Bydgoszczanie buntują się przeciwko skandalicznemu zachowaniu kontrolerów biletów MZK

Patrycja Szopieraj [email protected] tel. (52) 326 32 86
Bydgoszczanie buntują się przeciwko skandalicznemu zachowaniu kontrolerów biletów MZK.
Bydgoszczanie buntują się przeciwko skandalicznemu zachowaniu kontrolerów biletów MZK. Andrzej Muszyński
- Wyłudzają od nas pieniądze! Mamy tego dość! - oświadczają. Jednak firma Renoma nie ma sobie nic do zarzucenia. A zapisy monitoringu znikają.

Na prawdziwą wojnę z kontrolerami biletów MZK spod znaku Renomy ruszyła pani Olga Malinowska. Od dawna mnożyły się skargi na pracowników Renomy. Jednak w wyniku działań akurat tej pasażerki, która swój przypadek nagłośniła w internecie, doszło do kulminacji zbiorowego buntu pasażerów.

- Pojazd ruszył dosłownie sekundę po tym, jak zamknęły się drzwi - relacjonuje pani Olga. - Usiadłam przy kasowniku. Chciałam skasować bilet, ale przeszkodził mi w tym jeden z dwóch kontrolerów, który zakrył kasownik ręką. Kazał mi pokazać dokumenty. Nie miałam ich przy sobie, chciałam przecież skasować bilet normalny, nie ulgowy. Zadzwonili na policję i zmusili, bym jechała z nimi dalej, na Osiedle Leśne. Podczas podróży stanęli nade mną i pokpiwali. Wyglądali groźnie, więc się nie buntowałam.

Policjanci spisali dane trzydziestolatki. - Jeden z kontrolerów wziął funkcjonariusza na bok i szepnął mu coś do ucha. Gdy wrócili, policjant kazał mi pokazać zawartość torebki. Kontrolerzy stali obok, więc pewnie patrzyli. To było bardzo krępujące - zapewnia.

Pani Olga nagłośniła w inter- necie tę sytuację apelując, aby odezwali się do niej świadkowie incydentu w autobusie. Ci się nie znaleźli, ale odzew na apel przeszedł jej najśmielsze oczekiwania. - Okazało się, że nie jestem sama. Podobne historie przeżyło 17 osób, które skontaktowały się ze mną. Wszystkie uznają, że zostały naciągnięte i niesprawiedliwie potraktowane.

Przeczytaj także: Internetowe polowanie na "kanarów". Stronę na Facebooku mają już na oku prawnicy
Co na to adw. Łukasz Syldatk, pełnomocnik Renomy? Zacytujmy dosłownie. "Żyjemy niestety w społeczeństwie, dla którego ciągle osoba, która "ogra" kontrolerów biletów jest bohaterem" - zauważa na wstępie pisma. "Ludzie są dumni z tego, że "wykiwali" kontrolerów, że nie musieli zapłacić za przejazd. Społeczne przyzwolenie i poparcie takich zachowań jest wstydliwym faktem. Można to zjawisko porównać do kierowców pod wpływem alkoholu, którzy nie są uważani za śmiertelne zagrożenia na drodze, lecz określa się ich mianem "kozaków". Kontroler podczas swojej pracy nie tylko boryka się z opisanym powyżej przyzwoleniem społecznym na wyłudzenie usługi przewozowej. Dodatkowo, z reguły osoby, które decydują się na jazdę bez biletu, to głównie margines społeczny (aczkolwiek wiele osób praktykuje ten proceder z innych względów, niż materialne). Wyzwiska, agresja słowna i zaczepki są zjawiskiem w tych warunkach powszechnym. To samo dotyczy przemocy fizycznej".

Z relacji pasażerów MZK wynika jednak, że kontrolerzy też nie stronią od przemocy fizycznej, a zasłonięcie kasownika... to jeszcze nic.- Kontrolerzy złapali bezdomnego za ubranie i wyrzucili z autobusu - opowiada Izabela Kędziorska. - Człowiek runął na chodnik, a oni jeszcze sobie z niego "żartowali". Nie spisali go, bo i tak by kary nie zapłacił. Mogli jednak spokojnie go wyprosić.

Pani Olga zgłosiła się do radcy prawnego, który zredaguje pismo do Renomy zatrudniającej kontrolerów oraz do MZK i Rzecznika Praw Obywatelskich. Pasażerowie planują złożenie oficjalnej, zbiorowej skargi na pracowników tej firmy. - W tym autobusie znajdowały się kamery - przypomina pani Olga. - Gdyby udało się zdobyć nagranie, mogłabym dowieść, że mówię prawdę. Zadzwoniłam do Działu Nadzoru Ruchu. Usłyszałam, że nie udostępniają nagrań “normalnym" ludziom, tylko policji lub prokuraturze. Tłumaczyłam, że chcę dowiedzieć się tylko, jak długo przechowywane są nagrania, na co pani powiedziała, że “różnie" i “zależnie od dysku". Poprosiłam ją, aby zapisano wskazane przeze mnie nagranie, by potem mogli udostępnić je na prośbę sądu. Pani nie chciała w ogóle ze mną rozmawiać, przerywała mi i powtarzała, że nie udostępnia nagrań - dodaje.

"Pomorska" zadzwoniła do Działu Nadzoru Ruchu. Okazuje się, że osoba fizyczna nie ma dostępu do materiałów z monitoringu. Aby wskazane nagranie zostało zapisane, należy złożyć skargę w ciągu trzech dni od zdarzenia. W przeciwnym razie zapis znika z dysku.

Co to oznacza w tej konkretnej sytuacji? Niepoinformowanie pani Olgi o konieczności złożenia skargi w ciągu trzech dni spowodowało, że potencjalny dowód jej niewinności - czyli zapis zachowania kontrolerów - już zniknął z dysku pamięci. - W taki sposób unika się odpowiedzialności za czyny tych ludzi - komentuje pani Olga. - Mam nadzieję, że po zbiorowej skardze przedstawiciele firmy dojdą do jakichś wniosków i będą rzetelniej wybierali i szkolili przyszłych pracowników - podsumowuje.

Tymczasem Renoma, ustami pełnomocnika, nadal swoje: "Skargi na kontrolerów się zdarzają, w roku 2013 było ich łącznie 12 sztuk, co przy około 40.000 ujawnień jest zjawiskiem marginalnym. W znakomitej większości skargi okazały się niezasadne. Przed podjęciem pracy kontroler musi odbyć szkolenie zakończone egzaminem w obecności pracownika ZDMiKP, oczywiście testy psychologiczne, niekaralność. Dodatkowo codzienna praca kontrolerów jest weryfikowana przez Kierownika Oddziału jak również Inspektorów Kontroli Wewnętrznej, którzy towarzyszą kontrolerom weryfikując ich pracę w terenie. Zatrudniamy również ludzi na zlecenie w celu sprawdzenia pracy kontrolerów, w ramach tzw. Tajemniczego Klienta".

Do sprawy wrócimy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 45

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dariusz
to jest masakra takie upały A chyba co w piątym autobusie chodzi klima żenada A bilet trzeba kupić jak będę chciał iść do sauny to sobie pójdę ale w autobusie mi nie potrzebna
P
Paulus

W  trójmieście poluję na takich nieuczciwych cwaniaków z Renomy. Dyskretny mój monitoring i już się nie wywinie

p
pikinier10
W dniu 14.03.2014 o 08:43, pasażerka napisał:

W moim odczuciu są bardzo mili. Do tej pory nie mam do nich zastrzeżeń.

Czyli póki co masz szczęście.

G
Gość
We Wrocławiu mają aplikacje mam kanara!! świetnie pokazuje na jakich przystankach albo jakich autobusach znajdują się kontrolerzy
A
Amiga

A ja myślę,że to nie jest ani tak, ze bezdomni powinni pomieszkiwać w autobusach i śmierdzieć, ani też tak, żeby od razu każdego śmierdziela za samo śmierdzenie wywalać na glebę. Ja nie wiem czy akurat ten pasażer śmierdział, nie wąchałam :) – ale jako świadek tego zdarzenia – nie spodobało mi się to w jaki sposób tego gościa z pojazdu usunięto. On poza tym, że specjalnie nie śmierdział – to i nie awanturował się, nie pił, nie spał.. tylko sobie jechał. Taki starszy dziadek, może nawet nie był bezdomnym? Nie mam pojęcia, mnie wyglądał na biednego. Kanarom też musiał wyglądać na za biednego na mandat, bo nawet o dowód nie pytali. Po prostu, podeszli, coś tam szeptali i wytargali gościa za drzwi. Słuchajcie, to nie jest fajny widok, jak człowiek leci twarzą na glebę, każdy by się tym widokiem zaniepokoił. To nie było w porządku. Ciekawa jestem, czy gdyby tym starcem był jakiś młodszy i silny – czy też mieliby odwagę go w taki sposób potraktować? Wątpię. I żeby jeszcze pokazać nam – mnie i trzem starszym babciom jako widzom ich odważnych wyczynów – jacy to oni cwaniacy, to się zwyczajnie z tego natrząsali, przezywając go jakimś tam ordynarnym przezwiskiem. Dobra, ok, porządek musi być. Ale w taki sposób? Naprawdę nie dało się inaczej? Dało się. Tyle, że tych dwóch kanarów zamiast pomóc w utrzymywaniu porządku w pojeździe (czego nikt im nie broni), zrobiło sobie z tego zabawę.. w rzut bezdomnym. . :-/ 

p
pikinier10
W dniu 15.03.2014 o 09:04, Tramvouage napisał:

trol jestes

Właśnie pokazałeś na ilę Cię stać. Bardzo dużo wysyłku włożyłeś w tę odpowiedź.

I jeszcze jedno: przegrałeś.

T
Tramvouage
W dniu 15.03.2014 o 07:43, pikinier10 napisał:

Właśnie pokazałeś jakim jesteś bydlakiem. Życzę Ci abyś został bezdomnym, a to wcale nie jest takie trudne. Wtedy poznasz tą prawdziwą stronę życia. Mnie czasem też przeszkadzają, ale to nie znaczy żeby traktować ich jak śmieci.

trol jestes

p
pikinier10
W dniu 14.03.2014 o 18:24, Tramvouage napisał:

Czy Ty Jaśnie Panie sugerujesz że pojazdy MZK są od wożenia śmierdzących bezdomnych?! I ani pasażerowie, ani ja, nie powinniśmy być oburzeni ich obecnością?! I powiedz mi jeszcze dlaczego akurat MZK ma według Ciebie obowiązek wozić meneli? Może woź ich we własnym aucie.I po kolejne: deb*** jesteś.

Właśnie pokazałeś jakim jesteś bydlakiem. Życzę Ci abyś został bezdomnym, a to wcale nie jest takie trudne. Wtedy poznasz tą prawdziwą stronę życia. Mnie czasem też przeszkadzają, ale to nie znaczy żeby traktować ich jak śmieci.

O
Olga Malinowska
W dniu 14.03.2014 o 22:21, KryssyKryss napisał:

"Usiadłam przy kasowniku" Pierwsze co robi się, wsiadając do pojazdu komunikacji miejskiej to siadanie?? A bilet to sie sam skasuje?? Dobrze zrobili. Ja zawsze mam miesięczny. Jeżdżę codziennie, i często widzę, jak stare babcie zamiast najpierw skasować bilet, lecą (zabijając po drodze każdego, kto ośmieli się żyć) w poszukiwaniu miejsca siedzącego... I potem są takie kwiatki.Dziękuję, nie pozdrawiam.

 

Po pierwsze, nie jestem starą babcią, a po drugie, wyjasniłam już sprawę w pierwszym z moich komentarzy, w jktórym napisałam tak:

 

Zdarzenie miało miejsce na pętli autobusowej na Błoniu, pierwszego dnia po rozpoczęciu remontu. Wsiadłam do autobusu wcześniej, ale ze skasowaniem biletu czekałam do czasu, gdy autobus ruszy, ponieważ nie byłam pewna, czy wsiadłam do tego pojazdu, który odjeżdża jako pierwszy (zamieszanie związane z remontem pętli i zmianą stanowisk). Dosłownie sekundę po zamknięciu drzwi zostałam z ręką wyciągniętą w kierunku kasownika, ale nie mogłam już skasować biletu, ponieważ "kanar" prześcignął mnie i zakrył kasownik.

K
KryssyKryss

"Usiadłam przy kasowniku" Pierwsze co robi się, wsiadając do pojazdu komunikacji miejskiej to siadanie?? A bilet to sie sam skasuje?? Dobrze zrobili. Ja zawsze mam miesięczny. Jeżdżę codziennie, i często widzę, jak stare babcie zamiast najpierw skasować bilet, lecą (zabijając po drodze każdego, kto ośmieli się żyć) w poszukiwaniu miejsca siedzącego... I potem są takie kwiatki.
Dziękuję, nie pozdrawiam.

D
Dzastin

Miałam identyczną sytuację w Bydgoszczy, ale juz skasowałam bilet. Podszedł do mnie jeden kontroler i powiedział "i co teraz". Ja nie wiedziałam o co chodzi, a on powiedział, że skasowałam bilet dopiero jak ich zauważyłam !!! Paranoja, tramwaj nie zdążył nawet dojechać do połowy pierwszego przystanku gdy miałam juz skasowany bilet W RĘKU! Mało tego, wsiadali ta tym samym przystanku co ja! Nie miałam pojęcia, że to są kontrolerzy, ale rzucili mi się w oczy bo wyglądali podejrzenie, a ja jestem wyczulona pod kątem bezpieczeństwa. 

 

Jedna Pani obok powiedziała, że oni naciągają studentów i nie tylko ! 

Przecież nie da się skasować biletu będąc jeszcze przed wejściem do tramwaju!

Obudźcie się! To oszustwo i wyłudzenie pieniędzy!

 


 

T
Tramvouage
W dniu 14.03.2014 o 17:17, pikinier10 napisał:

To, że posty nie mają charakteru formalnego nie zwalnia z użycia poprawnej polszczyzny. To po pierwsze.Po drugie: wyłazi słoma z butów "jaśnie pana" na włościach.I po trzecie: jak Ci się tak nie podobają bezdomni to zmień pracę.

Czy Ty Jaśnie Panie sugerujesz że pojazdy MZK są od wożenia śmierdzących bezdomnych?! I ani pasażerowie, ani ja, nie powinniśmy być oburzeni ich obecnością?! I powiedz mi jeszcze dlaczego akurat MZK ma według Ciebie obowiązek wozić meneli? Może woź ich we własnym aucie.

I po kolejne: deb*** jesteś.

p
pikinier10
W dniu 14.03.2014 o 16:50, Tramvouage napisał:

Spoko, może nie pokończyłem szkół prawniczych, filologicznych, ale jakoś potrafię się jeszcze dogadać. Pyzatym posty na forum nie mają charakteru formalnego, więc nie musisz tak się spinać.Jak tak kochasz bezdomnych to zabierz ich do domu. Dlaczego jeżdżą pojazdami MZK? niech jeżdżą TAXI.I dla jasności. Nic nie mam do osób bezdomnych, dopóki mi nie szkodzą, ale w momencie gdy wchodzą pijani, obsrani i obszczani do tramwaju, i pchają te dupsko jeszcze na miejsce siedzące to mnie szlag trafia. Dziwię się że Ciebie nie.

To, że posty nie mają charakteru formalnego nie zwalnia z użycia poprawnej polszczyzny. To po pierwsze.

Po drugie: wyłazi słoma z butów "jaśnie pana" na włościach.

I po trzecie: jak Ci się tak nie podobają bezdomni to zmień pracę.

w
w

Ja spotykam się z chamstwem wszędzie,w całej Polsce.W urzędach,sklepach,na chodniku.Taki kraj ,tacy ludzie.

T
Tramvouage
W dniu 14.03.2014 o 15:47, pikinier10 napisał:

Najpierw naucz sie poprawnie pisać, gamoniu. To po pierwsze.Po drugie: mam rozumieć że Renoma płaci Ci za obronę swojego obsranego wizerunku?Po trzecie: bezdomni też ludzie. Nie każdy z nich jest bezdomnym z własnego wyboru. Tak na marginesie mam dla Ciebie propozycję: zostań bezdomnym i zobacz jak to jest.I po czwarte: nawet uczciwi pasażerowie nie są wolni od chamskiego potraktowania przez "jaśnie pana" kontrolera. Sam się o tym przekonałem parę dni temu.

 

Spoko, może nie pokończyłem szkół prawniczych, filologicznych, ale jakoś potrafię się jeszcze dogadać. Pyzatym posty na forum nie mają charakteru formalnego, więc nie musisz tak się spinać.

Jak tak kochasz bezdomnych to zabierz ich do domu. Dlaczego jeżdżą pojazdami MZK? niech jeżdżą TAXI.

I dla jasności. Nic nie mam do osób bezdomnych, dopóki mi nie szkodzą, ale w momencie gdy wchodzą pijani, obsrani i obszczani do tramwaju, i pchają te dupsko jeszcze na miejsce siedzące to mnie szlag trafia. Dziwię się że Ciebie nie.

Dodaj ogłoszenie