Burmistrz Golubia-Dobrzynia złożył skargę na radnego do jego szefa. Czy słusznie?

Karolina Rokitnicka
Karolina Rokitnicka
Burmistrz Mariusz Piątkowski (z prawej) złożył skargę do pracodawcy radnego Krzysztofa Skrzynieckiego na jego zachowanie. Radny uważa, ją za próbę "zdyskredytowania, podporządkowania, złamania zasady niezależności radnego od organu wykonawczego"
Burmistrz Mariusz Piątkowski (z prawej) złożył skargę do pracodawcy radnego Krzysztofa Skrzynieckiego na jego zachowanie. Radny uważa, ją za próbę "zdyskredytowania, podporządkowania, złamania zasady niezależności radnego od organu wykonawczego" Collage PP
Podczas jednej z ostatniej sesji, przewodniczący Rady Miasta Golubia-Dobrzynia Łukasz Pietrzak poinformował, że w związku ze "skandalicznym zachowaniem radnego", burmistrz Mariusz Piątkowski złożył skargę do jego pracodawcy. Dotarliśmy do pisma burmistrza. Mamy także stanowisko radnego, którego dotyczy skarga.

Zobacz wideo: Spis powszechny w 2021 roku będzie możliwy online

Skarga, którą przygotował burmistrz Mariusz Piątkowski dotyczy radnego Krzysztofa Skrzynieckiego. Pismo zostało przekierowane do wszystkich radnych. Tak też dowiedział się o nim sam zainteresowany.

- Nie dostałem możliwości przedstawienia sytuacji ze swojego punktu widzenia i zdementowania pewnych treści radnym– mówi Krzysztof Skrzyniecki.

W skardze do pracodawcy radnego – starosty golubsko-dobrzyńskiego – czytamy, że radny nie miał maseczki na terenie urzędu (co uwiecznił monitoring) oraz gdy urzędniczka poprosiła o złożenie wniosku o udzielenie informacji, radny „w nerwowym, nieprzyjemnym tonie, odpowiedział krótko „dobra, już nic nie chcę”, po czym bez żadnego dodatkowego słowa np. „do widzenia”, wyszedł z biura głośno trzaskając drzwiami.” Zdaniem burmistrza zachowanie radnego „urąga nie tylko podstawowym standardom kultury osobistej, etyce, pracy urzędnika samorządowego […] , ale również jest jawnym łamaniem przepisów prawa obowiązujących w stanie epidemii”.

Radny przygotował pismo wyjaśniające sytuację do swojego pracodawcy – starosty.

- Pełniąc obowiązki radnego, nie kolidujące z pracą wykonywaną w Starostwie Powiatowym udałem się do biura UM – w sprawie pozyskania informacji dotyczącej koncesji alkoholowych. Mając wiedzę, że te informacje otrzymał przewodniczący RM Golubia-Dobrzynia, poprosiłem o skserowanie tych danych. Otrzymałem odpowiedź, bym dał jej chwilkę, po czym powiedziała, żebym napisał wniosek o udzielenie informacji publicznej. Wiedząc jaki czas jest na udzielenie informacji publicznej, powiedziałem „dobra to ja już nic nie chcę”. Nie powiedziałem „do widzenia”, ale tylko z tego względu iż były to godziny poranne i wielce prawdopodobne było to, że spotkamy się kolejny raz z pracownicą biura np. w palarni jak niejednokrotnie bywało. Trzaśnięcie drzwiami traktuję jako wymysł lub chęć ubarwienia opisu zdarzeń. Mam nadzieję, że monitoring, który zapisał mnie wchodzącego do biura bez maseczki uwiecznił również to że wychodząc nie trzasnąłem drzwiami, a wręcz musiałem się cofnąć aby je domknąć. Ostatnią kwestią jest poruszany temat maseczki. Osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach użyteczności publicznej nie muszą nosić maseczki, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania. Z tego zapisu jasno wynika, że jeżeli nie obsługuje bezpośrednio interesantów, maseczki nie muszę używać. Takie pisma kierowane do mojego pracodawcy w moim odczuciu jest to próba zdyskredytowania, podporządkowania, złamania zasady niezależności radnego od organu wykonawczego – oświadcza Krzysztof Skrzyniecki.

Podczas sesji 27 kwietnia radny poprosił burmistrza o przedstawienie skargi i opisu jego rzekomego skandalicznego zachowania, by mógł wobec radnych przedstawić sprawę ze swojego punktu widzenia.

- Zostawmy temat sprawy w gabinecie, w którym mnie nie było. Nie ma powodu, by do niej wracać, emocje opadły, minął miesiąc – oznajmił burmistrz Mariusz Piątkowski.

Przewodniczący Rady Miasta Łukasz Pietrzak uznał, że pismo od burmistrza miało charakter informacyjny i nie było skargą do rozpatrywania przez radę.

Radny jednak domagał się, by mógł wreszcie sprawę wyjaśnić i zdementować nieprawdziwe informacje z pisma burmistrza.

- Chciałbym, żeby Pan przewodniczący wyjaśnił sprawę i życzę sobie przeprosin – podsumował radny.

Głos zabrała także radna Dominika Piotrowska: - Czuję się zniesmaczona tą skargą. Odbieram ją jako nacisk i jasny sygnał, że są kary za ocenę pracy pana burmistrza. Tego pisma nie można potraktować jako „informacji”, jest to skarga, pod którą podpisuje się burmistrz, który zwraca uwagę na takie kwestie czy ktoś powiedział do widzenia czy nie. Kolejną ważna sprawą jest jak wygląda dostęp do informacji i danych przez opozycyjnych radnych. Niektóre odpowiedzi mogłyby być „od ręki”, my dostajemy je po 30 dniach.

Trwa głosowanie...

Czy burmistrz Golubia-Dobrzynia miał podstawy do złożenia skargi na radnego Krzysztofa Skrzynieckiego do jego pracodawcy?

Nasze Miasto Golub-Dobrzyń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie