https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Centrum monitoringu w Inowrocławiu. W nocy nikt tu nie dyżuruje

Dariusz Nawrocki
Obsługą monitoringu zajmują się strażnicy miejscy oraz zatrudnieni na to stanowisko pracownicy cywilni. Pracują na trzy zmiany. W nocy przed monitorami nie ma jednak nikogo.
Obsługą monitoringu zajmują się strażnicy miejscy oraz zatrudnieni na to stanowisko pracownicy cywilni. Pracują na trzy zmiany. W nocy przed monitorami nie ma jednak nikogo. Dariusz Nawrocki
- Miasto corocznie wydaje środki na zakup kamer, a efekty są bardzo mierne, by nie powiedzieć żadne - przekonuje radny Andrzej Kieraj. Sprawdziliśmy to.

"Centrum Inowrocławia. Ulewny deszcz. Maszeruję szybko, by się nie spóźnić. Mam kaptur na głowie i oczy wlepione w płytki chodnikowe, więc... (łup!) uderzam łbem w latarnię. Gwiazdki przed oczami i pierwsza myśl: tutaj są kamery, będę gwiazdą internetu?"

Tę historyjkę zamieściłem na Facebooku chcąc rozbawić moich znajomych. Tymczasem zaczęli się do mnie zgłaszać inowrocławianie sugerujący, że miejski monitoring jest niesprawny. "Bez obaw, panie Darku, tu w centrum żadna kamera nie działa. W Inowrocławiu monitoring to fikcja. Jako dziennikarz mógłby się pan nawet zająć tą sprawą. To byłby całkiem poczytny temat: dlaczego tyle jest zamontowanych niedziałających kamer" - napisał jeden z nich.

Internauci informowali mnie głównie o burdach w centrum miasta, o wandalach malujących ściany i samochodach szalejących po ulicach. Do wszystkich tych zdarzeń najczęściej dochodziło nocą i to pod rzekomo czujnym okiem miejskiego monitoringu.

Bezcelowe wydatki?

Sprawą monitoringu przy ulicy Królowej Jadwigi poruszył niedawno również radny Andrzej Kieraj. Wskazał front jednej z kamienic przy ulicy Królowej Jadwigi, który został "upstrzony napisami" niemal pod okiem kamery. Przypomniał również sprawę włamania do sklepu jubilerskiego. "Miasto corocznie wydaje środki na zakup kamer, a efekty są bardzo mierne, by nie powiedzieć żadne. Czy monitoring miasta prowadzony jest całodobowo? Jeżeli nie, to takie wydatki wydają się bezcelowe" - pisał w swojej interpelacji we wrześniu tego roku. Komendant Straży Miejskiej Zdzisław Feit nie pokusił się o odpowiedź na jego pytanie. Interpelację przekazał policji.

Z odpowiedzi udzielonej przez komendanta policji mł. insp. Mirosława Elszkowskiego Andrzej Kieraj dowiedział się, iż sprawą wandalizmu na "Królówce" policja zajęła się dopiero po informacji od radnego. Wcześniej bowiem nikt jej nie zgłaszał. Sprawę włamania do jubilera umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. "Nadmieniam, że właścicielem systemu wizyjnego jest Urząd Miasta Inowrocławia, a studio monitoringu obsługują funkcjonariusze Straży Miejskiej lub pracownik cywilny Urzędu Miasta" - przypomniał komendant.

12 lat pod okiem kamery

Postanowiliśmy sprawdzić, w jakim stanie jest miejski system wizyjny. Wybraliśmy się więc do centrum monitoringu, które mieści się w komendzie policji. - Miejski monitoring jest sprawny. Wszelkiego rodzaju usterki oraz naprawy i wymiana kamer są dokonywane na bieżąco - przekonują municypalni. Monitoring w Inowrocławiu działa od 12 lat. Na początku było to 10 kamer z sygnałem przesyłanym radiowo. Z czasem system był rozbudowywany i unowocześniany. Dziś Inowrocław obserwowany jest przez 27 kamer. - Operator systemu poprzez centrum monitoringu ma możliwość zdalnego, ręcznego sterowania poszczególnymi kamerami. Wszystkie są obrotowe - tłumaczą strażnicy.

Na własne oczy możemy się przekonać, że jakość obrazu przesyłanego przez kamery jest różna. Wiele zależy od tego, jak stara jest kamera oraz gdzie ją zainstalowano. Są miejsca, w których widoczność jest wspaniała. Bywa też, że jest słaba. Dwie kamery aktualnie czekają na naprawę. Nocne obserwacje w dużym stopniu zależą od tego, jak dane miejsce jest oświetlone.
Obsługą monitoringu zajmują się strażnicy miejscy oraz zatrudnieni na to stanowisko pracownicy cywilni. Pracują na trzy zmiany. W nocy przed monitorami nie ma jednak nikogo. Chyba, że policja zgłosi strażnikom takie zapotrzebowanie. Są to jednak jednostkowe przypadki. Po zapis monitoringu można sięgnąć nawet kilka tygodni po zajściu. Wszystko jest bowiem nagrywane i przechowywane przez niecały miesiąc.

Czas na nocne dyżury

- Miejski monitoring pomaga inowrocławskiej policji w codziennej służbie - przekonuje Izabella Drobniecka z inowrocławskiej policji. Policja często sięga po zapis kamer przy ustalaniu sprawców przestępstw kryminalnych, ale i wypadków drogowych.
Strażnicy miejscy przedstawiają konkretne pozytywne przykłady działania monitoringu. Oto statystyki: tylko w tym roku operator monitoringu przekazał bezpośrednio dyżurnemu straży miejskiej 219 stwierdzonych naruszeń ładu i porządku publicznego. Z tej liczby 119 zgłoszeń dotyczyło naruszeń przepisów związanych z bezpieczeństwem i porządkiem w komunikacji, 59 - spożywania alkoholu w miejscach publicznych, szczególnie na placach zabaw czy inowrocławskim Rynku, a 41 - wykroczeń m. in. puszczanie psów luzem w miejscach publicznych, zaśmiecanie, graffiti itd.

Wnioski? Dobrze, że monitoring w mieście jest i dobrze, że - jak zapowiadają w ratuszu - nadal będzie rozbudowywany i unowocześniany. Trzeba jednak jak najszybciej wprowadzić również stałe, nocne dyżury w centrum monitoringu. Zwiększy to szanse na przyłapanie nocnego wandala lub nocnego przestępcy na gorącym uczynku.

A na koniec jeszcze jeden smutny wniosek. Nie będę gwiazdą internetu. Kamera, która mogła uchwycić moje zderzenie z latarnią, aktualnie jest zepsuta.

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Chetnie przyjme raka prace
Wystarczy zatrudnic osoby cywilne na nocny obsluge nocnego moniyoringu w przepisach nie ma ze do obslugi monitoringu musi byc to funkcjonariusz policji lub straży miejskiej wiec jak by sie pomyslalo to by sie zrobilo i juz miejsca pracy by były kolejne
G
Gość

A tylu mądrych nie ma pracy, chętnie by tam pilnowali porządku-są pieniądze na kamery , a nie ma na pracownika obsługującego  je ?

 

 

I
INO7

Strażnicy nie mają czasu dyżurować przy monitoringu w weekendy i w nocy, bo zajęci są zarabianiem kasy od kierowców uchwyconych na fotoradarach za przekroczenie prędkości.

Na szczęście - tylko do końca roku. Eldorado mandatowe się kończy - czas zabrać się za bezpieczeństwo. Może wprowadzą w końcu całodobowe dyżury monitoringu, bo właśnie w nocy w mieście jest najbardziej niebezpiecznie.

Rozboje, włamania, pijackie burdy i rajdy pijanych lub naćpanych kierowców na ulicach. Wiosną i latem częste są niebezpieczne wyścigi samochodowe i motocyklowe.

Akurat w tej sprawie radny ma rację.

Jaki jest pożytek z pieniędzy wydanych na monitoring, skoro działa on praktycznie tylko w dzień?

g
gimnazjalista
W dniu 26.11.2015 o 08:15, Gość napisał:

fajny ten radny układa ciekawe historyjki za takie pieniądze brawo!

 

 

GOŚCIU , a jaką to historyjkę ten radny ułożył.Pokaż to bo ja nie mogę się tego doczytać.

G
Gość
ouik taim nie działa
J
Ja

Nie tylko noca, rowniez w weekendy nikt nie dyzuruje. Warto by tez zrobic cos jakoscia. A fakt, ze kamera jest obrotowa i obejmuje 4 rozne strony swiata powoduje tylko, ze mozna byc niezauwazonym pomimo zamontowanej kamery. Brawo

G
Gość
fajny ten radny układa ciekawe historyjki za takie pieniądze brawo!
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska