Krakowianie w pierwszym meczu na wyjeździe pokonali 2:0 FC Siauliai (Szawle) i spokojnie przystępowali do rewanżu. Na swoim boisku potwierdzili wyższość nad ekipą z Litwy, wygrywając 5:0 (1:0). Bramki zdobyli: Piotr Brożek (23), Żurawski (47), Diaz (62), Paweł Brożek (66), Boguski (90).
Gospodarze zaczęli trochę nerwowo, ale po kwadransie gry przystąpili do szturmu na bramkę rywali. Minutę później brzydki faul na Gargule w środku boiska popełnił Kancelskis i sędzia wyrzucił go z boiska. Z przewagą jednego zawodnika Wiśle grało się lepiej i na efekty nie trzeba było czekać. W 23. min. bramkę po kombinacyjnej akcji zdobył Piotr Brożek. Potem mogły paść kolejne bramki, ale wiślacy zawodzili.
Po przerwie rozwiązał się worek z golami. Na listę strzelców wpisywali się kolejni piłkarze, a wynik w ostatniej minucie ustalił Boguski. Pięć goli to najniższy wymiar kary dla FC.
W Chorzowie prawie 10 tysięcy kibiców obejrzało nienajgorsze widowisko, choć zakończono bez bramek. Mający przewagę Ruch nie zdołał pokonać bramkarza zespołu FC Valetta i tylko zremisował 0:0. Do końca więc musiał obawiać się o wynik, tym bardziej, że ambitny zespół z Malty atakował i miał okazje. Przypomnijmy, że Ruch na wyjeździe tylko zremisował 1:1, zatem gol strzelony na wyjeździe dał mu ostatecznie awans.