W wielu wąbrzeskich rodzinach tradycją jest, że szkołę skończyło kilka pokoleń. Takim przykładem jest RobertStasiak, który mury "dwójki" opuścił w 1998 roku. - Chodził do niej także mój tata. Czy pójdą do niej moje dzieci? Pewnie tak - żartuje tata Olgi i Borysa. Co najbardziej pamięta ze swojej "podstawówki"? - Na pewno biwaki nad jeziorem Czeknowo. To był niesamowity czas. Pamiętam również, że przylgnęła do mnie i moich kolegów łatka szkolnych chuliganów. Jak tylko coś się stało w szkole, winnych szukano wśród nas - wspomina mężczyzna.
Niektórzy dawni uczniowie szkoły wrócili do niej jako nauczyciele. Anna Neumann rozpoczęła swoją edukację w 1979 roku. Obecnie uczy języka polskiego. - Wspomnienia związane z "dwójką"? Teraz na pewno szkoła wydaje mi się o wiele mniejsza niż gdy byłam dziekiem. Często sięgam pamięcią do obozów wędrownych, które były organizowane podczas wakacji. Dzięki nim zwiedziłam całą Polskę - wspomina kobieta.
Maria Murawska przez 25 lat pracowała jako nauczycielka nauczania początkowego. Uczyła także w klasach specjalnych. Na emeryturę przeszław 2004 roku, ale więzi ze szkołą nie zerwała. Teraz jej syn jest nauczycielem, a wnuki uczniami "dwójki". - W szkole zawsze panowała niesamowita atmosfera. Nauczyciele zawsze byli zgraną grupą - wspomina pedagog. - Przez wiele lat prowadziłam drużyny zuchowe. Często wspominam również uczniów klas specjalnych. Były to oddziały, do których chodzili uczniowie z różnymi chorobami. Dzieci te wymagały wiele serca i uwagi.
Promocja książki i wystawa
**Obecnie w szkole trwają przygotowania do obchodów jubileuszu 100-lecia szkoły.
Trwają także prace nad wystawą obrazującą wiek istnienia szkoły. Co na niej zobaczymy? - Zdjęcia, które dostarczyli nam byli uczniowie. One chyba są najcenniejsze. Mamy także przedwojenne świadectwa - mówi Lidia Jabłońska.
Ekspozycję będzie można oglądać podczas uroczystości, które zaplanowano 6 września.
**