wrócili do nauki stacjonarnej. „Wreszcie jest coś realistycznego, a nie ciągle siedzenie przed komputerem”

W gminie Bobrowo pytają, jak uniknąć kradzieży w urzędzie. "Liczę na uczciwość moich pracowników"

Podczas ostatniej sesji rady gminy w Bobrowie w powiecie brodnickim Beata Szulc, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bobrowie została zapytana, w jaki sposób w gminie Bobrowo można uniknąć kradzieży pieniędzy przez pracowników GOPS-u. Nawiązano do artykułu w gazecie, w którym opisana była historia Zofii Stefanii B., byłej już urzędniczki GOPS-u w Wąpielsku w powiecie rypińskim. Kobieta była odpowiedzialna za przyjmowanie wniosków i wydawanie decyzji dotyczących świadczeń z pomocy społecznej. Kontrola wykazała, że przez blisko 10 lat manipulowała danymi, wpisując w dokumentach fikcyjne dane osób w postaci ich numeru PESEL, imienia i nazwiska, numeru dowodu osobistego i miejsca zamieszkania. Podawała numery PESEL osób faktycznie istniejących i przypisywała je imionom i nazwiskom osób fikcyjnych. Wskutek takiego działania od 2011 r. przelano na jej konto łącznie prawie 904 tys. zł. Prokuratura Rejonowa w Rypinie postawiła kobiecie zarzuty, a ona przyznała się do winy. Więcej o tym pisaliśmy m.in. pod tym linkiem.

Kierownik GOPS-u w Bobrowie odpowiadając na pytanie, w jaki sposób można zabezpieczyć się przed taką kradzieżą, zwróciła uwagę, że w małej gminie, jak Bobrowo, trudno jest dopuścić do takiej sytuacji, ponieważ większość osób się zna, najczęściej osobiście, a przynajmniej z nazwiska. Kierownik zwróciła uwagę, że najłatwiej byłoby pewnie dopuścić się oszustwa w przypadku świadczeń wychowawczych czy rodzinnych, które przyznawane są na podstawie wniosków, bez przeprowadzenia wywiadu. Beata Szulc, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bobrowie zwróciła jednak uwagę na zasadniczą kwestię - po wpisaniu numeru PESEL, dane osoby są automatycznie uzupełniane, a pracownicy GOPS-u mają dane z kilku systemów, czyli m.in. z Urzędu Skarbowego, ZUS-u, KRUS-u czy ze szkół. Gdyby na przykład wpisano numer PESEL, na który jest już przyznane świadczenie, to taka informacja by się w systemie pojawiła.

- Liczę na uczciwość moich pracowników

- podkreśliła Beata Szulc, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bobrowie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie