300 bezdomnych bydgoszczan woli spać wszędzie. Byle nie w schronisku

(pio)
Teraz w schronisku w Starym Fordonie jest tłoczno: przebywa ponad 220 mężczyzn.
Teraz w schronisku w Starym Fordonie jest tłoczno: przebywa ponad 220 mężczyzn. Andrzej Muszyński
Udostępnij:
Tylko jeden na 100 bezdomnych koczujących w pustostanach, śmietnikach czy ziemiankach, zgadza się "przeprowadzić" do schroniska.

W Bydgoszczy jest prawie 300 osób bezdomnych, które wolą nocować w barakach, namiotach, lepiankach albo pod gołym niebem. Byle nie w schronisku.

Strażnicy miejscy w największe mrozy sprawdzają miejsca, w których te osoby przebywają. Tylko od początku stycznia municypalni złożyli prawie 600 takich wizyt bezdomnym. Adresy się powtarzają, osoby - też.

Mundurowi za każdym razem oferują ludziom bezdomnym pomoc, przewiezienie do schroniska. Najczęściej pozbawieni dachu nad głową bydgoszczanie nie chcą pomocy. Średnio tylko jeden na 100 godzi się na "przeprowadzkę" do placówki.

- W dziewięciu przypadkach osoby bezdomne znajdowały się w takim stanie, że wzywaliśmy pogotowie - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik straży miejskiej. - Ponad 80 naszych interwencji zakończyło się tym, że zawieźliśmy bezdomnych do Punktu Pomocy Osobom Nietrzeźwym - kontynuuje.
Gdyby jednak pomoc przyszła za późno, mogłoby skończyć się tragicznie.

Schroniska w mieście są przygotowane do przyjęcia kolejnych podopiecznych, chociaż z dnia na dzień robi się ciaśniej.

W tym dla mężczyzn, w Starym Fordonie, przedostatniej nocy spało już ponad 220 panów. Wolnych miejsc w pokojach od dawna nie ma. Łóżek też nie. - Rozkładamy materace między innymi w świetlicy - informuje Maciej Zabielski, kierownik schroniska przy ul. Fordońskiej. - Nikogo, kto się do nas zgłosi, nie odeślemy z kwitkiem.

W placówce dla kobiet i matek z dziećmi (ul. Polanka na Bartodziejach) też zapewnią noclegi każdemu potrzebującemu. Tutaj jednak ścisku nie ma. - Przebywa u nas 86 osób, w tym 25 dzieci - usłyszeliśmy wczoraj. - Są pojedyncze wolne miejsca w pokojach. W sumie przy Polance mogą przyjąć dwa razy tyle osób. Gdy zabraknie dla nich łóżek, będą nocowały na materacach.

W zeszłym roku zimą zamarzł w Bydgoszczy jeden bezdomny. Martwego 51-latka znaleziono na klatce schodowej kamienicy przy ul. Śniadeckich.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie