Wojciech Olszański byłby zabawną kabaretową postacią na polskiej scenie, ale wierzy w to, co mówi

Adam Willma
Adam Willma
Trudno stwierdzić, czy Olszański ma ukształtowane poglądy. Oglądając jego liczne wystąpienia, można odnieść wrażenie, że dopasowuje je do chwili - pasjonuje go raczej polityczny spektakl. Spektakl władzy i brutalnej siły.
Trudno stwierdzić, czy Olszański ma ukształtowane poglądy. Oglądając jego liczne wystąpienia, można odnieść wrażenie, że dopasowuje je do chwili - pasjonuje go raczej polityczny spektakl. Spektakl władzy i brutalnej siły. YouTube
Udostępnij:
Wojciech Olszański byłby zabawną kabaretową postacią na polskiej scenie. Gdyby nie to, że prawdopodobnie wierzy w to, co mówi. I że zebrał grono tych, którzy wierzą jemu.

News o antysemickim marszu w Kaliszu rozszedł się błyskawicznie po świecie. Nie było mowy o przypadkowych skojarzeniach – pochodnie, ultranacjonalistyczne hasła, agresywny antysemityzm, wezwania do przemocy. Aleksander Jabłonowski dobrze wyreżyserował swój spektakl. I wygląda na to, że trafnie zdiagnozował polską scenę polityczną, znajdując odrobinę miejsca dla swoich „kamratów” tuż przy prawej ścianie. Daleko na prawo za PiS, daleko za Konfederacją.

Uwierzyłem w swoją nieśmiertelność

Spektakl, który zobaczyliśmy w Kaliszu jest daleki od wafelkowych swastyk układanych przez półgłówków z prowincji. Nie należy też dać się zwieść plugawemu językowy i agresywnej gestykulacji. Jabłonowski-show to inteligentnie skrojony projekt. Nawet pomysł palenia statutu kaliskiego był sprytnie obmyślony, bo jak karać za znieważenie średniowiecznych symboli?. Nie ma tylko pewności, kto w teatrzyku prowadzonym przez Jabłonowskiego pociąga za sznurki.

W rzeczywistości Jabłonowski nie istnieje - to pseudonim, którym posługuje się Wojciech Olszański, aktor. Bez wątpienia – niezły aktor, choć znany jedynie z epizodycznych ról. Ukończył z sukcesami Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie, a później występował m.in. w Teatrze Narodowym w Warszawie i w Teatrze Telewizji. Szersza widownia może kojarzyć go z drugoplanowymi rólkami m.in. w „Quo vadis” oraz „1920 Bitwie warszawskiej”. To jednak wszystkie jego sukcesy w przygodzie z Melpomeną.
Główne skrzypce w domu grała żona Agnieszka Fatyga, która dla odmiany zyskała swego czasu sporą popularność, zarówno jako aktorka, jak i piosenkarka. Fatyga zmarła nagle w ubiegłym roku. Olszański wspominał o tym na wiecu w Bydgoszczy: „Kiedy zmarła moja żona. Powiem inaczej – kiedy zabito moją zonę, przestałem się bać śmierci i uwierzyłem w swoja nieśmiertelność”.

Wygra Rosja

Oboje rodziców przebiła córka, która zagrała w wielu filmach i serialach. Jak wyliczyli złośliwi w większości przypadków były to role rozbierane. Michalina Olszańska jest aktorką rozpoznawalną również w Rosji, gdzie zagrała m.in. jedną z głównych ról w popularnym serialu „Matylda” (historia romansu cara z tancerką). Dzieciństwo w towarzystwie ojca Michalina wspomina dla kobiecego magazyny z rozrzewnieniem: „Panował u nas model rodziny, który dopiero dziś zaczyna być szanowany. Mama pracowała, tata zajmował się domem i wychowaniem mnie. Jest świetnym ojcem. Nie zgadzamy się w wielu sprawach, ale tak musi być. Od kiedy jestem niezależna, on realizuje swoje pasje”.

Skrupulatni znawcy tematu twierdzą, że dziwny człowiek w furażerce, przedwojennym mundurze z symbolami Związku Jaszczurczego i w długich oficerkach po raz pierwszy pojawił się w YouTube w 2012 roku. Wypowiadał się wówczas w sondzie ulicznej przed meczem Polska – Rosja. Nie krył zachwytu rosyjską drużyną, wieszcząc klęskę polskiej reprezentacji (niesłusznie, spotkanie zakończyło się remisem), a mecz uznał za dobry pretekst do pojednania na gruncie słowiańskiej wspólnoty.

Rekonstruktor

Od tego czasu coraz częściej można było Jabłonowskiego/Olszańskiego oglądać w internetowych filmikach. Ale zwykle w związku z okolicznościowymi inscenizacjami i rekonstrukcjami historycznymi (m.in. bitwy o Olszynkę Grochowską). Przy okazji jednej z nich, Olszański udziela wywiadu jednej z internetowych telewizji narodowych. Przyciąga uwagę dziennikarzy niszowych telewizji internetowych i zaczyna pojawiać się jako gość programów.

Kilka razy, jako organizator rekonstrukcji, wystąpił również w telewizji Trwam. Wziął też udział w imprezie rocznicowej Radia Maryja, wygłaszając pean pod adresem o. Rydzyka. Związek z toruńską rozgłośnia potraktował prawdopodobnie jedynie jako przedsięwzięcie biznesowe, bo zarabiał w tamtym czasie na podobnych eventach dla firm. W kręgu Radia Maryja pojawiało się zbyt wiele nazwisk, z którymi zupełnie nie było mu po drodze.

W internecie zachowała się wypowiedź Olszańskiego z 2016 roku. Zadzwonił wówczas do programu „Rozmowy Niedokończone” jako słuchacz. Gościem audycji był Antoni Macierewicz:

„Postrzegam pana jako agenta amerykańskiego. Jest pan agentem Pentagonu, czyli światowego masoństwa. Oceniając pana działalność, traktuję pana jako wroga Polski. Panie Macierewicz, pan nie jest katolikiem”.

Słowiański znak pomyślności

Jednocześnie Olszański brnie w swojej kreacji. Utrzymuje, że wywodzi się z rodziny pracującej w PGR-rze w południowo-zachodniej Polsce. Ojciec miał być dojarzem, a matką oborową. To jedna z bajek, którymi Olszański karmi swoich „kamratów”. Z dokumentów IPN, które pojawiły się w sieci, wynika że jego matka była księgową w biurze podróży, a ojciec pracował w Zakładzie Inżynierii Budownictwa.

W 2017 Olszański związał się z kanapowym Narodowym Frontem Polskim, ale gdy zawieszono go tam w prawach członka, założył własne Stowarzyszenie Narodowy Front Polski, którego został prezesem. Stowarzyszenie zarejestrowane jest w Gdańsku, w zarządzie ma m.in. psychologa klinicznego i emerytowanego komendanta miejskiego policji w Radomiu.

Symbolem SNFP jest orzeł z powstania wielkopolskiego z umieszczoną na piersi podwójną swastyką. „Swastyka to nasz słowiański znak pomyślności” - czytamy w internetowej witrynie stowarzyszenia.

Wrogowie, czyli Gates, Tusk, Kaczyński

Trudno stwierdzić, czy aktor ma ukształtowane poglądy. Oglądając jego liczne wystąpienia, można odnieść wrażenie, że dopasowuje je do chwili - pasjonuje go raczej polityczny spektakl. Spektakl władzy i brutalnej siły.

Do tej roli Olszański przygotowywał się długo, wypróbowując różne konwencje. Na początku grywał zatroskanego patriotę, później narwańca sprawy polskiej, aż w końcu zrozumiał, że aby zaistnieć w internecie, trzeba gałkę emocji podkręcić do maksimum. Pomógł mu w tym Marcin Osadowski – informatyk i specjalista od multimediów oraz aktor w paradokumentach TVN i Polsatu. Razem prowadzą Niezależną Polską TV. W internetowym programie Olszański odgrywa mocno zaprawioną wulgaryzmami rolę brutalnego szaleńca, który łaja swoich oponentów, grożąc im pobiciem i śmiercią. Choć wielu występy Olszańskiego z Osadowskim mogą wydać się kabaretem, to jednak trzeba przyznać, że dały aktorowi sporą popularność. Owszem – dla większości pozostaje patostreamerem, a jednak część widzów dostrzegła w nim wybawiciela narodu i gotowa jest paradować za jego przewodem z pochodniami.

Tym ludziom Olszański, podczas wiecu w Bydgoszczy wyłuszczył polityczny plan:
„Chciałbym usłyszeć, jako zgrzybiały starzec, że przyjdzie do mnie chłopczyk i powie: - Panie Wojtku, ale już nie ma nikogo.
- Jak to nie ma nikogo?
- Wszystkich żeśmy zajebali.
A chodzi mi o hasło śmierć wrogom ojczyzny”.
W Bydgoszczy nakreślił też galerię swoich wrogów: „Wrogiem mojej ojczyzny jest Bill Gates, prezesi korporacji wielkiej Big Pharmy, prezesi amerykańskich korporacji, którzy rozszarpują moją ojczyznę. Wrogiem są ludzie, którzy są na ich pasku: jeden – Morawiecki, drugi – Michnik, trzeci – Kaczyński, czwarty – Schetyna, piąty – Tusk itd. k…a do k...y. (…) To jest okrutna wojna, która stwarza pozory pokoju – bawimy się, żyjemy, kupujemy mieszkania, płodzimy dzieci, a wojna się toczy”.

Sojusz z Chinami

To, że Olszański rozkoszuje się rolą internetowego Duce jest – jeśli sięgniemy po wiedzę z zakresu psychiatrii - zrozumiałe. Zdumiewa natomiast poziom tolerancji YouTube’a wobec tyrad wodza, który w znak orła na czapce wpisał sobie trupią czaszkę:
„Wyp...y robactwo polskojęzyczne z Polski. Mamy piękną młodzież, zrobimy z nich bestie wojownicze gotowe dla ojczyzny zabić każdego, kogo będzie można zabić. Młodzież polska, narodowi żołnierze będą okrutnymi zabójcami, do tego zmierzamy. Będą strzec polskiej ziemi. Do tego zmierzamy – trzeba stworzyć nowego Polaka, nie skamlającego piź...ca, tylko bestię. Ale do tego nie jest na potrzebny sojusz z 6-kolorową p...ą w d… Ameryką, ale z Chinami”.

A przecież w wielu innych przypadkach serwis natychmiast kasuje konta youtuberów, którym zdarzyło się zakląć albo wypowiedzieć pogląd co najwyżej kontrowersyjny. Olszańskiemu wolno więcej:„Gdyby mój syn był pederastą, to bym go k.. zastrzelił” - wykrzykuje w jednym z filmików.

To zresztą również kreacja. Srogo myliłby się jednak ktoś, kto wziąłby Olszańskiego za „narodową konserwę”. Jedną z najbliższych Olszańskiemu postaci jest Maciej Poręba, pochodzący z Bydgoszczy wnuk reżysera Bohdana Poręby (reżysera „Hubala” i zwolennika narodowego komunizmu). Film „PPPassolini”, w którym wystąpił Poręba, naszpikowany m.in. scenami homoseksualnego seksu, zdobył nagrody na dwóch festiwalach filmów LGBT.

Zazdroszczę Rosjanom Putina

Popularność Olszańskiego zaniepokoiła ludzi tradycyjnej prawicy. - Gdyby Adam Michnik posiadał zaczarowany ołówek i miał narysować spienionego narodowca-rusofila, to wyszedłby mu Wojciech Olszański – ostrzegał Przemysław Holocher z wydawnictwa Magna Polonia.

Niepokój konserwatystów jest uzasadniony. Target Olszańskiego to głównie ludzie młodzi, a tym z prawicowej wizji świata potrafi zrobić sieczkę: przedstawia się jako zwolennik aborcji, uważa że wzorem polskiego patriotyzmu powinna być Targowica. Otwarcie też broni PRL, głosząc pogląd, że jedynie „od 1956 do 1989 roku roku Polak w Polsce był gospodarzem”. W rozmowie z ambasadorem Rosji rozpływa się nad postacią szefa KGB Iwana Sierowa, współodpowiedzialnego za mord w Katyniu (- Wdzięczność nasza wobec Sierowa powinna być wielka). Nie kryje też uwielbienia dla Władimira Putina (- Zazdroszczę Rosjanom takiego prezydenta). Rosyjskie media odwzajemniają tę sympatię, często relacjonując poczynania Olsząńskiego. O ile w polskiej wersji Wikipedii Olszański określany jest jako „patostreamer”, w wersji rosyjskiej (niedawno została wykasowana) jest już tylko „aktorem” i „działaczem politycznym”.

Kilka dni temu rozpoczął się nowy akt spektaklu. Heroiczny. Istnieje prawdopodobieństwo, że epizod więzienny zakończy karierę aktora Olszańskiego. I otworzy przed nim nową – polityka.

Od jutra kwarantanna zostaje skrócona

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie