MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W środę Energa Toruń kontra Fenerbahce Stambuł. To trzeba zobaczyć!

(jp)
Energa pokonała już turecki Agu Spor, ale Fenerbahce to rywal z jeszcze wyższej półki.
Energa pokonała już turecki Agu Spor, ale Fenerbahce to rywal z jeszcze wyższej półki. Lech Kamiński
Takiej sportowej firmy w naszym regionie dawno nie było. W środę "Katarzynki" zmierzą się z faworytem Euroligi. W Turcji Fenerbahce to więcej niż klub.

Klub został założony w 1907 roku. zaraz po Galatasaray, a przed Besiktasem. To trzy najważniejsze marki sportowe Turcji, które toczą ze sobą tzw. Derby Interkontynentalne (kluby pochodzą z europejskiej i azjatyckiej części metropolii). Fenerbahce ma dziesiątki tysięcy fanów na całym świecie. To klub wielosekcyjny, którego perłą w koronie jest oczywiście drużyna piłkarska, goszcząca często w Lidze Mistrzów (19-krotny mistrz kraju). Oprócz tego Fenerbahce to koszykówka czy siatkówka. Nazwa pochodzi od nazwy latarni morskiej w Stambule ("fener" znaczy latarnia morska, "bahce" ogród).

Koszykarki nie chcą zostać w tyle za piłkarzami, a w skali koszykówki kobiecej pełnią nawet dużo ważniejszą rolę w Europie. To drużyna, która od trzech lat gra przynajmniej w półfinale Euroligi. W ostatnich dwóch sezonach przegrywała w finale, ale teraz wszyscy liczą na zwycięstwo w rozgrywkach.

Fenerbahce pod wodzą trenera Jacka Winnickiego to nie tylko wielka siła ofensywna, ale także jedna z najlepiej broniących drużyn w Eurolidze (śr. straconych punktów 59,2, lepsza jest tylko Nadieżda). W ataku zwykle nie do zatrzymania jest duet amerykańskich gwiazd, mistrzynie świata i Igrzysk Olimpijskich Tina Charles (17 pkt i 6,9 zb.) oraz Angel McCoughtry (15,1 pkt i 5,9 zb.). Ta druga pognębiła "Katarzynki" w Stambule, zdobywając 31 punktów. A przecież jeszcze są m.in. Agnieszka Bibrzycka, prawie 2-metrowa Senegalka Astou Ndur czy reprezentantka Serbii Miljana Bojović na rozegraniu.

Energa w środę zagra w Eurolidze po raz pierwszy z Agnieszką Fikiel. Trener Elmedin Omanić: - Musimy pokazać, że drużyna chce grać, że powalczy z przeciwnikiem i będzie się biła na parkiecie przez 40 minut. Chciałbym zobaczyć moje zawodniczki rzucające się po każdą piłkę na parkiet. Wynik w tym meczu nie jest dla nas najważniejszy.

Początek w środę o godz. 19.00 w hali przy ul. Bema.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska