Właściciele sklepików szkolnych: - Ratujcie nas, bo nie mamy z czego żyć! Możecie nam pomóc [petycja]

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Sklepikarze apelują, by firmy handlowe, prowadzące działalność w jednostkach oświaty, były objęte zwolnieniami z ZUS i postojowym do momentu stabilizacji sytuacji związanej z COVID-19
Sklepikarze apelują, by firmy handlowe, prowadzące działalność w jednostkach oświaty, były objęte zwolnieniami z ZUS i postojowym do momentu stabilizacji sytuacji związanej z COVID-19 Archiwum/Polska Press
Tysiące małych przedsiębiorców, z dnia na dzień, zostało pozbawionych dochodu i z tonami zalegającego towaru, którego nie ma komu sprzedać, bo szkoły przeszły na e-naukę. Zrozpaczona sklepikarka: - Pominięto nas w nowej tarczy, a nie mamy z czego żyć! Ratujcie! Błagamy, podpiszcie petycję!

Zobacz wideo: Protest branży gastronomicznej w Bydgoszczy:

Pani Agnieszka ma dwa takie sklepiki, po jednym w szkołach w sąsiadujących ze sobą miejscowościach (na jej prośbę nie podajemy, gdzie konkretnie).

Sklepiki szolne i najgorsze myśli...

- Człowiek ma teraz najgorsze myśli, lepiej nie mówić jakie... - kobieta twierdzi, że jest na granicy rozpaczy. Opowiada: - Jak wygląda moje życie od marca? W tamtym miesiącu pracowaliśmy 11 dni, a potem był lockdown i wakacje. We wrześniu nie zdążyliśmy się rozkręcić, za to zamówiliśmy sporo towaru, i znowu zamknęli szkoły. Co z tego, że mniejsze dzieci chodzą, jak one podczas przerw siedzą w klasach. Rozumiem, że to dla bezpieczeństwa, ale wiosną choć mogłam zawiesić ZUS i dostawałam postojowe, które zresztą całe szło na pensję pracowniczki, której nie chciałam zwolnić. Także dla mnie już nic nie zostawało. Jednak teraz to jest prawdziwy dramat. Nowa tarcza zupełnie pomija takie osoby, jak ja. Gdybym miała w PKD ( Polska Klasyfikacja Działalności - red.) wpisaną gastronomię jako pierwszą, to byłaby jakaś szansa na pomoc, ale gastronomia, choć przygotowuję kanapki, nie jest moją najważniejszą działalnością. I w ten sposób państwo zostawiło mnie bez wsparcia. Nie mam z czego żyć! To nie jest tylko mój dramat, ale tysiące ludzkich dramatów.

Polecamy także: Sprzedawcy chryzantem z Kujaw i Pomorza o zamkniętych cmentarzach: - Koniec świata! Z czego mamy teraz żyć? [opinie]

Pani Agnieszka wymienia, że pisma z prośbą o ratunek wysłała do rzecznika przedsiębiorców, premiera, ministra edukacji. Czeka na odpowiedzi.

Rzeczywiście, ta grupa przedsiębiorców została w planowanej Tarczy Antykryzysowej 6. 0. pominięta, a ich biznes... praktycznie stanął. Na razie nie ma szans m.in. na zawieszenie ZUS.

- Trwają prace legislacyjne nad nową tarczą i trudno przewidzieć, jaki będzie miała ostateczny kształt - komentuje Krystyna Michałek, rzecznik regionalny ZUS województwa kujawsko-pomorskiego.

Nie ma też mowy o tzw. postojowym, a czy ci ludzie mogą oczekiwać pomocy z urzędów pracy?

- Ustawa COVID-19 nie oferuje wsparcia skierowanego w szczególności na branżę gastronomiczną- handlową. Możliwości wsparcia nie uległy obecnie zmianie - przypomina Maciej Smolarek, rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu.

Dodaje, że pracodawcy mogą nadal korzystać z przesunięcia pracowników na przestój ekonomiczny lub obniżyć pracownikom wymiar pracy (art. 15 Ustawy COVID-19) lub pozyskać wsparcie na ochronę miejsc zatrudnienia pracowników bez konieczności przesuwania ich na przestój ekonomiczny lub obniżenie czasu pracy (art. 15 Ustawy COVID-19).

Jednak to propozycje tylko dla pracowników, a nie właścicieli firm. O możliwości wsparcia właścicieli sklepików szkolnych zapytaliśmy w Centrum Informacyjnym Rządu. CIR odesłało nas do Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii - cały czas czekamy na odpowiedź.

Oto zaś informacja z ostatniej chwili (daje nadzieję) przekazana „Pomorskiej” przez WUP w Toruniu: „Trwają prace legislacyjne nad zmianami do Ustawy COVID-19, które dla niektórych branż rozszerzą zarówno czasowo, jak i do profili działalności PKD”. Projekt zakłada m.in. wydłużenie udzielania pomocy przedsiębiorcom do 30 czerwca 2021 r., jak również dotacje dla mikro- i małych przedsiębiorstw w wysokości do 5 tys. zł, którą realizować będą powiatowe urzędy pracy.

Proponują tarczę 7.0.

Tymczasem sklepikarze błagają o pomoc, proponując tarczę 7.0. Apelują: „W tej chwili, by przetrwać potrzebujemy pomocy. Ponad 15 tysięcy z nas zostało z tonami towaru, którego nie ma komu sprzedać. Straty spowodują upadłość. Wnioskujemy, by firmy handlowe prowadzące działalność w jednostkach oświaty były objęte zwolnieniami z ZUS i postojowym do momentu stabilizacji sytuacji i możliwości rentownego prowadzenia działalności”.

Przedsiębiorcy zbierają podpisy i proszą o podpisanie petycji - znajdą ją Państwo TUTAJ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie