
Obrońca żonobójcy wytoczył dziś w mowie końcowej najcięższe działa. Wniósł o wymierzenie Marcinowi K. kary 10 lat za zabójstwo żony, ale dokonane pod wpływem silnych emocji, w zamiarze nagłym. Adwokat Mariusz Lewandowski odmalował obraz zmarłej kobiety jako tej, która zniszczyła miłość i małżeństwo, doprowadzając kochającego męża na skraj psychicznej psychicznej wytrzymałości.
Zobacz też:
Trener z Golubia-Dobrzynia to pedofil? Trwa proces
Wstrząsające zbrodnie dokonane na bezbronnych dzieciach
-To ona generowała napięcia. Nadużywała alkoholu, opuszczała dom na długie okresy czasu, była w ciągach alkoholowych, nocowała u obcego mężczyzny, okłamywała męża na każdym kroku. Chciała go opuścić i układać sobie życie z kimś innym. Po alkoholu stawała się agresywna i sama uciekła się do przemocy - wyliczał adwokat Mariusz Lewandowski. - On tymczasem kochał żonę i liczył na dalsze wspólne pożycie.
Według obrońcy nie sposób zrekonstruować przebiegu tragedii z 15 maja 2018 roku. Relacja siostry zamordowanej kobiety jest niewiarygodna, bo naznaczona jej niechęcią do Marcina K. Zdarzenie miało przebieg bardzo dynamiczny, a mężczyzna był nie tylko pod wpływem alkoholu, ale i bardzo silnych emocji. Kochał żonę i chciał, by do niego wróciła. Dramatycznie zareagował na jej "nie". Nie jest wykluczone, że pierwsza za nóż chwyciła kobieta. - Wszystkie wątpliwości powinny zostać rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego - podkreślił adwokat Mariusz Lewandowski.

Podsumowując. Za zabójstwo, grożenie nożem szwagierce i wcześniejszą przemoc domową wobec żony prokuratura żąda łącznie 25 lat więzienia. Obrona - 10 lat za zabójstwo w zamiarze nagłym i uniewinnienia od pozostałych zarzutów. Wyrok ogłoszony zostanie 12 grudnia. Sprawę badali sędziowie Sądu Okręgowego Zbigniew Lewczyk i Igor Zgoliński oraz troje ławników.
Zobacz też:
Trener z Golubia-Dobrzynia to pedofil? Trwa proces
Wstrząsające zbrodnie dokonane na bezbronnych dzieciach