Walczy o samorząd mieszkańców

Marta Pieszczyńska marta.pieszczynska@pomorska.pl
fot. sxc
- Spółdzielnia najpierw zgodziła się na powołanie samorządu, a potem zaczęła piętrzyć absurdalne przepisy - skarży się Jerzy Różański, lokator "Budowlanych".

- Spółdzielnia najpierw zgodziła się na powołanie samorządu, a potem zaczęła piętrzyć absurdalne przepisy - skarży się Jerzy Różański, lokator "Budowlanych".

Pomysł stworzenia samorządu mieszkańców pojawił się rok temu. - Koncepcja powołania tej jednostki dojrzewała bardzo długo - wyjaśnia Marek Magdziarz, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani". - W tym roku Rada Nadzorcza uchwaliła regulamin Samorządu Domowego Mieszkańców Spółdzielni Mieszkaniowej "Budowlani" - mówi dalej. - Głównym założeniem tego projektu jest utrzymywanie stałego kontaktu między spółdzielnią a mieszkańcami.

Jak możemy przeczytać w regulaminie, "warunkiem powstania samorządu jest chęć jego powołania przez mieszkańców, poparta ankietą podpisaną przez większość bezwzględną (tj. co najmniej 50 proc.+1) mieszkańców danej nieruchomości i przedłożoną Administracji Osiedla, przy założeniu, że ankietę może podpisać tylko jeden przedstawiciel danego lokalu".
- To absurd! - komentuje pan Jerzy Różański, mieszkaniec bloku przy ulicy Nowowiejskiego 1 na Wyżynach. - Jeżeli w nieruchomości mieszka przykładowo 254 lokatorów, zdobycie podpisów ponad połowy mieszkańców jest bardzo czasochłonne. Przecież każdemu trzeba wyjaśnić o co chodzi. W ciągu miesiąca zdołałem zebrać raptem 30 podpisów. Odnoszę wrażenie, że Radzie Nadzorczej zależy na tym, aby nie powoływać samorządów. A mieszkańcom chodzi przecież tylko o to, aby wiedzieć, na co są wydawane ich pieniądze - żali się bydgoszczanin.

Prezes "Budowlanych" zaprzecza. - Ankiety musi wypełnić ponad połowa mieszkańców, bo takie są reguły demokracji. Nam naprawdę bardzo zależy na stworzeniu samorządów - zapewnia Magdziarz. -Od jesieni za pośrednictwem informatora, będziemy zachęcać mieszkańców do wypełniania ankiet.

Do tej pory ani jeden samorząd przy "Budowlanych" nie powstał. Sprawdziliśmy, czy podobne jednostki funkcjonują w innych spółdzielniach.

W Bydgoskiej Spółdzielni Mieszkaniowej pięć lat temu utworzono samorząd nieruchomości. - Powołano go na podstawie zapisu w statucie podczas zebrania przedstawicieli członków spółdzielni - informuje Tadeusz Stańczak, prezes zarządu BSM. - Jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ dzięki samorządowi mamy stały kontakt z mieszkańcami.

Nad utworzeniem takiego organu zastanawia się także zarząd Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - Myślę, że oddanie mieszkańcom władzy w obrębie danej nieruchomości jest bardzo dobrym pomysłem - wyjaśnia Zbigniew Sokół, prezes zarządu Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

- Oczekuję, że "Budowlani" ułatwią w końcu powołanie samorządu i zmienią punkt regulaminu, w którym jest mowa o większości bezwzględnej. W przeciwnym wypadku taka jednostka nie powstanie, a najbardziej ucierpią na tym mieszkańcy - tłumaczy pan Jerzy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie