https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Z Rowu Hermana na grudziądzkim osiedlu cuchnie warzywami

Przemysław Decker [email protected]
- Są dni, kiedy smród jest nie do wytrzymania - mówi Karolina Zalewska, które mieszka niedaleko Rowu Hermana
- Są dni, kiedy smród jest nie do wytrzymania - mówi Karolina Zalewska, które mieszka niedaleko Rowu Hermana Przemek Decker
Nieczystości spuściła chłodnia. Problem ma Zarząd Dróg Miejskich.

Karolina Zalewska mieszka na osiedlu Wyzwolenia, kilkadziesiąt metrów od przebiegającego przy ul. Rapackiego Rowu Hermana.
- Są dni, kiedy smród jest nie do wytrzymania. Czuć nawet obok mojego bloku. Co tak brzydko pachnie? Moim zdaniem zgniłymi warzywami - przekonuje pani Zalewska.

Inspektorzy na tropie przecieku
Zuzanna Zdrojewska, szefowa spółki wodnej Dolny Rów Hermana obawia się, że brzydkie zapachy z kanału mogą wydobywać się jeszcze przez kilka tygodni. Dlaczego?
- Wpuszczone do rowu nieczystości zalegają w zbiorniku retencyjnym. Wytrącają się one powoli, np. podczas opadów. To dlatego czuć je tylko w niektóre dni - mówi Zuzanna Zdrojewska.

Ścieki do Rowu Hermana dostały się przez kanalizację deszczową. Pewne jest, że wpuściła je tam działająca na osiedlu Lotnisko chłodnia. Potwierdzili to pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Kontrola wykazała, że zakład wprowadza do kanalizacji deszczowej nieoczyszczone ścieki przemysłowe, m.in. z mycia warzyw - informuje Zygmunt Modelski, kierownik działu inspekcji w delegaturze WIOŚ w Toruniu. I dodaje, że Rów Hermana został zanieczyszczony "dużą ilością zawiesiny" oraz między innymi fasolką szparagową.

Zobacz także: Ktoś smrodzi w Grudziądzu. Rowem płyną ścieki

Co na to przedstawiciele chłodni? - W lipcu i we wrześniu mieliśmy dwie awarie. Z tego powodu woda wykorzystywana do mycia warzyw zamiast w całości trafić do kanalizacji sanitarnej, przedostała się także do deszczowej - wyjaśnia Mieczysław Sekuła, dyrektor produkcji w chłodni.
I zapewnia, że taka sytuacja nie powinna się już powtórzyć.

Urzędnicy ostrzegają
Kontrolerzy WIOŚ zobowiązali zarządcę miejskiej kanalizacji deszczowej - Zarząd Dróg Miejskich - aby zapobiegł ewentualnemu ponownemu przedostaniu się ścieków do instalacji. Co zrobią urzędnicy? - Wystąpimy do szefostwa chłodni, aby zaprzestali wprowadzania nieczystości do naszej instalacji. Ponadto będziemy się domagać zamontowania dodatkowych urządzeń zabezpieczających. Jeśli przedstawiciele zakładu nie zastosują się do naszych wytycznych, to w ostateczności możemy go odciąć od kanalizacji deszczowej - przestrzega Jarosław Murgała, zastępca dyrektora ZDM.
O tym, że ktoś odprowadza ścieki do Rowu Hermana "Pomorska" informowała na początku września. Wcześniej urzędników o sprawie zawiadomiła Zuzanna Zdrojewska oraz Tadeusz Żuk, jeden z działkowiczów mających ogródek przy Rowie Hermana.

Czytaj e-wydanie »

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

b
brokuł

Tym zakładem juz dawno powinien sie zainteresowac sanepid. Czesto sie zdaza ze wybija kanaliza na hali produkcyjnej czy w szatni i nikomu to nie przeszkadza. Produkcja idzie w syfie i błocie. Grubo ponad pół roku nie było ciepłej wody !! i tez nikomu to nie przeszkadzało.

c
chanel no 5
W dniu 06.10.2014 o 15:44, Gość napisał:

Dzisiaj śmierdziało cebulą...

A czym ma wonieć? Perfumami?! :lol:

G
Gość

Anna Grodzka zawitała do Grudziądza.???:):):)

 

 

G
Gość

Dzisiaj śmierdziało cebulą...

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska