Wierzący, niewierzący - wszyscy mieszkańcy Białych Błot odebrali niestandardową przesyłkę od księdza

Dorota Witt
Dorota Witt
Mieszkańcy Białych Błot kilka dni temu znaleźli w skrzynkach niestandardową przesyłkę od swojego proboszcza. - Mamy czas pandemii, wielu parafian pozostaje w domu i trudno byłoby im w najbliższym czasie zaopatrzyć się w opłatek w kościele albo innym miejscu - mówi ks. Edward Wasilewski, proboszcz parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Białych Błotach.
Mieszkańcy Białych Błot kilka dni temu znaleźli w skrzynkach niestandardową przesyłkę od swojego proboszcza. - Mamy czas pandemii, wielu parafian pozostaje w domu i trudno byłoby im w najbliższym czasie zaopatrzyć się w opłatek w kościele albo innym miejscu - mówi ks. Edward Wasilewski, proboszcz parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Białych Błotach. www.pixabay.com
- Wszyscy jesteśmy sobie potrzebni, niezależnie od tego, jakimi wartościami na co dzień żyjemy. Człowiek wierzący, może czegoś nauczyć się od tego, który deklaruje się jako niewierzący i odwrotnie. Nie chcemy, aby wspólnota parafialna była zamkniętą grupą, która wzajemnie się adoruje, ale chcemy słuchać i rozmawiać ze wszystkimi - napisali księża w liście do mieszkańców Białych Błot. Niestandardowa przesyłka z opłatkiem wigilijnym trafiła do skrzynek wszystkich mieszkańców - wierzących i niewierzących.

Zobacz wideo: Jak w czasie pandemii działa Schronisko dla zwierząt w Bygdoszczy?

Mamy głęboką nadzieję, że niniejszy list z opłatkiem, dotrze do każdej rodziny. Nasze słowa kierujemy do parafian, ale także do wszystkich mieszkańców, niezależnie od tego czy utożsamiają się z parafią, czy są innego wyznania albo deklarują się jako osoby niewierzące. Jako duszpasterze zostaliśmy posłani do wszystkich, którzy w tym okresie kroczą po trudnej drodze życia, na różnych peryferiach codzienności. Czujemy, że jesteśmy dla wszystkich i z wszystkimi chcemy się spotykać i rozmawiać. W naszej lokalnej społeczności pragniemy z każdym być zaczynem wzajemnego wsparcia. Miłość staje się prawdziwą, jeśli jest szacunek i chęć spotkania z drugim człowiekiem - napisali w liście do mieszkańców ks. Edward Wasilewski, proboszcz parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Białych Błotach oraz ks. Dawid Sewruk, wikariusz.

Papież Franciszek mówi: bądźcie kreatywni

Skąd pomysł, aby dostarczyć list z opłatkiem do wszystkich parafian?

Mamy czas pandemii, wielu parafian pozostaje w domu i trudno byłoby im w najbliższym czasie zaopatrzyć się w opłatek w kościele albo innym miejscu.

- Papież Franciszek na początku swojego pontyfikatu przypomniał o znaczeniu kreatywności, która oznacza szukanie nowych dróg dotarcia z Ewangelią do współcześnie żyjących ludzi - mówi ks. Edward Wasilewski, proboszcz parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Białych Błotach. - Jako proboszcz nieustannie poszukuję w parafii nowych form i rozwiązań w swojej pracy duszpasterskiej. Mamy czas pandemii, wielu parafian pozostaje w domu i trudno byłoby im w najbliższym czasie zaopatrzyć się w opłatek w kościele albo innym miejscu.

Opłatek w każdej skrzynce - to nie pomyłka

Przesyłka z opłatkiem i listem trafiła więc i do wiernych, i do tych, którzy z parafią i Kościołem nie mają nic wspólnego. To nie pomyłka. - To było świadome działanie i taki był od początku mój zamysł. Niedawno Kongregacja ds. Duchowieństwa wydała Instrukcję pt. „Nawrócenie duszpasterskie wspólnoty parafialnej w służbie misji ewangelizacyjnej Kościoła", w której czytamy: „Kultura spotkania jest środowiskiem, który promuje dialog, solidarność i otwartość na wszystkich, podkreślając centralną rolę osoby. Konieczne jest zatem, aby parafia była miejscem sprzyjającym byciu razem i rozwojowi trwałych relacji osobowych, które pozwalają każdemu doświadczyć poczucia przynależności i bycia akceptowanym” - komentuje ks. Edward Wasilewski.
W internecie, na grupie dyskusyjnej mieszkańców Białych Błot, szybko zawrzało.

  • „Jestem pozytywnie zaskoczona. W skrzynce dzisiaj list od proboszcza oraz opłatek na stół wigilijny. Super pomysł w dobie pandemii" - pisze pani Magdalena.
  • „Mamy szczęście, że mamy wspaniałych Kapłanów. Zawsze przychylni, uśmiechnięci, otwarci dla parafian. Wielki szacunek" - uważa pani Bożena.
  • „Słowa zamieszczone w liście podnoszą na duchu, wspierają, motywują. Mam rodziców w podeszłym wieku i czytając im ten list, wypowiadając te słowa, miałam przekonanie, że dotykają głębi naszych serc. Cieszę się bardzo z tej inicjatywy" - mówi nam pani Ola.

- Jestem ateistą, ale przesyłka sprawiła mi miłą niespodziankę - mówi nam pan Artur z Białych Błot. - Z uwagą przeczytałem list. Doceniam to, że ksiądz chce jednoczyć ludzi, zamiast dzielić ich przy użyciu ambony, jak robią to niektórzy. W moim życiu ten opłatek nic nie zmieni, ale ta inicjatywa zasługuje na szacunek. Zresztą ksiądz Edward zyskał go w moich oczach już wcześniej, kiedy jasno sprzeciwił się angażowaniu w życie polityczne w naszej lokalnej społeczności. Dla niego ważny jest człowiek, nie sympatie polityczne, nie to, w co kto wierzy. Czas Bożego Narodzenia w mojej rodzinie to czas kiedy celebrujemy święto przesilenia zimowego, spotykamy się z rodziną, co jest dla nas bardzo ważne. Niektórzy w rodzinie są wierzący, a więc opłatek tradycyjnie będzie miał swoje miejsce na stole.

Doceniam to, że ksiądz chce jednoczyć ludzi, zamiast dzielić ich przy użyciu ambony, jak robią to niektórzy. W moim życiu ten opłatek nic nie zmieni, ale ta inicjatywa zasługuje na szacunek.

Czytaj także

Co mieszkańcy mogli przeczytać w liście na Boże Narodzenie?
„Ostatnie miesiące pokazały nam, jak kruche jest nasze życie, pokazały, że razem podążmy w tę samą stronę. W tym trudnym doświadczeniu mogliśmy dostrzec coś, co zwyczajnie uszłoby naszej uwadze. To jest czas trudny, ale patrząc z nadzieją, czas, który także może ubogacić duchowo.
Obecny okres jest dla każdego z nas szczególnym doświadczeniem. Pandemia dotknęła nas wszystkich w wymiarze społecznym i indywidualnym. To są te chwile, kiedy instynktownie myślimy o swoim zdrowiu, o naszych rodzinach i bliskich, ale to sprawiło, że staliśmy się bardziej czuli na potrzeby drugiego człowieka. Koronawirus zdominował naszą codzienność. Pojawiły się ograniczenia, które dotyczą miejsc pracy, nauki, życia religijnego oraz spotkań w gronie rodzinnym.
Papież Franciszek w ogłoszonej niedawno Encyklice Fratelli tutti o braterstwie i przyjaźni społecznej, napisał: „Bardzo pragnę, abyśmy w tym czasie, w którym przyszło nam żyć, uznając godność każdej osoby ludzkiej, byli w stanie na nowo ożywić wśród wszystkich światowe pragnienie braterstwa”. Tym samym przypomina nam, że wszyscy jesteśmy sobie potrzebni, niezależnie od tego, jakimi wartościami na co dzień żyjemy. Tak człowiek wierzący, może czegoś nauczyć się od tego, który deklaruje się jako niewierzący i odwrotnie. Mamy tylko odkryć w sobie umiejętność, aby siebie słuchać, ze sobą rozmawiać, a wtedy pojawi się czułość w naszych relacjach, czułość, która będzie ponad istniejącymi podziałami i uprzedzeniem. Jako kapłani posługujący w tym miejscu, nie chcemy, aby wspólnota parafialna, była zamkniętą grupą, która wzajemnie się adoruje, ale chcemy słuchać i rozmawiać ze wszystkimi.
Otworzyć się na tajemnicę Wcielenia, to dostrzec obecność Boga w najmniejszym geście miłości, poświęcenia oraz przebaczenia. Przed nami Uroczystość Bożego Narodzenia i wigilijne spotkanie w gronie rodzinnym, wydarzenie niezmiernie ważne dla osób wierzących, ale to także dzień, który nie przechodzi bez echa w jakimkolwiek domu i rodzinie.
Z racji trwającej pandemii, prawdopodobnym jest, że okres świąteczny spędzimy tylko w ścisłym gronie. Łączymy się z Wami wszystkimi duchowo, łamiemy się opłatkiem, życząc wzajemnej życzliwości i zdrowia. W wigilijny wieczór, człowiek wierzący, ale także często i niewierzący, bierze do ręki opłatek, bo w swoim sercu odkrywa fundamentalne prawo, które ogłosił Chrystus, aby codzienność zamieniać w miłość. Człowiek wyciąga rękę po opłatek, aby z nim podejść do innych, aby życzliwie spojrzeć i powiedzieć „przepraszam”. Jako duszpasterze posługujący w tej społeczności, życzymy na Nowy Rok 2021 pokoju serca, abyśmy potrafili dziękować, za to, że mamy siebie nawzajem, aby nikt nie doświadczał samotności. Pojawiające się konflikty, rozdzierają więź społeczną, czego jesteśmy świadkami, dlatego potrzeba naszej wzajemnej solidarności. Tam gdzie jest miłość, tam gdzie jest chęć spotkania i rozmowy, tam jest Boże Narodzenie".

Proboszcz wprowadził e-tacę

Ksiądz Edward Wasilewski od trzech lat jest proboszczem w parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Białych Błotach. Jest ceniony, m.in., za niestandardowe działania. W czerwcu, z uwagi na pandemię, ogłosił z ambony, że w kościele stanął wpłatomat, dzięki któremu wierni mogą elektronicznie złożyć ofiarę na tacę, a księża przestali chodzić z koszykiem podczas mszy świętej. Słysząc tę zapowiedź, parafianie nagrodzili proboszcza oklaskami.

Wideo

Materiał oryginalny: Wierzący, niewierzący - wszyscy mieszkańcy Białych Błot odebrali niestandardową przesyłkę od księdza - Express Bydgoski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie