Bydgoszcz bez 110-letniej hali targowej u zbiegu ulic Magdzińskiego i Podwale będzie jak książka z wyrwanymi kartkami. Hala zniknie?

Katarzyna Piojda
Hala targowa u zbiegu ulic Magdzińskiego i Podwale od trzech lat jest wystawiona na sprzedaż
Hala targowa u zbiegu ulic Magdzińskiego i Podwale od trzech lat jest wystawiona na sprzedaż Jarosław Pruss
Udostępnij:
Hala targowa z wieżyczkami i towarami powoli odchodzi w zapomnienie...

- Bydgoszcz bez hali targowej będzie jak książka z wyrwanymi kartkami - mówią sprzedawcy.

Hala "staruszka" na Podwalu w tym roku skończy 110 lat. I oby doczekała kolejnych.

Na rogu ulic Magdzińskiego i Podwale stoi sobie hala targowa. W tym roku stukną jej 110. urodziny. Pamięta kawał historii, a jeszcze zanim powstała, w tym miejscu też historia się działa. Do XVIII wieku znajdowała się tutaj fosa zamkowa, oddzielająca miasto od zamku. Do starorzecza ciągle wrzucano śmieci. Fosa stopniowo ulegała zamuleniu i osuszeniu. Aż śladu po niej nie było. W 1787 roku zbudowano w tym miejscu pierwszy niekatolicki kościół w Bydgoszczy.

Zamek

Musiał minąć ponad wiek i władze wpadły na pomysł, że trzeba uporządkować teren okalający kościół aż do rejonu dawnego wzgórza zamkowego. W ramach tych robót, w miejscu rozebranego kościoła ewangelickiego, zaczęła się budowa hali targowej. W 1904 roku była gotowa. Ma 1950 metrów kwadratowych. Budynek liczy od poziomu parteru do dachu siedem metrów wysokości. Jest murowany z cegły, z przeszklonym dachem, wzmocnionym stalą i z jednowarstwowymi oknami.

No i z charakterystycznymi wieżyczkami. Hala była głównym punktem handlowym w mieście, gdzie swoje wyroby oferowali rybacy, rzeźnicy i mleczarze. Głównie ci z Bydgoszczy i okolic. Potem dołączyli sprzedawcy pieczywa, artykułów spożywczych, słodyczy, chemii gospodarczej, odzieży. Tłumnie tu było przez sześć albo i siedem dni w tygodniu. Od świtu do zmierzchu.

Rozporządzenie

Miejsca na hali było wciąż mało - tylu zjeżdżało kupców i kupujących. Nie wystarczyło go na stoiskach na parterze i w podziemiu, to hala rozrosła się na teren w stronę kościoła. Powstały stragany. - W 1976 roku przejęliśmy halę targową - mówi Stanisław Michałowski, wiceprezes BSS. - To na skutek tzw. reorganizacji handlu w kraju.

Bydgoska Spółdzielnia Spożywców nie za bardzo starała się, by halą móc kierować. Miała swoje sklepy i to jej wystarczyło. Rada Ministrów wydała jednak rozporządzenie, w ramach którego "takie" budynki w miastach trafiały pod zarząd "takich" spółdzielni.

Towar na hali targowej jeszcze czeka na klientów, ale ci jakoś nie chcą się skusić...

g

(Fot. Andrzej Muszyński)

Boksy

- W zadaszonej hali znajdują się 52 boksy handlowe, a na zewnątrz jest jeszcze ponad 50 stoisk - kontynuuje Stanisław Michałowski.

Jeszcze kilkanaście lat temu tylu było chętnych na prowadzenie kramu w hali czy tuż przed halą, że BSS musiała rozpisywać przetargi, w których wyłaniała kupców. Czasem o jedno stanowisko handlowe ubiegało się sześciu zainteresowanych. A teraz?

A teraz hala pustkami świeci. Wchodzisz od strony ul. Magdzińskiego i widzisz trzy otwarte stoiska. Prowadząca czwarte właśnie wykłada towar. Niby dziesięć boksów jest wynajętych, ale tylko wspomniane cztery czekają na klientów. A tych, jak na lekarstwo. Jestem tam przez 15 minut i ani na jednego kupującego się nie natknęłam.

Zakupy

Towar jest. Na przykład spodnie dżinsowe za 39 złotych, letnie bluzki po dwie dyszki, staniki - za 15. Męskie bluzy dresowe znajdą nabywcę, jeśli ten da 50 złotych.

Na zewnątrz podobne pustki: siedem stoisk z wieńcami, jedno z porcelaną i dwa z ubraniami. I tyle. Sprzedawcy, dla zabicia nudy, rozmawiają, rozwiązują krzyżówki, piszą esemesy. I wyglądają klientów. Może lepszy byłby ruch, gdyby ceny były niższe? A może, gdyby hala była wyremontowana, tak generalnie? Budynek nigdy nie doczekał się generalnego remontu. Powód wiadomy: brak funduszy na ten cel.

- W 1983 roku został jedynie przeprowadzony generalny remont dachu, bo się zawalił - wspomina jeden z kupców, który handlował na hali w latach 80-tych. A może byłoby inaczej, gdyby hala zmieniła właściciela? - Ona jest wystawiona na sprzedaż - informuje wiceprezes BSS. - W zeszłym roku zaproponowaliśmy miastu, że mogłoby ją kupić. Nieoficjalnie wiemy, że cena wyjściowa wynosiła ponad 9 milionów złotych. Spółdzielnia spożywców w odpowiedzi dostała pismo: ratusz nie jest zainteresowany obiektem.

BSS nadal szuka chętnego. I chętni czasem się zgłaszają. Przyjadą, popatrzą. Dowiedzą się, że hala jest wpisana w rejestr zabytków. I odjeżdżają. Bez echa.

Inwestycje

Sprzedawcy mówią, że inwestycji hala potrzebuje, jak tlenu. Dodają, że inne inwestycje ich interes też wykończyły. - Trwające miesiącami, a nawet latami, remonty pobliskich ulic, choćby Długiej, skutecznie zniechęciły naszych klientów - twierdzą sprzedawcy. - Przegraliśmy nie tylko z drogowcami. Z galeriami handlowymi przecież tak samo. No bo jak ktoś ma kupić w eleganckim butiku markowy ciuch z przeceny za tyle samo, ile kosztuje niemarkowy ciuch ze straganu na hali, to zazwyczaj wybierze pierwszą możliwość. Zima Idzie zima, a na hali ogrzewania nie ma. Rymowanka, ale wcale nie śmieszna. Przynajmniej nie dla kupców pracujących na hali. - 110-letnia "staruszka"-hala może tej zimy nie przetrwać - mówią cicho sprzedawcy.

W nowej hali, 100 lat temu, znajdowały się pomieszczenia administracyjne (mieszkanie dla inspektora hali, gabinet weterynarza, a nawet komisariat policji). W środku stworzono także 96 stoisk handlowych.
a Najwięcej było stoisk z mięsem i wędlinami. Stoiska prowadzone przez rzeźników zaprojektowano na wzór hali berlińskiej: w dwóch rodzajach, czyli jako zamknięte - z kamiennymi ladami, oraz otwarte. Każde stoisko mięsne i rybne miało osobny numer oraz swoją nazwę. a Hala była czynna przez cały tydzień. Otwarcie i zamknięcie hali obwieszczał dźwięk dzwonu. Klienci zjeżdżali głównie z dawnego województwa bydgoskiego. a W 2009 roku odnowiono elewację budynku. Na tym większe inwestycje w legendarnej hali targowej prowadzone przez BSS praktycznie się zakończyły. O kolejnych na razie nie ma mowy. 

 

Strefa Biznesu - Mateusz Żydek o Polskim Ładzie

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
stann
Żal tego biednego Króla,stoi przy tym ochydnym parkingu zasłaniającym piękne kamieniczki.Taki los zgotowały mu nasze władze:( Jak tam przechodzę nie mogę w tym kierunku patrzeć,bo się we mnie gotuje. Przenieście tego biedaka w inne godniejsze miejsce-apel do naszych włodarzy,a ten perking to jakaś kpina,jak mogły nasze władze miasta do tego dopuścić???
 
m
mała
Wyprawy "na halę" w dzieciństwie wzbudzały wielkie emocje...w końcu to była wyprawa do wielkeigo miasta, na halę, gdzie było tyle ciekawych rzeczy, ludzi, gdzie było inaczej.... targowo.... ostatnio taki klimat trochę odnalzałam w Wenecji.... naprawdę, tam mi się przypomniała nasza hala z mojego dzieciństwa... ja wiem, teraz są galerie handlowe - piękne, nowoczesne, jasne, czyste i.... trochę mi żal... 
może zamiast budować kolejną gereię warto pomyśleć, czy w hali nie można wskrzesić "ducha handlu"......... mam nadzieję, że hala nie zniknie....
i
iwis
Jestem za centrum nauki. Niestety handel w miescie wymarl i to wszystko przez galerie handlowe. Gdzie te czasy, gdy stare miasto tetnilo rzyciem, gdzie aby kupic prezenty na swieta chodzilo sie od sklepu do sklepu, miedzy tlumami zmarznietych ludzi , ktorzy nie narzekali, ze aby wejs do jakiegos sklepu jeszcze czekac na dworze musieli, bo sklepik pelny klientow. Pamietam jak po Dworcowej przechadzaly sie Mikolaje z cukierkami, bylo tak pieknie, magicznie, a teraz pusto..... Nie dziwie sie, ze Bss nie chca remontowac tego budynku, ktory potrzebuje kupe kasy aby wrocic do swietnosci, a zysku z dzialalnosci po remoncie by nie mieli, bo glupie ludzie , zamiast wzpierac lokalnych sprzedawcow wola oddac pieniadze zagranicznym sklepom. Polski handel wyginie i wtedy bedzie źle. Oczy nam sie otworza, ale bedzie za pozno. 
A tak na marginesie do Zarzadu Bss , mógł by sklepy odnowic i unowoczesnic, a przede wzystkim zrobic platnosc karta kredytowa, nie wspominajc aby kadra rowniez byla mlodsza, bo te stare baby za lada z mina zlej czarownicy nie przyciagaja klientow. A sa sklepy Bss w ktorych bardzo lubie kupowac i panie sa mile. A ceny nie az takie wygorowane, maja niekiedy taniej niz gdzie indziej. 
P
Popek
Jedno sprostowanie - teren pod hotelem Holiday Inn należały do prywatnych osób i gdzie widzisz beton na wyspie młyńskiej?
L
Lubię Bydgoszcz
Może warto byłoby zainwestować w coś w stylu centrum nauki albo iluzji, ktore przyciagnie turystow a w tygodniu bedzie ciekawą alternatywą dla okolicznych szkół w ramach urozmaicenia lekcji, a przy okazji hala zachowa swój zewnętrzny wygląd, który Bydgoszczanie tak bardzo polubili.
s
stann
Żal tego biednego Króla,stoi przy tym ochydnym parkingu zasłaniającym piękne kamieniczki.Taki los zgotowały mu nasze władze:( Jak tam przechodzę nie mogę w tym kierunku patrzeć,bo się we mnie gotuje. Przenieście tego biedaka w inne godniejsze miejsce-apel do naszych włodarzy,a ten perking to jakaś kpina,jak mogły nasze władze miasta do tego dopuścić???
 
Z
Zenon
Tak niewiele mamy zabytków w Bydgoszcz, może więc zanim ruszą koparki warto zastanowić się nad zmianą tej b.głupiej decyzji.
 
W miejscu murów obronych władze stawiają beznadziejny parking piętrowy i to  na skraju starego miasta.
W miejscu, gdzie odkryto pozostałości średniowiecznej zabudowy postawiono hotel.
W miejscu, ghdzie przed wojną stał pięny teatr stoją jakieś obskurne reklamy, wesołe miasteczka.
A tak wychwalana wyspa młyńska zalewana jest betonem w imię chorej estetyki.
 
A później mamy pretensję, że turyści uciekaja do Torunia.
 
 
w
wybe
Czy ktoś wie gdzie przeniosły sie stoiska mięsno-wędliniarskie z piwnicy hali? Chociaż otoczenie było ohydne to mięso było świeże i tanie, a wędliny smaczne. Pewnie rzemieślnik /producent zlikwidował działalność w naszej smutnej rzeczywistości. Tak wszystko zamiera ! Szkoda !
z
zostawice to
Zróbcie dyskoteke albo jakaś restauracje bądź dajcie nowe życie hali keidyś było można tam wszystko kupić 
Dodaj ogłoszenie