Bili, torturowani, w końcu zabili. Mjja 76. rocznica zamordowania ppor. Leszka Białego

Hanka Sowińska
Hanka Sowińska
Ppor. Leszek Biały - rok 1942
Ppor. Leszek Biały - rok 1942 Zbiory Joanna Szynkielewskiej
Nie wiemy dokładnie, kiedy zginął ppor. Leszek Biały, ps. "Jakub", szef łączności bydgoskiego inspektoratu AK. W toku śledztwa, które było prowadzone w 1957 r., jako datę śmierci, przyjęto 3 marca 1945 r.

Mija 71 lat od zbrodni popełnionej w gmachu bydgoskiego Urzędu Bezpieczeństwa.
Ppor. Biały został aresztowany wieczorem, 27 lutego 1945 r., w swoim mieszkaniu przy ul. Garbary 19.
Akcją kierował Ryszard Szwagierczak, szef sekcji zajmującej się zwalczaniem politycznego podziemia niepodległościowego.
Razem z "Jakubem" do katowni UB trafił emisariusz z Częstochowy o ps. "Bolesław".

3 kwietnia 1957 r., w toku śledztwa prowadzonego przez podprokuratora Stanisława Leńskiego, Szwagierczak zeznał:
"(...)podejrzewaliśmy Białego o posiadanie radiostacji nadawczej". Z kolei Henryk Wątroba (był w grupie operacyjnej, która tworzyła bydgoskie UB), zeznając w charakterze świadka, mówił: "(...)Obaj zostali zatrzymani pod zarzutem przynależności do nielegalnej organizacji".

W nielicznych publikacjach, poświęconych ppor. Białemu, można przeczytać, że "Jakub" przechowywał radiostację, której poszukiwało UB i NKWD. Wiedział o niej Anatol Jegliński, radiotelegrafista, człowiek tajnych sowieckich służb, zrzucony w Borach Tucholskich latem 1944 r. Jeszcze w czasie niemieckiej okupacji ppor. Biały kontaktował się z Jeglińskim i od niego otrzymał radiostację.

W bydgoskiej Delegaturze IPN, poza odpisem akt z dochodzenia prowadzonego przez Prokuraturę Wojewódzką w 1957 r., jest także gruba teczka ze śledztwa przeciwko Eugeniuszowi Roszczynowi i innym członkom AK. Wśród znajdujących się w niej dokumentów jest i ten, który wydaje się być odpowiedzią na pytanie, jak ubecja dotarła do "Jakuba".

27 lutego 1945 r. w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego odbyło się przesłuchanie, w charakterze świadka, Eugeniusza Roszczyna, syna Ignacego, urodzonego w Rosji w 1916 r., z zawodu szofera-mechanika, który okazał się być znajomym Białego z okresu okupacji. Prowadził je por. Mieczysław Jakubowski. Roszczyn, szczery do bólu, opowiadał funkcjonariuszowi WUBP, jak pomagając Polakom oddawał usługi AK, choć sam do organizacji nie należał. Sypał nazwiskami, podawał adresy ludzi z podziemia, opisywał, jak wyglądają, gdzie pracują.

Roszczyn zeznał, że do lata 1944 r. znał Leszka Białego tylko z widzenia ("Jakub" był pracownikiem niemieckiej fabryki zbrojeniowej DAG Fabrik Bromberg, Roszczyn też tam pracował). Świadek oceniał, że "mózgiem" bydgoskiej AK był Biały. Podał przesłuchującemu go funkcjonariuszowi dane dotyczące obecnego miejsca pracy Białego (Stary Rynek, ratusz, radiowęzeł) i adres zamieszkania (ul. Garbary, naprzeciwko tartaku).

Roszczyn opuścił WUBP następnego dnia. Aresztowany został dopiero 19 marca.

Według dr. Krzysztofa Osińskiego, historyka z Delegatury IPN , Leszka Białego zatrzymano w ramach szerszego rozpracowania wymierzonego w działaczy AK".

Świadkowie zeznający w śledztwie mówili, że Biały był torturowany przez oficera śledczego Bolesława Halewskiego (vel Hellera).

Rodzina poznała tragiczną prawdę w 1957 r. Zeznania Konstantego Kielicha, komendanta bloku pozwoliły na odkrycie grobu w podwórzu na ul. Markwarta. 22 lutego 1957 r. ekshumowano szczątki Leszka Białego i "Bolesława".

- W sprawie Białego prowadzono trzy śledztwa - w latach 50., 90. i trzecie na początku XXI w. W żadnym nie doszło jednak do skazania odpowiedzialnych za zbrodnię funkcjonariuszy - mówi dr Osiński.

Zagadką pozostaje zniknięcie oryginalnych akt z procesu oprawców ppor. Białego. Jak się dowiadujemy, w archiwum IPN znajduje się pismo z Sądu Okręgowego informujące prokuratorów ówczesnej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o ich zniszczeniu w sądzie w latach 90. Zachowały się tylko odpisy, w których nie ma np. zdjęć z ekshumacji.

Dziś, o 17.30, w sali sesyjnej Urzędu Miasta rozpocznie się wykład dr Krzysztofa Osińskiego o ppor. Leszku Białym, w ramach spotkań w Klubie Historycznym im. Stefana Roweckiego "Grota". Godzinę wcześniej, na grobie Leszka Białego, na cmentarzu przy ul. Stefana Kardynała Wyszyńskiego, przedstawiciele IPN zapalą znicze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie