Będziemy zmieniać leki co dwa miesiące?

Rozmawiała: Marta Pieszczyńska
prezes Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.
prezes Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej. archiwum
Udostępnij:
Rozmowa z Piotrem Chwiałkowskim - prezesem Kujawsko-Pomorskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

- Zgodnie z zapowiedziami resortu zdrowia, w tym roku lista leków refundowanych ma być aktualizowana co dwa miesiące. Jak to wpłynie na pacjentów?

- Myślę, że po dotychczasowych doświadczeniach, pierwsze zmiany, które zaczną obowiązywać od 1 marca, uporządkują obecną listę. Od początku stycznia, czyli od czasu, kiedy wprowadzono nowy wykaz, do Ministerstwa Zdrowia wpłynęło wiele uwag zgłaszanych przez środowiska lekarskie i farmaceutyczne. Sygnalizowane problemy powinny być niewątpliwie uwzględnione przy aktualizowaniu tej listy.

Przeczytaj także: Nowa lista leków refundowanych (ważna od 1 stycznia 2012)

- Ale mówi pan o zmianach, które mają nastąpić 1 marca. Tymczasem kolejne czekają pacjentów już 1 maja. Nie będzie bałaganu?

- Obawiam się, że tak. Leki, które są teraz refundowane, po aktualizacji mogą wypaść z listy. Wtedy pacjent będzie musiał przyjmować zamienniki. Oczywiście pod warunkiem, że dany lek oryginalny ma swój odpowiednik. Jeżeli nie, trzeba będzie kupić preparat pełnopłatny.

- A następne aktualizacje mogą skutkować kolejnymi zmianami na liście. Czy istnieje ryzyko, że pacjent będzie zmieniał leki co dwa miesiące?

- Właśnie tego się boję. System wprowadzania leków uzależniony jest bowiem od względów ekonomicznych. Resort zdrowia będzie umieszczał na liście preparaty tańsze. Wówczas z wykazu znikną zatem te, które pacjenci kupowali przed zmianami.

- Rozumiem, że fakt ten nie bez znaczenia pozostanie również dla aptek?

- Tak. To dla nas bardzo niekorzystne rozwiązanie. Jeżeli jakiś lek wypadnie z listy, zostaniemy z zapasami. Pacjenci będą przecież kupować jego zamienniki. Trudno więc mówić o jakichkolwiek planach związanych z zamawianiem medykamentów. Do tego dochodzi jeszcze możliwość zmiany cen leków. Powiedzmy, że apteka zamówi wcześniej określony preparat, ale wraz z wprowadzeniem nowej listy uzyska on niższą cenę. I po takiej cenie trzeba będzie go sprzedawać. Tymczasem apteka kupiła lek o wiele drożej, dlatego w konsekwencji będzie stratna.

- Czyli najbezpieczniej zamawiać niewielkie ilości leku?

- Z jednej strony tak, ale z drugiej wymaga się od aptek, by leki były dostępne. A zamawianie ograniczonej ilości może oznaczać dla pacjenta kłopot z nabyciem danego preparatu.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie