Cena sprawiedliwa dla każdego

(Katarzyna Hejna)
Klientów nie interesuje już tylko cena produktu, ale i to, czy producenci dostali godziwą zapłatę. Produkty z marką SH (Sprawiedliwego Handlu) można już znaleźć w niektórych sklepach regionu
Klientów nie interesuje już tylko cena produktu, ale i to, czy producenci dostali godziwą zapłatę. Produkty z marką SH (Sprawiedliwego Handlu) można już znaleźć w niektórych sklepach regionu Fot. sxc
Idea Fair trade, czyli Sprawiedliwego Handlu, dociera do sklepów w naszym regionie.

Klientów nie interesuje już więc tylko cena produktu, ale i to, czy producenci dostali godziwą zapłatę.

- Kawa w naszych sklepach jest tak tania, ponieważ wielkie korporacje szantażują producentów i wymuszają na nich niskie ceny - mówi Xavier Bayle, artysta z Torunia. Jest zwolennikiem Sprawiedliwego Handlu (SH). - Na przykład, Etiopia produkuje dużo kawy, a życie wielu jej mieszkańców jest od niej uzależnione. Teraz jej cena jest niższa niż 30 lat temu, bo wielkie korporacje decydują, jaką cenę zapłacą. Rolnicy muszą ją zaakceptować, bo inaczej nie sprzedadzą swojego produktu - wyjaśnia Xavier Bayle.

W województwie pojawia się coraz więcej produktów z marką SH. Można je kupić w sklepach ze zdrową żywnością, m.in. w delikatesach Bomi. Tu za kawę zapłacimy, na przykład 10 zł, a za czekoladę - 8 zł. Mimo wysokich cen, pracownice sklepu twierdzą, że nie ma problemów ze sprzedażą.

Wydaje się, że idea przemawia do mieszkanek województwa. - Kupuję produkty z logo “fair trade" - potwierdza Joanna Wrzeszcz, studentka z Torunia. - Niestety, nie tak często, jak bym chciała. Nie mam na to pieniędzy. Poza tym, w Toruniu nie ma wielkiego wyboru.

Joanna liczy na spadek cen takich towarów:- Im więcej ludzi będzie kupować, tym większa szansa, że będzie duży wybór produktów, a ceny niższe.

Bardziej doświadczone konsumentki też popierają taką politykę. - Jestem za taką ideą - mówi Hanna, producentka pomidorów ze Świecia. - Podobnie jest z drobnymi producentami w Polsce. - Przykładowo w sklepie pomidory kosztują ponad 3 zł, a my sprzedajemy je za 1,5 zł! Pośrednicy biorą najwięcej, a nam produkcja przestaje się opłacać.

Nie tylko dla "grubych ryb"
I choć wciąż wielu z nas, choćby chciało, nie może sobie pozwolić na te towary, eksperci są optymistyczni.

Grzegorz Kosson, strateg marki, jest przekonany, że i do nas, podobnie jak do Wielkiej Brytanii, dotrze moda na Fair Trade. - 15 lat temu wszyscy jeździliśmy polonezami lub fiatami, a 10 lat temu mało kto słyszał o latte czy kawie americana. Wtedy karty kredytowe posiadały tylko “grube ryby". Dziś ważna staje się już nie sama konsumpcja, ale także jej styl.

Kosson wskazuje na podobieństwo rynku brytyjskiego z naszym: - Analogiczna jest szybkości rozwoju, trendów i pojawiania się nowości. Lekcje z torbami ekologicznymi, które teraz są takie “hot" i modne, Brytyjczycy przerabiali 3 - 4 lata temu.

Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu “Trzeci Świat i My" podaje na stronie internetowej, że Sprawiedliwy Handel stał się jednym z najszybciej rosnących rynków na świecie. A obecnie przynosi korzyści ponad pięciu milionom producentów i ich rodzinom w krajach rozwijających się.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie