Auta pod coraz wyższym napięciem. To przyszłość motoryzacji

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Gdy w lutym ubiegłego roku Elon Musk wysłał w kosmos swoją piękną teslę roadstera, wydawało się, że świat oszaleje na punkcie aut elektrycznych. Szaleństwa nie widać, ale przed e-samochodem niewątpliwie jest przyszłość.

Gdyby opierać swą wiedzę tylko na hurraoptymistycznych przekazach medialnych o nowych modelach e-samochodów, na zapewnieniach rządów o poparciu dla tej idei, to możnaby uwierzyć, że to iście kosmiczny postęp. Tesla z manekinem za kierownicą zwanym „Starmanem” szybuje w przestrzeni pozaziemskiej z „zawrotną” prędkością niecałych 11 km na godz., a baterie zasilające kamerę internetową dawno się skończyły. Wystrzałowy był zatem tylko start rakiety Falcon Heavy.

- Samochód elektryczny ma jednak przyszłości. Bardzo w to wierzę i zaraz wyjaśnię, że moja wiara ma racjonalne podstawy – zapewnia Arkady Fiedler z podpoznańskiego Puszczykowa, podróżnik, wnuk słynnego Arkadego, autora „Kanady pachnącej żywicą”, „Ryb śpiewających w Ukajali” i wielu innych reportaży ze świata. Nasz rozmówca kontynuuje podróżniczą pasję dziadka, a jego środkiem transportu są fiat 126p (maluch) i auta elektryczne.

- Ta dziedzina motoryzacji szybko się rozwija i wiele firm zamierza wkrótce wypuścić na rynek nowe modele. Szczególnie obiecująco rysuje się przyszły rok. Wtedy pojawią się nowy elektryczny volkswagen i tesla 3. Tesla robi furorę w Stanach Zjednoczonych, jest najlepiej sprzedającym się autem w swojej klasie. Własne modele rozwijają też koreańskie marki KIA i Hyunday.

Fiedler dodaje, że o powodzeniu tych pojazdów decydują dwa zasadnicze czynniki: dostępność cenowa i stacji ładowania akumulatorów. W Polsce nie jest tak dobrze jak w bogatszych krajach i społeczeństwach zachodnich, ale i u nas idzie ku lepszemu.
E-samochody powoli tanieją, podobnie jak ich zasadniczy i dotąd bardzo drogi komponent – baterie. W tym roku ceny mają jeszcze bardziej spaść. W minionym roku zasadniczo wrosła za to liczba stacji szybkiego ładowania. Zdaniem Fiedlera, jest ich teraz nad Wisłą grubo powyżej 100, a w roku bieżącym ma przybyć naprawdę bardzo dużo. Poważne inwestycje w tej materii poczynił „Orlen”.

Bez problemu można już wybrać się w dłuższą podróż, oczywiście sprawdzając wcześniej w internecie gdzie stacje się znajdują. Problemu nie powinni mieć kierowcy jadący autostradami A1, A2 i A4.

Podróżnik przejechał samochodem elektrycznym całą Afrykę z południa na północ, a potem przez całą południowo-zachodnią Europę i tak dotarł do Puszczykowa. Teraz nissana leafa, na pokładzie którego odbył tę podróż użytkuje jego sponsor. On sam rozgląda się za własnym, nowym „elektrykiem”.

- Tak, bo na pewno nie będzie to pojazd spalinowy. Przekonałem się do elektrycznego i teraz zastanawiam się tylko nad marką – przyznaje pan Arkady. - Jeszcze czekam na ruch firm zapowiadających nowe rozdanie w ofercie e-samochodów. Może znów będzie to leaf, którego sprawdziłem na drogach i bezdrożach Afryki, ale oczywiście jego nowa wersja. Taki model bardzo by mi odpowiadał. A może będzie to volkswagen. Koreańskie propozycje też będę brał pod uwagę.

Trzeba stworzyć infrastrukturę i możliwości rozwoju pojazdów elektrycznych. 2 mld zł na autobusy

Tak czy inaczej w następną podróż na czterech kółkach, którą podróżnik planuje na rok 2020, wybierze się „maluchem”. Chce w ten sposób dokończyć swój projekt „Po drodze”, czyli realizowany od roku 208 cykl wypraw fiatem 126p.

- Nie mam wątpliwości, że odwrotu od napędu elektrycznego nie ma, a to ze względu na rosnące wymogi ochrony środowiska – mówi Jerzy Kociszewski, wiceprezes stowarzyszenia Kierowca.pl, znawca historii motoryzacji i ewolucji przepisów ruchu drogowego. - Motoryzacja właściwie zaczęła się od silnika elektrycznego, ale w erze rosnącego wydobycia paliw kopalnych, szybko uznano, że tych jest tak dużo, że nie opłaca się rozwijać technologii elektrycznych. Teraz, po z góra stu latach, gdy zasoby naszej planety zaczynają się wyczerpywać, koncerny motoryzacyjne coraz śmielej upatrują swą przyszłość w autach elektrycznych. Polski rząd też chce rozwijać elektromobilność, a przynajmniej deklaruje taką chęć, bo jego polityka energetyczna nie za bardzo do tego przystaje.

Kociszewski uważa, że pojazdy elektryczne szybko zawojują europejskie drogi, bo zaczniemy dostrzegać korzyści płynące z ich eksploatacji. To przede wszystkim korzyści ekologiczne, bo takie pojazdy są praktycznie bezemisyjne, mało awaryjne, a same silniki niezwykle wydajne (sprawne).

W Zespole Szkół Samochodowych dyskutowano o przyszłości motoryzacji

Mówiąc o bezemisyjności, ma się na myśli nie tylko fakt, że nie emitują żadnych spalin, ale też nie zanieczyszczają dróg płynami eksploatacyjnymi, w takim stopniu jak auta spalinowe. Silniki elektryczne są mniej skomplikowane, lżejsze i nieporównywalnie sprawniejsze spalinowych.

Ta sprawność szacowana jest na 90-98 proc., podczas gdy spalinowego ok. 33. Straty energii pochłaniają przekładnie i koła (opony), i dlatego po odliczeniu tych wartości sprawność e-samochodu obliczana na kołach wynosi ok. 65 proc. Sprawność auta spalinowego mierzona na kołach wynosi tylko ok. 16 proc. Ale w „elektryku” silniki można montować bezpośrednio w kołach, co daje efektywność energetyczną bliską 100 procent.

- Niedawno dowiedzieliśmy się, że polscy naukowcy wynaleźli folię fotowoltaiczną, która zwiększa możliwości czerpania energii słonecznej – kontynuuje Jerzy Kociszewski. - Być może za kilka lat nie trzeba będzie zatrzymywać się i ładować akumulatorów, bo te napełnią się za pomocą ogniw zainstalowanych na przykład na dachu czy innych elementach karoserii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie