Do magazynów przy ul. Szajnochy w Bydgoszczy nadal zwożony jest towar z 47 zlikwidowanych sklepów Domaru w całej Polsce.
Majątek niepełnowartościowy
Majątek firmy jest trudny do oszacowania. Z list inwentaryzacyjnych wynika, że w magazynach znajduje się już kilkadziesiąt tysięcy sztuk najprzeróżniejszego dobra - od pralek, lodówek i telewizorów po zwykłe kasety magnetofonowe i kabelki. Spis wykonują niezależnie 4 komisje. Podczas rozprawy upadłościowej w sądzie Mariusz Jarczewski, doradca ekonomiczny Domaru, powiedział, że wartość zwiezionego majątku może wynosić kilka milionów złotych. Upadła firma ma jeszcze udziały i akcje oraz kilka samochodów.
Syndyk Gizela Eckert- Kurczewska przypomina jednak, że stan wielu zwiezionych artykułów gospodarstwa domowego i radiowo-telewizyjnych nie jest najlepszy. Zostały uszkodzone podczas transportu. Mówił o tym już przed miesiącem w rozmowie z „Pomorską” Jerzy Ogórkiewicz, pełnomocnik zarządu spółki Domar.
Przyznał, że nawet przechowywane na półkach sklepowych wina (sprzedawano je w niektórych sklepach spółki poza naszym regionem) - wbrew powszechnej opinii o ich długowieczności - skwaśniały. Jak to się stało, nikt nie wie.
O wypłaty do 3 grudnia
Zgodnie z prawem, 30 dni po ogłoszeniu upadłości firmy syndyk musi wystąpić do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w Warszawie z wnioskiem o wypłacenie zaległych wynagrodzeń, odpraw i ekwiwalentów. W przypadku Domaru jest to ponad 300 osób. W sumie w sklepach tej firmy pracę straciło ok. 450 pracowników. Część z nich już otrzymała odprawy, inni są na zwolnieniach lekarskich.Domar upadł 4 listopada tego roku, zatem wniosek musi być wysłany do 4 grudnia. Jak zapewnia pani syndyk, taki wniosek złoży do 3 grudnia.
Niestety, nie wie, kiedy będzie odpowiedź, ponieważ w Domarze były zaległości księgowe. Aby wszystko szybko podliczyć, sprawę zleciła zewnętrznemu biuru księgowemu.
Syndyk przyjmie każdego
- Jestem otwarta i przyjmę każdego byłego pracownika, który ma do mnie jakiekolwiek, nawet trudne pytania. Przestrzegam jednak, że tworzą się kolejki - wyjaśnia pani syndyk. - Moje biuro przy ulicy Szajnochy 4 jest czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 11.00-20.30.
Wierzyciele Domaru będą obsłużeni
Gizela Eckert-Kurczewska nie chce zdradzić, jakie są należności Domaru wobec jego wierzycieli. To właśnie najwięksi z nich - Daewoo Electronics i Whirlpool - złożyli wnioski do Sądu Gospodarczego w Bydgoszczy o ogłoszenie upadłości. Uzasadnienie było jedno: niewypłacalność bydgoskiej firmy. Syndyk zapewnia, że należności wobec wierzycieli zostaną uregulowane zgodnie z zasadami określonymi w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Położyła go konkurencja Przypomnijmy, że Domar zaczął likwidować swe placówki handlowe i wręczać wypowiedzenia pracownikom na przełomie września i października.
Jeden z członków zarządu powiedział nam, że problemy zaczęły się tak naprawdę na początku roku, gdy bank DnB Nord nakazał Domarowi spłacić „od ręki” 10-milionową pożyczkę. Pojawiła się także bardzo silna konkurencja w postaci Media Markt, Euro AGD i Saturna.
