Wysiedlono nas do klitki. Bo porządnych mieszkań brak

Katarzyna Hejna katarzyna.hejna@pomorska.pl tel. 56 619 99 13
Renata Figura dostała mieszkanie socjalne, ale z... grzybem.
Renata Figura dostała mieszkanie socjalne, ale z... grzybem. fot. Katarzyna Hejna
- Miałam 4 tysiące złotych zadłużenia w spółdzielni - mówi Renata Figura z Torunia. - Za to mnie, męża i syna wyrzucono do zagrzybionej klitki. W Kujawsko-Pomorskiem na mieszkania socjalne czekają tysiące osób.

W mieszkaniu na ścianach jest grzyb na kilka centymetrów. Z sufitu leje się woda, gdy pada deszcz. Tak rodzina państwa Figura mieszka już od pięciu lat. Jak trafili do mieszkania socjalnego? - Mało zarabialiśmy, mąż miał rentę, a ja pracowałam jako sprzątaczka w szpitalu - wyjaśnia Renata Figura. - I wysiedlili nas.

Mit o mieszkańcach lokali socjalnych

Takich przypadków jest w województwie kujawsko-pomorskim więcej. - To są najczęściej biedni ludzie, którzy z dnia na dzień stracili pracę, albo zachorowali, stali się kalekami - tłumaczy Ewa Spionek, kierowniczka referatu mieszkaniowego w urzędzie miejskim w Świeciu. Potwierdza to socjolog z toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, prof. Krzysztof Piątek: - Mieszkania czy bloki socjalne traktuje się jak fekalia, które śmierdzą więc trzeba je gdzieś wyrzucić poza miasto. A to przecież dotyczy drugiego człowieka! Polacy myślą, że jak wpuszczą takiego na swoje podwórko, to zaraz wszystko zniszczy i ukradnie.

Socjolog dodaje, że to mit, bo do takich mieszkań trafiają często starsze, schorowane osoby, a także matki samodzielnie wychowujące dzieci. Tak było w przypadku rodziny Renaty Figury. A ponieważ nie można już eksmitować na bruk, została przeniesiona do 20-metrowego lokalu na poddaszu.

A mieszkań socjalnych jak na lekarstwo

Potrzebujących wsparcia jest znacznie więcej. Na liście oczekujących na taki lokal w gminie Świecie znajduje się 56 nazwisk. Ale w tym roku może liczyć na nie 20 osób. Specjalny budynek dla nich powstanie w Grucznie koło Świecia. W tym miesiącu powinien zostać rozstrzygnięty przetarg na jego budowę.

Natomiast Toruń w br. nie odda żadnych lokali socjalnych. A czeka tu na nie aż 1300 rodzin. Takie mieszkania mogą powstać po 2012 r. na tzw. Glinkach, czyli na peryferiach miasta. Szansę na ich otrzymanie mają ci, których dochód na jedną osobę (w ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o lokal) nie przekracza 618,32 brutto (czyli 85 proc. najniższej emerytury). W przypadku gospodarstwa wieloosobowego dochód na jedną osobę nie może przekroczyć 473,32 zł brutto (65 proc.).

Ewa Spionek informuje, że granicę dochodu ustalają poszczególne gminy i dostosowują je do zarobków swoich mieszkańców. I w Świeciu - dochody nie mogą przekraczać 50 proc. najniższej emerytury dla wieloosobowych gospodarstw domowych, czyli 364 zł oraz 75 proc. najniższej emerytury w przypadku gospodarstw jednoosobowych - 546 zł.

Podobnie jest w bydgoskiej gminie. Jednak jej mieszkańcy muszą poczekać co najmniej do przyszłego roku, aby otrzymać przydział na lokal. A takich oczekujących jest 900 osób.

Czytaj e-wydanie »

Rachunki za prąd idą w górę

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

lokale socjalne-to powinny być ze współną kuchnią i łazienką na korytarzu-to może wtedy by dbali i myśleli o jakiejś zmianie!!! a jak dają nierobom nowiutkie mieszkania na Olsztyńskiej lub Drzymały-to po co ruszać się z domu jak państwo zapłaci za czynsz i zasiłek da i żarcie da...

E
Eryk

Jestem za tym,żeby miasto nie budowało nowych budynków socjalnych a kupowało mieszkania na rynku wtórnym. Gdzieś na Rubinkowie by się na pewno sporo mieszkań znalazło do zakupienia.Ludzi trzeba wymieszać,nie skupiać w jednym miejscu i nie tworzyć gett!

E
Eryk
Pana socjologa zapraszam do wizyty w budynkach socjalnych przy ul.Olsztyńskiej.
Wcześniej zachęcam do obejrzenia fotografii z okresu jak te budynki (i mieszkania) były zasiedlane i porównani jak wyglądają teraz...
Dodam, że gdy były oddawane i je zobaczyłem bym potwornie sfrustrowany. Pierwsza myśl: ja do emerytury będę spłacał mieszkanie z rynku wtórnego, które wyglądało przy tamtych jak slums, a ci dostali za darmo piękne mieszkanka ja "w pudełeczku".
Po kilku miesiącach frustracja mi przeszła...mieszkańcy doprowadzili poziom dewastacji do właściwego swojemu środowisku...
Gdyby szanowny pan socjolog z UMK wybierał się tam późnym popołudniem lub po zmroku doradzam nie zabierać ze sobą dokumentów, portfela ani nic cennego, albo udać się w towarzystwie patrolu - oczywiście ze względu na tych "starszych", "schorowanych", "biednych" ludzi co tam mieszkają.
Oj! jak ja lubię, jak ktoś się wymądrza mówiąc co wie, ale kompletnie nie wiedząc o czym mówi(pisze).
o
obs

Pana socjologa zapraszam do wizyty w budynkach socjalnych przy ul.Olsztyńskiej.
Wcześniej zachęcam do obejrzenia fotografii z okresu jak te budynki (i mieszkania) były zasiedlane i porównani jak wyglądają teraz...
Dodam, że gdy były oddawane i je zobaczyłem bym potwornie sfrustrowany. Pierwsza myśl: ja do emerytury będę spłacał mieszkanie z rynku wtórnego, które wyglądało przy tamtych jak slums, a ci dostali za darmo piękne mieszkanka ja "w pudełeczku".
Po kilku miesiącach frustracja mi przeszła...mieszkańcy doprowadzili poziom dewastacji do właściwego swojemu środowisku...
Gdyby szanowny pan socjolog z UMK wybierał się tam późnym popołudniem lub po zmroku doradzam nie zabierać ze sobą dokumentów, portfela ani nic cennego, albo udać się w towarzystwie patrolu - oczywiście ze względu na tych "starszych", "schorowanych", "biednych" ludzi co tam mieszkają.
Oj! jak ja lubię, jak ktoś się wymądrza mówiąc co wie, ale kompletnie nie wiedząc o czym mówi(pisze).

k
kasia

Moze czas SAMODZIELNIE pomyslec o swoim losie? Uzalanie sie nad takimi sprawami daje źły przyklad innym potencjalnym kandydatom na 'garnuszek' podatnikow. Znane sa różne przypadki takich 'biednych' ludzi....
Mierz sily na zamiary. Trzeba zyc wg swoich dochodow, przeznaczac pieniadze na najpilniejsze wydatki, nie utrzymywac kosztownych
psow, karmic hordy kotow, zlikwidowac ze swojego zycia uzywki itd. A jak jest w tym przypadku? Czy winni sa tylko "oni" czyli ci ktorzy powinni za nas sie martwic o nasz los? Moze redaktorka zgłębi ten temat bardziej szczegolowo, nim napisze artykul.

T
Thomason. nhedson

o co to halo? Jakby pani płaciła, to by mieszkała dalej. Jak się nie płaci, to się ponosi za to konsekwencje. Nie można nie płacić za mieszkanie i w nim mieszkać.

Dodaj ogłoszenie