Nie dali nacieszyć się kibicom debiutem w Lidze Mistrzów siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa. Od początku środowej potyczki z Tours VB narzucili rywalowi szybkie tempo i trzymał ich na dystans. Inna sprawa, że mistrz Francji w pierwszym i drugim secie zaprezentował się w Warszawie tak, że prawdopodobnie miałby problemy z utrzymaniem się w PlusLidze. Gospodarze robili na boisku co chcieli. Dzięki dobremu przyjęciu rozgrywający Antoine Brizard gubił przeciwników przy siatce.
Wprawdzie można było się spodziewać, że ekipa znad Loary to w teorii słabsza drużyna od Vervy. Ale w jej składzie są m.in. Serb Konstantin Cupković, który dwa sezony grał w PGE Skrze Bełchatów i jeden w Transferze Bydgoszcz czy Ukrainiec Dmytro Teriomenko, który w sezonie 2017/2018 bronił barw Cerradu Czarnych Radom. Epizod w PlusLidze miał też francuski libero Nicolas Rossard.
Dopiero w trzeciej partii ekipa Huberta Henny jakby dotarła na parkiet. Spotkanie wreszcie stało się wyrównane. Przez większość seta to nawet goście prowadzili. Jednak w końcówce zespół Andrei Anastasiego wrzucił wyższy bieg, do tego miał szczęście, bo kilka punktów zdobył po muśnięciach piłki o blok gości. Ostatni punkt zdobył blokiem zdobył Piotr Nowakowski, który na parkiet wszedł dwie minuty wcześniej.
Bohaterem spotkania i statuetkę MVP otrzymał Artur Udrys. Atakujący, na którego zespół czekał od początku sezonu. Wcześniej nie grał, bo wracał do zdrowia po kontuzji kolana. W środę wystąpił od początku i skończył 14 na 18 ataków. Pokazał, że wkrótce może być czołową postacią wicemistrza Polski.
Początek meczu pozostałych drużyn w tej grupie, Sir Safety Perugia - Benfica Lizbona, o godz. 20.30
Verva Warszawa Orlen Paliwa - Tours VB 3:0 (25:15, 25:22, 25:23)
Bartosz Kwolek: Nie jest źle, wygrywamy
