Bezrobocie po bydgosku. Spada, jak liście z drzew. Sprawdź najnowsze dane z PUP

pio
Na produkcji i w ogóle w przemyśle, i Polak, i Ukrainiec znajdą zatrudnienie. W każdej innej branży praktycznie też
Na produkcji i w ogóle w przemyśle, i Polak, i Ukrainiec znajdą zatrudnienie. W każdej innej branży praktycznie też Fot.Szymczak Krzysztof / Polska Press/zdjęcie ilustracyjne
Tak niskiego bezrobocia w naszym mieście jeszcze nie było. Ofert pracy nadal sporo. Co 4. wakat, pojawiający się w regionie, to właśnie ten w Bydgoszczy.

3,1 procent - tyle w mieście wynosi stopa bezrobocia za wrzesień. To na razie szacunki (potwierdzone dane zostaną opublikowane pod koniec miesiąca), ale bardzo wiarygodne.

Tak niskiego bezrobocia jeszcze nie mieliśmy. Dla porównania: 3 lata temu o tej porze stopa bezrobocia kształtowała się na poziomie niespełna 5 proc. Na 354 tysiące bydgoszczan, oficjalnie bezrobotnych - tych zarejestrowanych - jest teraz 5362.

Koniec sezonu, ale nie na etat

Bezrobotnych ubywa, ale ofert pracy nadal sporo, biorąc pod uwagę to, że generalnie skończył się sezon na prace dorywcze, wakacyjne i tymczasowe. W samym wrześniu do pośredniaka przy ul. Toruńskiej trafiło 1257 ofert pracy, podczas gdy w całym województwie było ich niespełna 5500 - tyle propozycji pracy pochodziło od pracodawców, współpracujących z urzędami pracy w regionie. To tak, jakby co 4. wakat dotyczył zatrudnienia w Bydgoszczy.

Budownictwo, handel, produkcja, gastronomia i usługi mają najwięcej ofert, lecz praktycznie w każdej branży istnieją wakaty. Jeśli przedsiębiorca z Bydgoszczy nie może znaleźć kandydatów wśród Polaków, nadzieję pokłada w kadrze z zagranicy. - Od początku 2019 roku zarejestrowaliśmy 16 tysięcy oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom - mówi Tomasz Zawiszewski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy.

Przede wszystkim Ukraińcy zasilają nasz rynek. Jakieś 3-4 lata temu uważani byli za tanią siłę roboczą, ponieważ godzili się na pracę z niskim wynagrodzeniem, jakie wcześniej odrzucili Polacy. Obecnie natomiast Ukrainiec zarabia tyle, ile nasz pracownik. Albo i więcej. I dogada się jeden z drugim.

Szykuje się zmiana

Być może wkrótce wschodnia załoga będzie nam jeszcze bardziej potrzebna niż dzisiaj. Polacy szykują się do wyjazdu. - Z najnowszego badania Monitor Rynku Pracy wynika, że 24 procent pracowników rozważa wyjazd do pracy za granicę w ciągu najbliższego roku - informuje Mateusz Żydek, rzecznik Randstad. - Taką opcję najczęściej biorą pod uwagę osoby do 29. roku życia i z wykształceniem podstawowym. Branże, które najbardziej mogą spodziewać się odpływu pracowników to budownictwo, finanse, hotelarstwo i gastronomia. Powodami, dla których Polacy rozważają wyjazd za granicę są lepsze zarobki. Najpopularniejsze kraje to Niemcy, Wielka Brytania i Holandia.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bartek

Dokładnie. Praca jest. Tylko problemem są niskie zarobki, które oferują pracodawcy. Dlatego ludzie nie chcą pracować. Niskie pensje są przez wysokie podatki, zwłaszcza te od pracy. Czyli podsumowując jest to wina rządzących, że przez te ostatnie 30 lat demokracji i wolności nie potrafili obniżyć podatków, zwłaszcza tych od pracy. Koło się zamyka.

G
Gość

Prasa pisze, że jest tak dobrze. Dlaczego jest tak źle i ludzie uciekają?

Bo nikt nie chce tyrać za 1700-2500.

Dodaj ogłoszenie