Wirtualny Bydgoski Jarmark Świąteczny. Opinie mieszkańców podzielone

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Rok temu Bydgoski Jarmark Świąteczny cieszył się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Teraz pandemia pokrzyżowała plany. Tej wspaniałej atmosfery wielu bydgoszczanom bardzo brakuje.
Rok temu Bydgoski Jarmark Świąteczny cieszył się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Teraz pandemia pokrzyżowała plany. Tej wspaniałej atmosfery wielu bydgoszczanom bardzo brakuje. Tomasz Czachorowski/Archiwum
Udostępnij:
Z początkiem grudnia ruszył Wirtualny Bydgoski Jarmark Świąteczny. W pierwszym dniu strona miała ponad 1000 wejść. Wystawcy liczą, że odwiedzających będzie przybywać, choć wszyscy mówią zgodnie, że nic nie zastąpi atmosfery panującej na jarmarku w centrum Bydgoszczy.

Zobacz wideo: Jarmark O! Choinka - Ratujemy Święta w Bydgoszczy.

- Do ostatniej chwili liczyliśmy, że uda się zorganizować jarmark w formie tradycyjnej - mówi Łukasz Krupa, dyrektor Biura Promocji Miasta i Współpracy z Zagranicą Urzędu Miasta Bydgoszczy. - Wraz z wprowadzaniem kolejnych obostrzeń musieliśmy rezygnować z koncertów, karuzeli. Zamierzaliśmy też wydzielić bezpieczną strefę gastronomiczną. Konsultowaliśmy się w tej sprawie z sanepidem, ale gdy zamknięto restauracje, pomysł upadł.

Wirtualny jarmark to ukłon w stronę przedsiębiorców, którzy podczas pandemii znaleźli się w trudnej sytuacji.

- Jeszcze w poniedziałek (1 grudnia) kilku wystawców kontaktowało się z nami i mówiło, że pierwsze towary już sprzedali - mówi Łukasz Krupa. W pierwszym dniu nasz wirtualny jarmark miał ponad 1000 wejść. Zanotowaliśmy też 10 tys. różnych aktywności na stronie. Liczymy, że w kolejnych dniach będzie lepiej, choć wiemy, że nic nie zastąpi atmosfery jarmarku na żywo, bo tworzą ją ludzie.

Komentarze bydgoszczan o wirtualnym jarmarku świątecznym

Podobnego zdania są wystawcy. - 1 grudnia mieliśmy 10 polubień od klientów z Bydgoszczy i okolic - mówi Monika Śmietańska z firmy Cosinus z Gręblinka. - W ofercie mamy np. wianki, choinki, świece, świecące kule. Na dobry początek w poniedziałek sprzedałam jeden stroik. Może to się rozkręci, chociaż zarobek na pewno nie będzie taki, jak na stacjonarnym jarmarku. Zadbaliśmy też o promocję na naszym profilu Facebookowym.

- Zamówień jeszcze nie mieliśmy - usłyszeliśmy z kolei w Nadwiślańskiej Chacie z Luszkowa, która oferuje, m.in., pierniki na miodzie, konfitury, kiełbasy i syropy owocowe. Ludzie przyzwyczaili się do bezpośredniego kontaktu z wystawcami, wolą spróbować wyrobów, ale na razie trudno przewidzieć jak będzie, musimy poczekać. To dopiero początek wirtualnego jarmarku.

Na dobry początek w poniedziałek sprzedałam jeden stroik. Może to się rozkręci, chociaż zarobek na pewno nie będzie taki, jak na stacjonarnym jarmarku - mówi Monika Śmietańska, wystawca.

Temat komentują internauci. Zdania wśród mieszkańców są podzielone. Jedni żałują, że nie napiją się grzańca, inni przypominają, że np. w Łodzi jarmark odbędzie się normalnie. Jeszcze inni wskazują, że galerie otwarte, tymczasem jarmarku stacjonarnego brak.

- A giełda na Glinkach co niedziela. I jaka w tym różnica? - twierdzi jedna z internautek. Z kolei pan Romuald dodaje: - Wirtualny jarmark brzmi jak jakiś chory żart.

Są też mieszkańcy, którzy chwalą rozwiązanie. - Świetny pomysł. Kiedyś będę się z tego śmiać, ale na razie uszanuję zakaz. Hejtowanie nic nie da. Lepiej wejść na stronę i kupić to i owo - twierdzi pani Monika.

Montaż szopki bożonarodzeniowej na Starym Rynku

Strona jarmarku w sieci prezentuje się ciekawie. Wchodząc na www.jarmark.bydgoszcz.pl przenosimy się wirtualnie na ul. Mostową i Most Staromiejski, na którym ustawione są stoiska. Klikając w nie znaleźć można ofertę i kontakty do poszczególnych wystawców. W zakładce przepisy są propozycje kulinarne stworzone też, m.in., przez mieszkańców, np. przepis na piernik mamy Bożenki z Fordonu, czy śledzie w warzywach Ewy z Osiedla Leśnego. Można tam też znaleźć kulinarne przepisy Agaty Jędraszczak, bydgoszczanki, która od 2009 r. prowadzi popularnego bloga kuchniaagaty.pl.

Tymczasem na Starym Rynku trwa montaż szopki bożonarodzeniowej, którą wykonali uczniowie bydgoskiego Liceum Plastycznego.

- Ma być gotowa w czwartek 3 grudnia po południu. Będzie tam eksponowana do 10 stycznia - mówi Kuba Ignasiak, rzecznik MCK-u w Bydgoszczy. - U ubiegłych latach wejście do szopki było zabezpieczone linami. Teraz ustawimy drewniany płotek w kolorze szopki. Codziennie rano nasz pracownik będzie doglądał to miejsce i sprawdzał porządek. Dla własnego bezpieczeństwa zostanie on wyposażony w środki ochrony osobistej. Niestety, nie możemy całodobowo pilnować szopki i sprawdzać, czy ludzie się przy niej gromadzą. W tej kwestii liczymy na rozsądek mieszkańców.

Wideo

Materiał oryginalny: Wirtualny Bydgoski Jarmark Świąteczny. Opinie mieszkańców podzielone - Express Bydgoski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie