Zabrze. Wybuch gazu. Ranny mężczyzna ma poparzone 90 proc. ciała. Nadzór budowlany oceni, czy mieszkańcy wrócą do domów

Patryk Osadnik
Patryk Osadnik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik
Katarzyna Kapusta-Gruchlik

Wideo

Mężczyzna, który trafił do szpitala po wybuchu w mieszkaniu przy ul. Struzika w Zabrzu, jest wciąż w ciężkim stanie. - Doznał oparzeń drugiego stopnia na 90 proc. powierzchni ciała - informuje Tomasz Świerkot, rzecznik szpitala św. Barbary w Sosnowcu. Lokatorzy 36 mieszkań w zdecydowanej większości noc spędzili u bliskich. Teraz mogą liczyć na pomoc MOPR, m.in. zajęcia dla dzieci w pobliskiej szkole. Nadzór budowlany czeka na ekspertyzę, która wskaże, co dalej z budynkiem i czy choć niektórzy mieszkańcy będą mogli wrócić do domów.

Do wybuchu w mieszkaniu na drugim piętrze bloku przy ul. Struzika 6 w Zabrzu doszło we wtorek, 23 marca, około godz. 17.25.

- Wielki huk! Siedzieliśmy na tapczanie i patrzyliśmy na telewizor, a ten telewizor spadł ze ściany. Mąż powiedział: „Spójrz, ile kurzu!”. Wyszłam do kuchni, a tam nie było okna, wszystko poprzewracane, zaczęliśmy uciekać! - opowiadała DZ pani Irena, która mieszka tuż nad lokalem, gdzie doszło do eksplozji.

W akcji udział wzięło piętnaście zastępów straży pożarnej, cztery zespoły ratownictwa medycznego i dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Z wnętrza bloku ewakuowano 20 osób, w tym pięć przez okna, po drabinie. Pozostali lokatorzy sami opuścili budynek.

Nie przeocz

Do szpitala trafiły dwie osoby. Jedna w stanie ciężkim. W mieszkaniu w bloku przy ul. Struzika 6 w Zabrzu najprawdopodobniej doszło do wybuchu gazu.

Poszkodowany mężczyzna doznał poważnych oparzeń

Do szpitala św. Barbary w Sosnowcu został przetransportowany mężczyzna, który wraz z partnerką i czteroletnią córeczką mieszkał na drugim piętrze. Kiedy w ich mieszkaniu doszło do wybuchu, tylko on był na miejscu.

Wybuch był tak silny, że zupełnie zniszczył mieszkanie na drugim piętrze, a okna wyleciały też na kilku innych; Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE >>>

Zabrze. Wybuch gazu. Ranny mężczyzna ma poparzone 90 proc. c...

- Dostrzegłem, jak człowiek na drugim piętrze czołgał się z pokoju na balkon, aż wypadł na zewnątrz. Ściany praktycznie już nie było. Ludzie krzyczeli do niego, ale on nie reagował. Chyba uciekał przed ogniem - opisuje pan Edward, lokator sąsiedniego bloku.

Czytaj więcej

Choć mężczyzna spadł z drugiego piętra, to uniknął poważnych urazów wewnętrznych, ale po nocy spędzonej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, jego stan pozostaje ciężki.

- Pacjent wciąż przebywa na szpitalnym oddziale ratunkowym, jest niewydolny oddechowo i podłączony do respiratora. Doznał oparzeń drugiego stopnia na 90 proc. powierzchni ciała i to stanowi największy problem - informuje Tomasz Świerkot, rzecznik szpitala św. Barbary.

Niewykluczone, że pacjent wkrótce trafi do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

Mieszkańcy zniszczonego bloku mogą zgłaszać się po pomoc do MOPR

Po tym, jak strażacy opanowali sytuację w bloku przy ul. Struzika 6, na miejscu zjawili się inspektorzy z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Cały pion, w którym doszło do wybuchu, został wyłączony z użytkowania. To w sumie 11 pięter, 36 mieszkań. Lokatorzy otrzymali z Urzędu Miejskiego w Zabrzu propozycję noclegu w Hali Pogoń oraz Hostelu Guido.

- Na naszą pomoc zdecydowały się dwie osoby, które zostały zakwaterowane w Hostelu Guido. Reszta mieszkańców znalazła schronienie u rodzin, które mieszkały w pobliżu - mówi Dawid Wowra, rzecznik zabrzańskiego Urzędu Miejskiego.

Jak podkreśla, pomoc dla poszkodowanych przygotowuje Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Chodzi o wsparcie materialne, psychologiczne, a także organizację opieki dla dzieci w pobliskiej szkole. - Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z MOPR-em - dodaje Wowra.

Zobacz koniecznie

Nadzór budowlany czeka na ekspertyzę, aby podjąć kolejne działania

Na miejscu wybuchu obecny był inspektor PINB Wojciech Bajur.

- Jesteśmy na początkowym etapie postępowania, które prowadzimy pod kątem katastrofy budowlanej. Wstępnie oszacowaliśmy uszkodzenia budynku. Stwierdzono m.in. zarysowania na stropach i ścianach, uszkodzenie windy, a także odłączony gaz i prąd, co jest obligatoryjne podczas akcji gaśniczej - wymienia inspektor.

- Konieczne są dalsze czynności, aby określić bezpieczeństwo konstrukcji w celu przywrócenia użytkowania budynku. Poleciliśmy Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej sporządzenie ekspertyzy budowlanej - dodaje Bajur.

Jak ustaliliśmy, o poranku w środę, 24 marca, czynności wyjaśniające w bloku przy ul. Struzika 6 nadal prowadzili funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Zabzru. Dopiero po ich zakończeniu możliwe będzie rozpoczęcie prac ekspertów z zakresu budownictwa.

Wybuch gazu w bloku w Zabrzu

Zabrze. Wybuch gazu w bloku. Eksplozja wyrzuciła mężczyznę z...

W pierwszym etapie budynek zostanie tymczasowo zabezpieczony, a dopiero później odpowiednio wyremontowany. Niewykluczone, że część mieszkańców już wkrótce wróci do swoich domów. Wszystko zależy od oszacowanej skali uszkodzeń. Problemem dla lokatorów w jedenastopiętrowym wieżowcu będzie też niedziałająca winda.

Musisz to wiedzieć

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Zabrze. Wybuch gazu. Ranny mężczyzna ma poparzone 90 proc. ciała. Nadzór budowlany oceni, czy mieszkańcy wrócą do domów - Dziennik Zachodni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie