Zielony Ład dla producentów rolnych oznacza przede wszystkim utrudnienia w uprawie. Rolnicy obawiają się tych nowych regulacji, słusznie?
Pewnie słusznie, bo to jest dalszym ciągu ograniczanie produkcji. Mamy bardzo mało informacji - zaznacza prezes. Trzema znanymi z założeń punktami rolnicy są mocno zaniepokojeni. - Nie wiadomo jak to będzie - trzeba będzie na kraj, czy to będzie na poszczególne gospodarstwo? Jak ugorowanie 10% gruntów rolnych, gdzie ktoś zapłacił za te grunty.
To Cię może też zainteresować
Co jeszcze dziś dla rolników oznacza Zielony Ład? - To także zmniejszenie dochodów, 10% powierzchni gospodarstwa, jak również ograniczenia stosowania środków takich jak przy hodowli zwierząt przy stadach, przy fermach dużych to jest niemożliwe stosowanie mniejszej ilości nawozów o 50%.
Nie wiadomo czy to będzie w całej Unii, bo na przykład Holandia ma od nas o 100% więcej, bo my mamy około 200 kg średnio, tam jest około 400 średnio, więc są zdecydowanie różnice. Są i u nas gospodarcza, które też stosują 400 kg albo i więcej, a są takie, które nie stosują prawie wcale.
To Cię może też zainteresować
Wciąż jest wiele pytań pozostających bez odpowiedzi - kogo te ograniczenia będą dotyczyły. - I czy znajdą się na to środki, bo to jest dobrowolne wygaszenie około 10-20% produkcji rolnej gdyby to wszystko wyszło. Kto za to zapłaci, bo rolnicy będą o taki dochód mieli mniej, a mają obciążenia różne, finansowe zobowiązania więc to by było trudne do realizacji bez środków na ten cel.
