Wady mostu na Trasie Uniwersyteckiej w Bydgoszczy - kto za nie odpowie?

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe

Wideo

Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za konieczność zamknięcia kluczowej dla ruchu w Bydgoszczy Trasy Uniwersyteckiej.

Już w piątek, na zwołanej nagle konferencji prasowej, ZDMiKP sugerował, że do nieprawidłowości doszło na etapie projektowania mostu. Nieprawidłowości te, w toku użytkowania przeprawy, miały dać znać o sobie dopiero niedawno.

Nie trzeba było długo czekać na reakcje konsorcjum, które Trasę Uniwersytecką budowało, czyli spółki Gotowski, Mosty Łódź i Kobylarnia. Prezesi dwóch pierwszych firm, Marek Gotowski i Wojciech Pater wydali w poniedziałek rano oświadczenie, w którym odżegnują się od odpowiedzialności za wady na moście.

- Prace budowlane były realizowane od 2010 r. do grudnia 2013 r. (...) Roboty zostały wykonywane zgodnie z dostarczonym przez ZDMiKP projektem, prowadzone i odebrane przez nadzór ZDMiKP – czytamy w oświadczeniu. - Przed odbiorem końcowym budowy niezależny zespół badawczy, złożony ze specjalistów badających tego typu obiekty z Politechniki Świętokrzyskiej oraz Akredytowanego Laboratorium Badawczego Aspekt Sp. z o.o. dokonał próbnego obciążenia obiektu: statecznego i dynamicznego.

Ekstremalne obciążenia mostu

Most w czasie prób poddawany był takim obciążeniom, jakie w rzeczywistości nigdy na moście nie zaistnieją. Po wszystkich próbach orzeczono, że „biorąc pod uwagę pozytywne wyniki próbnego obciążenia statycznego oraz dynamicznego mostu nurtowego M2 przez Brdę, zlokalizowanego w Bydgoszczy oraz stan jego konstrukcji przed i po badaniach stwierdza się, iż nośność obiektu odpowiada klasie „A”. Wnioskuje się o oddanie obiektu do eksploatacji zgodnie z przeznaczeniem”.

To Cię może też zainteresować

Niejako przy okazji wykonawcy kierują uwagę w oświadczeniu ku projektantowi. - Biurem projektowym Trasy Uniwersyteckiej jest Transprojekt Gdański, a projektantem mgr inż. Tadeusz Stefanowski - przypominają prezesi.

Ten pan już tu nie pracuje

Skontaktowaliśmy się z gdańskim biurem projektowym. Tam dowiedzieliśmy się, że projektant mostu już dla firmy nie pracuje. - Ekspertyza oceniająca stan techniczny obiektu mostowego na Trasie Uniwersyteckiej w Bydgoszczy, zalecająca dalsze kroki, wpłynęła do autorskiego biura projektów 29.01.2021, w piątek. Prace nad jej analizą zostały podjęte natychmiast i są w toku. Zdaniem biura, mimo, że bezpieczeństwo i życie ludzkie są priorytetem, to na tym etapie nie można przesądzić o słuszności decyzji o zamknięciu przeprawy – uważa Transprojekt Gdański.

Kto zapłaci za wadliwy most?

Na razie ratusz jest bardzo wstrzemięźliwy w ocenach sytuacji. - Obowiązek zapewnienia sprawdzenia projektu należy do projektanta i wynika z ustawy Prawo Budowlane – odpowiada Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta pytana o to, kto personalnie powinien ponieść konsekwencje zaistniałej sytuacji.

Na razie nie wiadomo nawet, ile potrwa zamknięcie mostu, choć dla ZDMiKP przywrócenie ruchu jest priorytetem. Można przypuszczać, że potrwa to kilka miesięcy.

Decyzja trudna, ale liczy się bezpieczeństwo

- ZDMiKP w Bydgoszczy za główny cel stawia sobie bezpieczeństwo mieszkańców i użytkowników dróg w Bydgoszczy. Prowadzone na bieżąco przeglądy obiektów mostowych i objazdy dróg, umożliwiają odpowiednio wczesne podejmowanie działań. To dzięki merytorycznej opiece inżynierów naszej jednostki, udało się uniknąć zagrożenia bezpieczeństwa użytkowników dróg. Decyzja o zamknięciu obiektu mostowego była trudna, jednak słuszna w świetle przeprowadzonej ekspertyzy. Rozumiemy, że tego rodzaju decyzje mogą bulwersować, jednak do zadań ZDMiKP należy czuwanie nad stanem infrastruktury drogowej w Bydgoszczy – wyjaśnia Tomasz Okoński, rzecznik ZDMiKP.

Mieszkańcy chcą głowy… inżyniera

Część mieszkańców w mediach społecznościowych domaga się odwołania dyrektora ZDMiKP, część wzywa do dymisji nadzorującego prace ZDMiKP wiceprezydenta Mirosława Kozłowicza (który swego czasu też był dyrektorem ZDMiKP).

- A ja bym chciał odwołania inżyniera miasta, ponoć jest taki ktoś i bierze za swoją pracę co miesiąc ciężkie pieniądze? Pytam się, gdzie on jest, skoro było wiadomo, że cały ruch po zamknięciu mostu na TU ruszy albo ul. Kujawską, albo do centrum przez Szwederowo na dół. A przed wjazdem na most Królowej Jadwigi dziś rano prowadzono prace remontowe, zamykając jeden z pasów ruchu. Czy inżynier miasta o tym wiedział? Nie można było przełożyć tych prac na przykład na wieczór? - irytuje się pan Tomasz, który podobnie jak wielu bydgoszczan stał w poniedziałek w sporych korkach na trasach do centrum.

Materiał oryginalny: Wady mostu na Trasie Uniwersyteckiej w Bydgoszczy - kto za nie odpowie? - Express Bydgoski

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 lutego, 17:40, pit:

hey PIS...ry ... a to nie jest wina TUSKA?

Pituś, a Brruski to jest z z PIS?

M
Mario

Powinien włodarz tego miasta, ale pewnie obstawi się dzieciakami i będą krzyczeć Wy.......ać,

Y
Yoki

Od dawna powtarzam że Bruski powinien już dawno wyrzucić wszystkich łącznie ze sprzątaczkami odpowiedzialnych za drogi w Bydgoszczy. A szczytami ich głupoty to przystanek tramwajowy szumnie nazywany przez tych przygłupów wiedeńskim

G
Gość

Jak zwykle w Polsce NIKT !!!

Dodaj ogłoszenie