Wielki protest rolników w Bydgoszczy [zdjęcia]

    Wielki protest rolników w Bydgoszczy [zdjęcia]

    l.t., bog, ak, my

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wielki protest rolników w Bydgoszczy [zdjęcia]
    - Nie poddamy się tak łatwo! Dosyć okłamywania narodu polskiego. Chcemy chleba, a nie igrzysk - wykrzykiwali rolnicy.
    Wielki protest rolników w Bydgoszczy [zdjęcia]

    Agata Kozicka

    (fot. Agata Kozicka)

    - U mnie też byli policjanci - mówi Antoni Kuś, gospodarz z Rojewa, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego Rolników. - Zostałem spisany, choć do nich nie mam pretensji. Przecież dostali takie polecenie od przełożonych.

    Drogowcy przygotowani na protest rolników w Bydgoszczy; mają plan awaryjny

    Nadkom.
    Maciej Daszkiewicz z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy wyjaśnia: (...) w związku z planowanym protestem rolników policjanci z komend miejskich i powiatowych na terenie naszego województwa otrzymali zadanie zebrania danych dotyczących spodziewanej ilości osób oraz ciągników i innych maszyn rolniczych, które mogą przyjechać do Bydgoszczy. Są to standardowe działania w takich okolicznościach zwłaszcza, że zapewnienie bezpieczeństwa na drogach, co wiąże się także ze zorganizowaniem płynności ruchu na terenie całego województwa, zarówno na trasach dojazdowych, jaki i w mieście, należy do Policji. Po informacji, którą od Państwa otrzymaliśmy I Zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy polecił wydziałowi kontroli wyjaśnienie sposobu zbierania tych danych przez policjantów. "

    Protest rolników. Zablokują nie tylko Bydgoszcz

    Agata Kozicka

    (fot. Agata Kozicka)

    - To nie jest prewencja - dodaje Antoni Kuś. - Rolnicy czują się zastraszeni. Jeśli radiowóz wjeżdża na podwórko gospodarza, to sąsiedzi mogą pomyśleć, że coś przeskrobał. Zresztą po co wypytują o ciągniki i maszyny? Przecież traktory są do tego, żeby ciągnęły za sobą na przykład szambiarki. Czy to coś złego?

    Przewodniczący komitetu dodaje, że traktory z maszynami, które znalazły się przed Kujawsko-Pomorskim Urzędem Wojewódzkim były eskortowane przez policję. I po co to? Przecież nie jesteśmy kibolami! Jedziemy protestować w konkretnej sprawie, a nie przeciwko komuś.

    Przez dwie godziny rolnicy utrudniali także ruch na krajowej "jedynce". Dwadzieścia ciągników w ulewnym deszczu spowalniało inne pojazdy na odcinku Lubień Kujawski - Modlibórz. - Protestujemy przeciwko polityce uprawianej przez rząd - mówi Elżbieta Miziołek z Krajowej Rady NSZZ RI "Solidarność". Rolnikom nie podoba się obniżenie dopłat i podwyższanie wieku emerytalnego. Tymczasem wieczorem rolnicy zablokowali Bydgoszcz.




    RELACJA NA ŻYWO

    Agata Kozicka

    (fot. Agata Kozicka)

    Godz. 17
    Drogowcy wygrodzili już torowisko tramwajowe na Jagiellońskiej. Z parkingu przed Urzędem Wojewódzkim usunięto też wszystkie samochody pracowników. Jest za to kilku policjantów, którzy czekają na rolników. Tych na razie nie widać. Również ruch samochodów odbywa się w miarę normalnie, tyle że po jednym pasie ruchu.

    Godz. 17.10
    Również na rondzie Grunwaldzkim, skąd miały nadciagać ciągniki na razie spokojnie. Czyżby deszcz odstraszył protestujących?

    Godz. 17.35
    Przed UW wciąż spokojnie. Od policji wiadomo już jednak, że rolnicy są w drodze - Uwaga! Będa jechać m.in. ulicą Fordońską.

    Godz. 17.50
    Na miejscu więcej jest dziennikarzy niż protestujących. Przed UW stoi tylko Janusz Walczak, szef jednego ze związków rolników. Zapewnia, że koledzy sa już w drodze. - Wierzę, że policja da radę i dostarczy ich na godz. 18 - mówi. Na rondzie Jagiellonów i na skrzyżowaniu Jagiellońskiej z Gdańską w gotowości są też drogowcy. Jak tylko pod UW przyjada rolnicy, to zablokują dla ruchu kołowego Jagiellońską.

    Godz. 18
    Drogowcy zablokowali już Jagiellońską. Tymczasem rolnicy utknęli na Grunwaldzkiej. W tej grupie jedzie m.in. Wojciech Mojzesowicz, były minister rolnictwa: - Nie spodziewałem sie, że w naszym protescie weźmie udział aż tyle ciągników - mówi. Podobno mniejsza już grupa nadciąga Fordońską.

    Godz. 18.08
    Na rondzie Grunwaldzkim pojawiła się właśnie policja, która zablokowała jeden pas ruchu. Ciągników jednak jeszcze nie widać. Pod UW spotkaliśmy za to zagranicznego turystę, który zdezorientowany szukał aktualnego przystanku dla linii 54.

    Godz. 18.16
    Pod UW stoi już 30 rolników, a drogowcy zablokowali możliwośc zjazdu z ronda Jagiellonów w kierunku Klarysek. Podobno obie kolumny ciągników są juz bardzo blisko.

    Godz. 18.26
    Pan Kowalczyk przyszedł na protest pieszo. - Mój brat jedzie ciągnikiem od strony Koronowa. Mówi, że są na wysokości Osowej Góry. Na razie jedzie 200 ciągników, ali podobno ma ich być aż tysiąc - mówi rolnik.

    Godz. 18.31
    - Od Pawłówka jedzie 130 a Fordońską 30 ciągników. Policja straszyła nas jakąs konfrontacją ,ale koledzy nie dali się i niedługo tu będą - mówi Antoni Kuś, przewodniczący ogólnopolskiego komitetu protestacyjnego rolników.

    Godz. 18.45
    Pierwsze ciągniki wjechały na rondo Grunwaldzkie - są flagi, trąbienie, do długiej kolumny pod eskortą policji przyłączają się rowerzyści. Jej końca nie widać.

    Godz. 18.51
    Rolnicy są już pod Operą Novą. Ciągniki poruszają się wolno, mniej więcej 5 km/h.

    Godz. 18.52
    Na rondo Grunwaldzkie wjechała cysterna z gnojówką. Po UW dojechała też kolumna jadąca Fordońską. Zaczyna się robić gorąco.

    Godz. 18.57
    Ciągniki z Grunwaldzkiej dojeżdżają już do ronda Jagiellonów. Wygląda na to, że będa je objeżdżać.

    Godz. 19
    Dopiero teraz kolumna traktorów minęła rondo Grunwaldzkie. Jak one wszystkie pomieszcza się przed UW? Nie wiadomo. Za to w kolumnie były jeszcze trzy cysterny. Co ciekawe wszystkie ciągniki to nowiusieńskie, "na wypasie" maszyny.

    Godz. 19.
    Przed UW rolnicy chcą zająć pas, na którym jest torowisko. Na razie policja im na to nie pozwala

    godz. 19:05
    Rondo Jagiellonów nie zostało zablokowane.

    godz. 19:10
    Jeden z mieszkańców w Bydgoszczy oklaskuje rolników w okolicach opery. Zresztą wielu innych bydgoszczan także z entuzjazmem przyjęło protest rolników - robią sobie z nimi zdjęcia, nagrywają filmy.

    godz. 19:13
    Przed Urzędem Wojewódzkim pojawiła się cysterna z podpisem "usługi wywozów nieczystości płynnych" oraz "PSL się lansuje a rolnik bankrutuje". Policjanci spisali numer rejestracyjny pojazdu.

    godz. 19:30
    Przed Urzędem Wojewódzkim słychać trąbienie, ale już nie tak intensywne, jak na początku. Ruch tramwajów nie został wstrzymany.

    godz. 19:35
    Protestujący wyszli z ciągników i są przed Urzędem Wojewódzkim. Jest ich około 150.

    godz. 19:40
    - Pani Wojewoda zamknęła się w szklanym gabinecie. Mówią, że jesteśmy nielegalni. Nie możemy pokazać telebimu. Protestujemy przeciwko złej polityce tego państwa. Nie poddamy się tak łatwo! Dosyć okłamywania narodu polskiego. Chcemy chleba, a nie igrzysk - wykrzykuje do megafonu jeden z protestujących.

    - Stoimy tu przed Urzędem Wojewódzkim - mówi podniesionym głosem Marian Dubik, członek komitetu protestacyjnego - ponieważ nie chcemy za jakiś czas znaleźć się w sytuacji Grecji. Mieliśmy nadwyżki zboża, mogliśmy je eksportować. Teraz mnóstwo zboża zostaje - możemy nim palić w piecu!

    godz. 19:45
    - Minister Sawicki jest największym likwidatorem polskiej wsi. Naobiecywał, zapewniał i rolnicy uwierzyli. Zaciągali kredyty... - mówią rolnicy.

    godz. 19:50
    - Minister chce żebyśmy się z nim spotkali. Dlaczego bez przerwy mam jeździć do niego. Może on przyjedzie do nas? Pisaliśmy też do premiera, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

    godz. 20:00
    Chwilowa awaria prądu.

    godz. 20:05
    Przemówienia zakończone. Rolnicy wracają do ciągników. - Będziemy hałasować tak, by ktoś wreszcie do na wyszedł - zapowiadają.

    godz. 20:45
    Trwają przemówienia. Część drogi jest nadal zablokowana.

    Piątek

    Rolnicy protestowali także w nocy. Zdjęcia z protestu

    godz. 8.30 - Przedstawiciele rolników rozmawiają z wojewodą Ewą Mes

    Godz. 9.50 - Antoni Kuś, przewodniczący komitetu strajkowego powiedział, że jeśli w ciągu godziny nie zostanie wyznaczony termin spotkania z ministrem strajkujący zablokują tory.

    Godz. 9.55 - Wojewoda Ewa Mes przekazała protestującym w Bydgoszczy rolnikom odpowiedź na zgłaszane postulaty i zaproszenie na rozmowy do ministerstwa, które otrzymała z Ministerstwa.

    Minister Rolnictwa zaprosił protestujących rolników dziś na godzinę 15.00 do Ministerstwa na rozmowy.

    Rolnicy zapowiadają, że do Warszawy nie pojadą, czekają na ministra w Bydgoszczy

    - godz. 10 Do protestujących dołączyli rolnicy z powiatu grudziądzkiego należący do Samoobrony.

    - godz. 11.30 Na razie rolnicy nie będą blokować torów. O godz, 14 ma przyjechać podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tadeusza Nalewajek, by porozmawiać z protestującymi.

    - godz. 13. Rolnicy wciąż czekają na gościa z Warszawy. Tymczasem przed Urzędem Wojewódzkim pojawiło się 12 wiader z gnojówką.

    - godz. 14. Na spotkanie z rolnikami przyjechał podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Tadeusz Nalewajek. Minister nie zgodził się, by na spotkaniu pojawili się dziennikarze. Wywołało to oburzenie wśród rolników.



    Czytaj e-wydanie »
    Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (40)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (40) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo