Władze Grudziądza zignorowały spotkanie z pracownikami ośrodków pomocy społecznej

Łukasz Ernestowicz
Regina Liberacka, Violetta Biłyk i Janina Józefiak, pracowniczki ośrodków opieki społecznej rozmawiały z posłem Januszem Dzięciołem o trudnej sytuacji płacowej w swoich zakładach pracy oraz o zignorowaniu spotkania przez władze miasta
Regina Liberacka, Violetta Biłyk i Janina Józefiak, pracowniczki ośrodków opieki społecznej rozmawiały z posłem Januszem Dzięciołem o trudnej sytuacji płacowej w swoich zakładach pracy oraz o zignorowaniu spotkania przez władze miasta Łukasz Ernestowicz
Udostępnij:
Pracownicy socjalni, którzy domagają się podwyżek, spotkali się w środę z posłami, aby porozmawiać o trudnej sytuacji płacowej w ich jednostkach pracy. Zaproszenie na spotkanie otrzymał także prezydent, ale z niego nie skorzystał. - Wszystko co miałem do powiedzenia na temat podwyżek już powiedziałem - ucina Robert Malinowski.

Na ostatnim spotkaniu ze związkowcami prezydent Malinowski nie pozostawił złudzeń pracownikom ośrodków pomocy społecznej - w budżecie nie ma pieniędzy na podwyżki dla nich. Związkowcy ponownie zaprosili go do rozmów, wraz z radnymi i posłami. Ale ani Robert Malinowski, ani żaden z rajców nie pojawili się na spotkaniu.

A kierownicy nagrody mają
- Dowiedzieliśmy się, że strażnicy miejscy dostaną podwyżki. "Pomorska" pisała, że znalazły się też pieniądze na nagrody dla kierowników Ratusza. A dla nas w budżecie zabrakło - mówili z żalem na wczorajszym spotkaniu szefowie "Solidarności" w miejskich ośrodkach pomocy społecznej. - Wiemy, że żądamy sporo. 500 zł podwyżki, to nasza wyjściowa propozycja. Tymczasem władze miasta nie zaproponowały nam nic!

- Nie ma nic gorszego jak brak rozmowy - oceniła posłanka Marzenna Drab. - Nieobecność na spotkaniu władz miasta to przejaw arogancji i podziału na lepszych i gorszych pracowników podlegających samorządowi.

- Jestem zgorszony, tym, że nie ma wśród nas władz miasta - wtórował poseł Janusz Dzięcioł. - Sami zmuszają związkowców, żeby sięgnęli po najostrzejsze formy protestu.

Sami domagają się strajku

Władze "Solidarności" ostrzegły na spotkaniu o możliwości strajku. - Pracownicy socjalni mają prawo do drastycznych form protestu. Nawet do strajku - mówił Janusz Szabowski, wiceprzewodniczący "Solidarności" w regionie toruńsko-włocławskim. - Jednocześnie zapewniam, że "Solidarność" będzie poruszała się tylko w granicach prawa.

"Pomorska" zapytała prezydenta dlaczego nie przyszedł na spotkanie ze związkowcami? - Nie mam już nic do dodania w kwestii podwyżek dla pracowników opieki społecznej - mówi prezydent Robert Malinowski. - Wszystko co miałem do przekazania na ten temat powiedziałem podczas ostatniego spotkania ze związkowcami.

Wideo

Komentarze 59

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik socjalny
Tylko dla kogo są te wolne etaty......Ciekawe kto wygrywa konkursy w MOPR-e?Bo nie szeregowi,bezimienni pracownicy socjalni/nawet po studiach/.Tam prace można dostać/ zresztą tak jak w każdej jednostce samorządowej/ tylko i wyłącznie po znajomości.Doświadczyłam tego.......
G
Gość
W dniu 30.07.2009 o 21:01, basia napisał:

Dziwię się że nie znalazłaś pracy w mopr bo etaty są często wolne, te osoby które się cenią odchodzą i zwalniają miejsca.


No właśnie Młodzi i zdolni którzy cenią siebie i swoją pracę odchodzą a pozostają panie (starej szkoły) które mało robią tylko narzekać potrafią.
K
Kazik
Ignorancja władz przeszła granice ludzkiej cierpliwości. Dla kolesi i przydupasów pieniądze na premie i podwyżki są. Dla pracowników szeregowych nie ma! Radzę zapamiętać przy wyborach!
a
ala
Zadziwiające jak nasi podopieczni dobrze znają skłądniki wynagrodzenia pracownika socjalnego - myślę że te pogardliwe teksty, umniejszjące nam piszą tchórze podszywający się pod podopiecznych, których nie stać na odwagę żeby pisać we własnym imieniu.
b
basia
W dniu 29.07.2009 o 07:31, ~kika~ napisał:

Witam i odpowiadam, chętnie podejmę tę pracę bo właśnie jestem pracownikiem socjalnym i jakoś nie mogę znaleźć etatu w MOPRze. A zapewniam,że bardzo cieszyłabym się z tych zarobków pozdrawiam.



Dziwię się że nie znalazłaś pracy w mopr bo etaty są często wolne, te osoby które się cenią odchodzą i zwalniają miejsca.
~kika~
Witam i odpowiadam, chętnie podejmę tę pracę bo właśnie jestem pracownikiem socjalnym i jakoś nie mogę znaleźć etatu w MOPRze. A zapewniam,że bardzo cieszyłabym się z tych zarobków pozdrawiam.
G
Gość
Odp: dla podopiecznej - wysługa tak : 1. trzeba było się uczyć i to długo a wręcz aż to teraz po drugie- po szkole cały czas pracuję zawodowo , co się tyczy trzynastki to owszem jest ale jak będę chorowała to jej nie mam jak żle pracowała to też nie mam. Premia - JAKA PREMIA - kobieto ? to kpina. Co się tyczy dodatku - pracownika socjalnego - to nie każdy pracownik MOPR go posiada dostaje się go jak szkodliwe. To by było na tyle, - jak widać droga podopieczno Pani jest w domu a mnie nie ma a jak wracam do domu to dokańczam pracę zawodową po to aby podopieczni otrzymali kasę. Reasumując nic nie mam do podopiecznych ale proszę nie wyliczać pracownikom ile i za co dostają a jeśli twierdzi Pani że w opiece taki miód to zapraszam do pracy.
m
mariaewa51
W dniu 28.07.2009 o 18:24, wk napisał:

A co z pracownikami DPS, PCK i PKPS? Pracująprzy chorch, starszych osobach nie rzadko w trudnych warunkach. Nie siedza za biureczkiem. Podwyżka? Nam szef powiedział, że jest KRYZYS. I nie tylko o podwyżce mowy nie ma, ale i zmniejszył pensje o prawie 100zł. Bo właśnie kryzys jest. Bez wątpienia łątwo tym Paniom nie jest, ale jak im sie nie podoba to niech ida pracowac do sklepu, biedronki czy innego sadownika. Zdecydowałyście się Szanowne Panie na taka prace, będąc świadome jej warunków i trudów. Jeżeli nie odpowiada to Wam, to z całym szacunkiem, ale zwolnijcie miejsce dla kogoś, kto być może przyjmie określone warunki Waszej pracy. Byc moze nawet ludzie, którzy przychodza do Was po "łaskę". Zawsze są jeszcze "prywaciarze". Tam też można pracę wychodzic.


jeśli ktoś jest zainteresowany pracą w ć to podpowiadam ,ja nikomu etatu nie blokuję ,opiekunki za 5,30 brutto za godz wciąż są potrzebne
w
wk
A co z pracownikami DPS, PCK i PKPS? Pracująprzy chorch, starszych osobach nie rzadko w trudnych warunkach. Nie siedza za biureczkiem. Podwyżka? Nam szef powiedział, że jest KRYZYS. I nie tylko o podwyżce mowy nie ma, ale i zmniejszył pensje o prawie 100zł. Bo właśnie kryzys jest. Bez wątpienia łątwo tym Paniom nie jest, ale jak im sie nie podoba to niech ida pracowac do sklepu, biedronki czy innego sadownika. Zdecydowałyście się Szanowne Panie na taka prace, będąc świadome jej warunków i trudów. Jeżeli nie odpowiada to Wam, to z całym szacunkiem, ale zwolnijcie miejsce dla kogoś, kto być może przyjmie określone warunki Waszej pracy. Byc moze nawet ludzie, którzy przychodza do Was po "łaskę". Zawsze są jeszcze "prywaciarze". Tam też można pracę wychodzic.
p
podopieczna
Te wszystkie dodatki jednak pokazuja, że nie zarabiasz 1476 zł brutto jak podajesz a przynajmniej 2100 zł brutto, co daje 1500 zł netto a nie 1095 zł. Nadal bez "13", wyrównań i nagród. Inni tez się nie bujali a tych składników wszystkich nie mają.
Więc nie mydl ludziom oczu że pracujesz za 1000 zł netto.
Jak pisałam wyżej, nie twierdze, że jest to duzo za taką prace.
j
jolka
Wysługa jest za to że nie bujłam sie po ulicach grudziadza jako bezrobotna, lecz pracowalam.
p
podopieczna
do tego wysługa lat, premia i jeszcze dodatek za tytuł pracownika socjalnego, "13", wyrównania, nagrody. Nie twierdzę, że to wszystko razem to duzo, ale liczy sie rzetelnośc informacji.
~Myszka~
W dniu 23.07.2009 o 08:50, red napisał:

Zasatanawiałem się już niejednokrotnie, jak podejść do prezydentury "tego człowieka"... I powiem szczerze, że nędzna, kretyńska, zaściankowa, to za słabe określenia. Jedno jest pewne, cechuje ją totalna głupota, prywata i utrwalanie siermiężnego grudziadzkiego układu. To, co dzieje się z pracownikami pomocy społecznej w Grudziądzu jest po prostu obrzydliwe. RM podnosi argument o "kosmiczności" żądań w/w. Zapomina o jednym. O podwyżkach dla nich mówi się od przynajmniej 7 lat (przecież to w jego pionie wiceprezydenckim była pomoc społeczna za Wisniaka! ). Przez ten czas ich zwodzono i okłamywano, a teraz można to już nazwać chamstwem, jeżeli mówimy o zachowaniach obecnych władz. I nie chodzi tu już nawet o samego Maliniaka ( Boże, jak pasuje ten skrót w zderzeniu z serialem "Czterdziestolatek"! ), ale o M.Sokokołowska, B.Przybylską ( totalne nieporozumienie kadrowe ), czy W.Zielińskiego. Czy wymieniona "plejada gwiazd" grudziądzkiej pomocy społecznej jest w stanie coś sensownego dla niej zrobić? Odpowiedzcie sobie sami... I jeszcze jedno: co na to PO w Grudziądzu, co na to poseł PO?!Czy w tym mieście funkcjonują jakieś struktury tej partii?!


Co na to PO???Nam jest wstyd za tego Prezydenta!!!Nie liczy się z nami,potrzebował tylko szyldu PO!!!Podwyżka nalezy się i pracownikom MOPR i Straży Miejskiej!!!Walczcie!!!
G
Gość
W dniu 27.07.2009 o 23:04, Gość Wandz napisał:

A po co ma iść do Urzędu? Skierują do Dyrektora MOPR- tylko po co ? Pan Dyrektor jest dobry dla każdej władzy a pracowniku radż sobie,



Patrząc w oświadczenie majątkowe dyrektora MOPR /patrz bip.grudziadz.pl/ to zarabia b.dużo..no nie?
G
Gość Wandz
A po co ma iść do Urzędu? Skierują do Dyrektora MOPR- tylko po co ? Pan Dyrektor jest dobry dla każdej władzy a pracowniku radż sobie,
Dodaj ogłoszenie