Ziemniaki i mięso w sklepie będą miały polską flagę

Mateusz Różański
Mateusz Różański
Zaktualizowano 
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Przy polskich ziemniakach sprzedawanych w sklepach muszą pojawić się biało-czerwone flagi. To nowy przepis, obowiązujący od kilku dni. Ministerstwo Rolnictwa zapowiada, że oznaczenia przy ziemniakach to dopiero początek. W przyszłości podobne zasady mają dotyczyć kolejnych produktów, m.in. mięsa.

Obowiązujące od kilku dni rozporządzenie ministra rolnictwa to ukłon w kierunku zarówno klientów, jak i rolników. Wiadomo, że polskie ziemniaki uchodzą za wyjątkowo smaczne. Konsumenci mają po nie chętniej sięgać, gdy będą oznaczone polską flagą. W efekcie rolnicy więcej zarobią.

Nowe przepisy weszły w życie 26 maja. Oczywiście nie we wszystkich sklepach są już odpowiednie oznaczenia, ale to dopuszczalne. Ziemniaki, które trafiły do sprzedaży przed wejściem w życie nowych przepisów, nie muszą być „oflagowane” i mogą pozostać w sprzedaży, ale nie dłużej niż do końca grudnia tego roku. Dotyczy to zarówno ziemniaków sprzedawanych na wagę, jak i pakowanych. Wyjątek będą stanowiły ziemniaki, których opakowania oznaczono logiem „Produkt polski”.

Ministerstwo Rolnictwa zapowiada, że oznaczenia przy ziemniakach to dopiero początek. W przyszłości podobne zasady mają dotyczyć kolejnych produktów, m.in. mięsa.

Polscy rolnicy są wściekli, gdy widzą w dyskontach i marketach zagraniczne produkty opisywane jako polskie tylko dlatego, że tu zostały na przykład przepakowane. Często zdarza się też, że młode ziemniaki bez odpowiedniego opisu klienci traktują jako polskie, choć tak naprawdę pochodzą np. z Izraela, Cypru, Hiszpanii, czy Portugalii.

- Znakowanie żywności to ważny element kształtowania świadomości konsumentów. Chcemy, żeby nasi konsumenci mieli pełną wiedzę, co kupują. Dlatego wprowadzamy oznaczenia, żeby ta żywność była łatwo rozpoznawalna. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami podpisałem rozporządzenie, które wprowadzi znakowanie polską białą-czerwoną flagą ziemniaków. Teraz wystąpię też do Komisji Europejskiej o notyfikację znakowania mięsa - zapowiedział minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Każdy przypadek niewłaściwego oznaczenia można zgłosić Inspekcji Handlowej, która kontroluje sklepy. Na Dolnym Śląsku inspekcja swoje siedziby ma we Wrocławiu, Legnicy, Wałbrzychu oraz Jeleniej Górze.

W ubiegłym roku Inspekcja Handlowa skontrolowała w zakresie prawidłowości oznakowania krajem pochodzenia 2610 partii świeżych owoców i warzyw, oferowanych w 596 placówkach detalicznych. Efekt? Stwierdzono, że w przypadku 345 partii żywności nie podano w ogóle kraju pochodzenia, zaś w przypadku 159 partii błędnie podano kraj pochodzenia.

W przypadku kolejnych 255 partii owoców i warzyw w ogóle nie ustalono faktycznego kraju pochodzenia. - Dla mnie kraj pochodzenia danego produktu jest bardzo ważny. Mam aplikację, która po zeskanowaniu kodu kreskowego danego towaru informuje mnie o pochodzeniu towaru. Wiem, skąd pochodzi firma i czy inwestuje w Polsce. Patriotyzm konsumencki to ważny element rozwoju gospodarki - mówi Katarzyna Bilska, legniczanka.

Jak sytuacja wygląda w dolnośląskich sklepach? Większe placówki były przygotowane na zmiany. Mniejsi sklepikarze, z którymi rozmawialiśmy, często dopiero od nas dowiadywali się o nowych przepisach.

- Chcemy, aby polscy konsumenci byli świadomi dokonując swoich wyborów. Ważne jest też to, aby wybierając asortyment swoich zakupów kierowali się również dobrze rozumianym interesem Polski - podkreślił minister Jan Krzysztof Ardanowski podczas konferencji „Patriotyzm konsumencki w budowaniu silnej Polski”.

Zakupy w sklepach stacjonarnych nie wymierają

Coraz częściej mówi się o wpływie technologii cyfrowych na preferencje zakupowe Polaków, zarówno w trakcie zakupów w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych. - Zakupy w sklepach stacjonarnych wcale nie wymierają. To nie jest tak, że teraz dokonujemy tylko zakupów online. Jest bardzo duża rzesza klientów, którzy w zależności od kupowanej kategorii również chętnie korzystają ze sklepów stacjonarnych- tłumaczy w rozmowie z AIPAnna Bystrek, Deloitte. - Zmienia się rola asystentów w sklepach.

Wideo

Materiał oryginalny: Ziemniaki i mięso w sklepie będą miały polską flagę - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 42

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

O
Ola

Parę dni temu kupiłam myte ziemniaki w Carrefourze. Po ich zjedzeniu miałam zadzwonić na pogotowie; ogromny ból wątroby. Dlaczego taką truciznę sprzedają?

G
Gość

Tak jasne że polskie już w to uwierzę co wystarczy że naklejki dadzą lub napiszą i już polskie niezła ściema

g
gr33

przecież już dawno pokazywano w tv kartofla z polską flagą.......

G
Gość

Dlaczego wszędzie na forum się wpychają pisowskie trolle? No dlaczego??? To jest dewastacja życia publicznego.

Sam pomysł śmieszny, ale mi nie przeszkadza.

B
Boże chroń Polskę przedPiS

Choroba PiS zatacza coraz szersze kręgi. Unia już dawno wprowadziła wymóg oznakowania towarów i wprowadzanie flag to jakieś marketingowe działanie PiSu.

W
Wizard

POsłowie też powinni być znakowani flagą w klapie marynarki, przynajmniej było by wiadomo który jest Polakiem.

P
Przemo

Przecież w krajach zachodnich to normalne... Wystarczy przejść się na targ w niemczech czy francji- wszystkie produkty mają jasno określoną odmianę i kraj pochodzenia, flagi zaś nie są obowiązkowe, ale też nie są rzadkością...

...

po prostu popytu na flagi nie było?? a teraz każdy sklep musi się zaopatrzyć. Jak dla mnie wystarczy spojrzeć na skrzynkę w której się znajdują ziemniaki albo przeczytać te dziwne ślaczki z tyłu opakowania na mięsie aby się dowiedzieć z kąd pochodzi dany towar, w ostateczności pozostaje zapytać sprzedawcę w warzywniaku. No ale dla niektórych są to hiroglify i im potrzebne najwidoczniej pismo obrazkowe (flaga kraju pochodzenia). A co do polskiego ziemniaka to zazwyczaj jest smaczniejszy ale nie zawsze - wszystko zależy od gatunku ziemniaka i gleby w której rósł:)

n
nie_pis_nie_poko

Przedni pomysł, popieram. Generalnie co chwila

jakieś delikatne wstawki i rządzący już jedną nogą

50% w sejmie. A POKOpozycja dalej w ciemnej

dolinie - cytat z prezesa Grzegorza "Pewnie jest

jakiś pomysł, tylko trzeba go znaleźć",

ś.w.i.e.t.n.i.e. po prostu Himalaje inteligencji,

elokwencji, zaangażowania. Szkoda i w sumie trochę

niebezpiecznie, że od 7 lat nie ma poważnego

równoważnika na scenie politycznej.

G
Gość

No i obowiązkowo krzyż i obrazek MB Królowej Polski Pisowskiej na każdym kartoflu.

I
Iza

Mędrkującym poniżej: wy nie znacie i już zapewne niempoznacie smaku polskiego bardzo dobrego smaku żywności od warzyw porzez zboża i rzepak ( olej) aż po mięsko ( drobiowe, wieprzowe - mniam, mniam dawna szyneczka, wołowe)! Zapewne nie macie pojęcia, że rzepak wyprodukowany przez polskich rolników jest wywożony za granicę, a do nas sprowadzany jest chemicznie napompowany ojej rzepakowy z produkcji zagranicznej! Podobnie drób! Prawda jest taka, że genetyka roślin i zwierząt ( czy sadzeniaków, np. prosiaczków, które praktycznie genetycznie w całości są ...duńskie itd) wymaga wysokiego nawożenia i środków ochrony oraz nawozów, a zwierzęta hodowlane paszy, to w Polsce i tak stosuje się tej CHEMII O WIELE, WIELE MNIEJ! I jeszcze jedno czy politycy z wyższej półki, biznesmeni czy celebryci robią zakupy w sieciowych sklepach i na ich stołach jest tzw. zwykła, niezdrowa żywność?

G
Gość

w Aldi włoskie ziemniaki są smaczniejsze od polskich

a
as
2019-06-02T23:06:56 02:00, Gość:

Czy zagraniczne ziemniaki, sprzedawane jako "polskie" też będą miały flagę?

Handel ziemniakami to wspaniały biznes, sprowadza się ziemniaki z zagranicy, po czym przepakowane i oznaczone polskimi znakami i numerami producentów, trafiają na nasze stoły.

Tymczasem, wywiezienie ziemniaka z Polski jest praktycznie niemożliwe, każda partia musi zostać przebadana przez WIORIN i zapewniam was, że w każdej znajdzie się bakteria bakteriozy, która wyklucza wywóz za granicę, są tego dodatkowe konsekwencje przez blokowanie pól na kilka lat pod uprawę, w drugą stronę nie jest wymagane badanie ziemniaka sprowadzonego z zagranicy w Polsce, a wystarczą badania z zagranicy.

W skutek źle wprowadzonej dyrektywy UE, nasze ziemniaki nie mogą być wywożone, a zagraniczne mogą być sprowadzane bez ograniczeń.

skąd stukasz? ..z psychiatryka??? .. polskie ziemniaki skupują w pierwszym rozdaniu Niemcy... ..od niepamiętnych czasów... ..ich ziemniaki są, jak z bajki braci Grimm

a
apokryf
2019-06-02T23:22:33 02:00, Gość:

nasze chłopki sadzą kartofle na oborniku i gnojowicy z naszych szamb, dobrze wiedzieć czego nie kupować

wystarczy przekroczyć granicę z wami, i już smród się niesie, od polskiego niegdyś Drezna, po Sekwanę.

W
WAsT

Unia nałoży kary. Ten zacofany rzad PiSowski Nie wie co to wolny Rynek. Ciemnota głosuje Na Prymitywów

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3