Zima daje w kość. Poszukaliśmy powodu, dlaczego tak mocno zaatakowała. Znaleźliśmy - pół żartem, pół serio

Karina Obara
Zima opanowała Toruń. Brygada antyterrorystyczna pilnie zaczęła się rozprawiać z soplami lodu fot. Lech Kamiński
Nasi czytelnicy dzwonią zdenerwowani - pługi zapominają o osiedlowych drogach, a do mieszkań wchodzą gryzonie i karaluchy! Do tego prezydent leży w szpitalu i nie wiadomo, co tak naprawdę z nim się dzieje. Czy mamy w mieście bezkrólewie?

www.pomorska.pl/torun

Więcej informacji z Torunia znajdziesz na stronie www.pomorska.pl/torun

Stefan Mucha zamarzł w częstej dla siebie pozycji: „I co ja wam na to poradzę”, a Zbigniew Fiderewicz w swojej: „Wszystko to mnie śmieszy”
Stefan Mucha zamarzł w częstej dla siebie pozycji: „I co ja wam na to poradzę”, a Zbigniew Fiderewicz w swojej: „Wszystko to mnie śmieszy” fot. Lech Kamiński

Stefan Mucha zamarzł w częstej dla siebie pozycji: "I co ja wam na to poradzę", a Zbigniew Fiderewicz w swojej: "Wszystko to mnie śmieszy"
(fot. fot. Lech Kamiński)

Odkąd prezydent Michał Zaleski trafił do szpitala - dziwne rzeczy dzieją się w Toruniu. Jakby słowa prezydenta "Toruń to ja" (lekka przeróbka jego wypowiedzi, że "kto działa przeciwko Zaleskiemu, spowalnia tak naprawdę Toruń") - sprawdziły się. Prezydent w szpitalu - Toruń choruje. Mamy więcej wypadków, problemy z odpalaniem rankiem samochodów, bo zima nie odpuszcza (nie dość, że nas pokarało brakiem prezydenta, to jeszcze mrozemi śniegiem), i w dodatku nie wiemy, jak długo to potrwa. Podobnie zresztą jak pobyt prezydenta w szpitalu po tajemniczym wypadku. To, co z pewnością wiemy, to że prezydent w końcu wyjdzie, a wtedy w mieście znów zapanuje porządek, wiosna i wszelaki dobrobyt.
Póki co jednak, przez ostatni tydzień w mieście szalały niespożyte prusaki, karaluchy, a szczury pakowały się nam do mieszkań. Na domiar złego, całe zaśnieżone i cuchnące, więc dodatkowe sprzątanie gwarantowane po nieproszonych gościach, a przecież ani to rodzina, ani żaden bliski znajomy, któremu moglibyśmy wybaczyć chwilowy brak higieny.

Dziennikarze zwołali sztab antykryzysowy. Co robić z tą zimą?
Dziennikarze zwołali sztab antykryzysowy. Co robić z tą zimą? fot. Lech Kamiński

Dziennikarze zwołali sztab antykryzysowy. Co robić z tą zimą?
(fot. fot. Lech Kamiński)

Nadzieja pojawiła się jednak w czwartek. Były komendant Janusz B. miał szansę na ocalenie i siebie i mieszkańców - odwołał się od wyroku sądu rejonowego i miał nadzieję, że znów będzie naszym toruńskim bohaterem. Któż by bowiem zapomniał, jak komendant umiłował czystość! Do tego stopnia, że kazał swoim ludziom zdejmować buty w przedpokoju, gdy stróże prawa musieli wtargnąć z interwencją domową! Oczywiście, wszystko po to, aby nie zabrudzić obywatelowi dywanów, na które pracował w pocie czoła. Czy taki człowiek nie pokonałby naszego toruńskiego brudu, który rozprzestrzenia się po domostwach? Nie zwalczyłby karaluchów, prusaków, a nawet zimy złej, która zabrała nam prezydenta do szpitala? Wszystko to by zrobił, a nawet przywołał wiosnę. Niestety, przez dwa lata nie może się ruszyć (czytaj str. 3).Los torunian więc w rękach lekarzy. Oddajcie nam prezydenta!

Fotoplastikon z naszego podwórka

W zimowy sen już zapadła Anna Kłobukowska (więc lipa z edukacją) i Szczepan Burak (wiosny rychło nie będzie)
W zimowy sen już zapadła Anna Kłobukowska (więc lipa z edukacją) i Szczepan Burak (wiosny rychło nie będzie) fot. Lech Kamiński

W zimowy sen już zapadła Anna Kłobukowska (więc lipa z edukacją) i Szczepan Burak (wiosny rychło nie będzie)
(fot. fot. Lech Kamiński)

Dlaczego w Toruniu jest tak cicho? Dlaczego nie ma komu podejmować decyzji w ważnych sprawach dla miasta? Jak możemy sobie poradzić z atakiem zimy, który sparaliżował działania rządzących, wpędził prezydenta Michała Zaleskiego do szpitalnego łóżka? Okazuje się, że możemy liczyć tylko na brygadę antyterrorystyczną, która jakoś zaczęła radzić sobie z soplami lodu, zwisającymi z dachów budynków. Nie ma takiej brygady, która wyprowadziłaby ze snu przedstawicieli edukacji, miejskiej zieleni, kultury (która ma nas wepchnąć w ramiona tytułu Europejskiej Stolicy Kultury). Ale jest nadzieja, bo ona zamraża się ostatnia. Do 2016 roku jeszcze mamy czas znaleźć bohatera, co się nie boi stawić czoła zamrożonym umysłom lokalnych władz. A później u nas, jak przystało na stolicę, to już tylko hiszpańska Pampeluna na toruńskich ulicach.

Agnieszka Pietrzak skamieniała z zimna, ale bardziej ze zmartwienia, co będzie z prezydentem. I nie pomogły pocieszenia Zbigniewa Derkowskiego, którego
Agnieszka Pietrzak skamieniała z zimna, ale bardziej ze zmartwienia, co będzie z prezydentem. I nie pomogły pocieszenia Zbigniewa Derkowskiego, którego wewnętrzne ciepło i tak zlodowaciało w obliczu zimowej klęski żywiołowej. fot. Lech Kamiński

Agnieszka Pietrzak skamieniała z zimna, ale bardziej ze zmartwienia, co będzie z prezydentem. I nie pomogły pocieszenia Zbigniewa Derkowskiego, którego wewnętrzne ciepło i tak zlodowaciało w obliczu zimowej klęski żywiołowej.
(fot. fot. Lech Kamiński)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie