Biedroniarze kontra Lidlarze. Straszna, ale na razie tylko wojna na słowa...

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Aneta Zurek / Polska Press
Zacięta rywalizacja największych sieci handlowych w Polsce przeniosła się na zwykłych ludzi - klientów jednego lub drugiego sklepu. Administratorzy facebookowej grupy Biedronka kontra Lidl nawet nie kryją, że w zamyśle miała to być nie tylko dla zabawa, ale i trolling.

Grupa istnieje od lipca tego roku i ma ponad 4000 członków; całkiem sporo jak na dość młody twór. Posty i memy dowodzą, że - zupełnie jak na zakupach w Biedronce czy Lidlu - niektórzy tracą głowę.

Biedroniarze kontra Lidlarze. Straszna, ale na razie tylko wojna na słowa...
Biedronka kontra Lidl/Facebook

Zapisałam się. Jako aktywny użytkownik zaczęłam od wpisu: "Na początku grupa zapowiadała się nawet ciekawie, ale po co te wszystkie wulgaryzmy?"

Polecamy także: Dr Tomasz Marcysiak: - Szał na Świeżaki to Armagedon! Na zakupach tracimy rozum [rozmowa]

Posypały się komentarze w stylu: "Ale proszę przyznać, że to biedroniarze są wulgarni i chamscy, a fani Lidla to elita grupy". Ich "biedroniarze" nazywają "lidlarzami".

Administrator: Ponieważ przybyło nam członków grupy i mogą być zdziwieni co tu się odlidlarza zachowajcie odrobinę kultury. Szczególnie lidlarze.

"Kapuczina z somsiadkom"

Łukasz próbował nieco ostudzić emocje, ale od razu oberwał: "Panie, nie rozśmieszaj mnie pan, nie strasz. Przecież widać, że te mięśnie to wstrzyknięty olej z biedry".

Biedroniarze kontra Lidlarze. Straszna, ale na razie tylko wojna na słowa...
Biedronka kontra Lidl/Facebook

Sebastian pisze (pisownia oryginalna) np., jak wygląda dzień każdej "biedroniary" : "7.00 - pobudka, 8.00 - zabawa na placu zabaw z Brajankiem, 10.00 - kierunek zakupy w Biedronce, 10.30 - walka o świeżaczki, 12.00 - obiad, 14.30 - pisanie dej na OLX i krytykowanie szczepień na forach", 16.00 - kapuczina z somsiadkom, 18.00 - wieczorowy maraton z mężem przed tv, do tego pięć browarków"... im bliżej wieczoru, tym szczegóły są coraz bardziej pikantne.

Na memie ktoś pyta klienta Lidla, na co zwraca uwagę podczas zakupów, a on odpowiada, że "na kamery, ram pam pam pam".

Biedroniarze kontra Lidlarze. Straszna, ale na razie tylko wojna na słowa...
Biedronka kontra Lidl/Facebook

Zenek: "Jak do tego doszło nie wiem"

Na tle niektórych postów sensu nabiera nawet fragment piosenki króla disco polo Zenka Martyniuka: "Jak do tego doszło nie wiem".

- Członkowie grupy Biedronka kontra Lidl mają najwyraźniej tylko jeden cel, czyli mówiąc kolokwialnie ich zadaniem jest "jazda i beka, zwyczajnie ubaw" - komentuje dr Tomasz Marcysiak, socjolog z Bydgoszczy. Jednak, na szczęście, lajków i komentarzy tam jak na lekarstwo. - Zwyczajnie kolejna grupa ekspertów od niczego. Chyba, że to na razie rozgrzewka w hejtowaniu. Dramat, co się dzieje się ze społeczeństwem.

Polecamy także: Jesteśmy w miarę rozsądni. To dlaczego na zakupach tracimy głowę i pieniądze? [rozmowa z Hanną Waligórską z WSB w Bydgoszczy]

Biedroniarze kontra Lidlarze. Straszna, ale na razie tylko wojna na słowa...
Biedronka kontra Lidl/Facebook

- Staramy się nie cenzurować treści - odpowiada "Pomorskiej" Karolina Kicińska, administratorka grupy. - Są wśród nas autentyczni zwolennicy marki Lidl i Biedronka oraz osoby, które pragną kłótni. Wszystko w ramach kontrolowanej agresji.

Biedroniarze kontra Lidlarze. Straszna, ale na razie tylko wojna na słowa...
Biedronka kontra Lidl/Facebook

Polecamy cały artykuł na plus.pomorska.pl.

CZYTAJ:Biedroniarze kontra Lidlarze, czyli wojna na słowa. Na razie

Południowokoreańska oferta budowy elektrowni jądrowych.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
6 października, 11:40, Gość:

To akurat prawda że panie w Lidlu maja więcej kultury do klientów niż w biedronce..... W biedronce na Ul. Hublaczyków jakaś młoda Pani Ktora tam pracoje zwróciła mi uwagę na temat mojej sukienki masakra ja swoim klijentom w pracy gdybym pracowała w takim sklepie w życiu bym nic nie powiedziała....

widać, iż to co pani że sobą prezentuję... to brak słownika

G
Gość

w kontekscie narodowego sporu o to czy lepsza jest kupa niemiecka czy portugalska smialo moge powiedziec: POLAK TO BRZMI DUMNIE!!!

G
Gość

To akurat prawda że panie w Lidlu maja więcej kultury do klientów niż w biedronce..... W biedronce na Ul. Hublaczyków jakaś młoda Pani Ktora tam pracoje zwróciła mi uwagę na temat mojej sukienki masakra ja swoim klijentom w pracy gdybym pracowała w takim sklepie w życiu bym nic nie powiedziała....

P
PKS

I w biedronce i w Lidlu ten sam szajs nam wciskają po taniosci.

Ale tanio i ładnie zapakowane to ścierwo,chemia i chore zwierzeta na mięso.A najlepsze że niby z Polski.

Ale Niemiec już tak źle nie jada co Polak.

Dodaj ogłoszenie