Buddyjska sekta?

(Małgorzata Święchowicz )
Udostępnij:
Wczoraj w Toruniu rozpoczął się tydzień buddyzmu Diamentowej Drogi. Wojewoda obawia się, że to sekta. Z kuratorium oświaty do dyrektorów szkół poszedł apel, żeby uważali.

Panika zaczęła się w ubiegłym tygodniu po artykule w "Gazecie Wyborczej", który sugerował, że grupa religijna "Karma kagyu to niebezpieczna sekta", "propaguje permisywizm seksualny, czyli uprawianie seksu niezobowiązującego na zasadzie każdy z każdym".

Z tekstu można było się dowiedzieć, że Karma kagyu, czyli buddyści Diamentowej Drogi werbują nowych członków w bydgoskich szkołach. Przykład? W sali VI LO po południu odbył się wykład, który poprowadził filozof Karol Ślęczek z Karma kagyu. Przyszło 30 osób, w tym ponoć wielu młodych.

Wojewoda Zbigniew Hoffmann natychmiast "wyraził głębokie zaniepokojenie doniesieniami o aktywności sekty". Bożena Adamska, kujawsko-pomorski kurator oświaty, wczoraj wysłała do dyrektorów szkół apel, aby kierowali się rozwagą wynajmując sale stowarzyszeniom i organizacjom.

Tymczasem w Toruniu rozpoczęły się obchody 30-lecia buddyzmu Diamentowej Drogi w Polsce. - Na razie wszystko idzie zgodnie z planem - mówił "Pomorskiej" Sergiusz Szolka z Karma kagyu. Wczoraj wernisaż i wykład "Buddyzm a nauka" w Domu Muz. Dziś wykład o miłości i partnerstwie. Jutro pokaz mis tybetańskich.

Jednak po tekście w "Wyborczej" buddyści z Karma kaggyu są rozżaleni, chcą pozwać autorów do sądu. - Nazwanie nas groźną sektą, to oszczerstwo - mówił Szolka. - Do tej pory byliśmy odbierani przez innych z sympatią, teraz nastawienie się zmieniło. Nie rozumiemy schizofrenii "Wyborczej". To przecież właśnie ta gazeta zamieściła wcześniej zaproszenie na wykład w bydgoskim liceum.

A kilka lat wcześniej ta sama gazeta w tekście Ewy Siedleckiej, informowała o sprawie sądowej: Związek buddyjski "Karma kagyu" kontra karmelitanka, siostra Michaela, która napisała o związku, że jest destrukcyjną sektą uprawiającą molestowanie seksualne i psychomanipulację. Sąd uznał, że to nie ma pokrycia w faktach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Warto tutaj zwrócić uwagę na literaturę przedmiotu, klasykę tybetologii: David L. Snellgrove, Hugh Richardson, Tybet. Zarys historii kultury, Warszawa 1978, gdzie wszystkie szkoły buddyjskie nazywane są konsekwentnie sektami i w razie czego bronić się powołując na tę literaturę przedmiotu (cytaty i nr stron z indeksu, to jest chyba Kagyu: „bKa’-rgjud-pa sekta 103, 106, 112, 113, 115-117, 119, 140, 141, 143, 144, 147, 152, 162”; „Karma-pa, podsekta bKa’-rgjud-py 116, 117, 129-131, 135, 136, 142, 154-160, 162, 164”). Oczywiście, żeby „zdystansowani do siebie” pomyśleli skąd to się bierze, że traktowani są jak sekta, to na taką dojrzałość z ich strony nie ma co liczyć.
m
mental
mrj - to, co piszesz jest wprost żałosne.
nie rozumiem po co ludzie tacy jak ty mieszają innym w głowach, mącą kłamstwami?

ps. wątek stary ale polecam sprawdzić dokładniej kto jest "założycielem" Karma Kagyu... to nie jedyny rażący błąd merytoryczny w twoim komentarzu
M
Miły Starszy Pan
Hahhahah... proszę pana, skąd młodzieniaszku masz takie informacje? nic widać o buddyzmie pano nie wiadomo, o o diamentowej drodze tym bardziej. Uśmiech chłopcze wywołałeś na mojej twarzy.
a
artas
Czuć w twojej wypowiedzi jakś frustrację - prawdopodowbnie natury seksualnej. Znajdź sobie miłą dziewczynę to może ciśnienie troszke puści.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie