Co z wypłatami medyków ze szpitala w Grudziądzu? Sygnalizowali, że znowu nie mogą wystawiać faktur

PA
Szpital w Grudziądzu od połowy marca pełni rolę jednoimiennego zakaźnego
Szpital w Grudziądzu od połowy marca pełni rolę jednoimiennego zakaźnego Aleksandra Pasis
Udostępnij:
- To jest skandal! Jest 8 maja, a my nadal mamy zablokowaną możliwość wystawienia faktur za świadczone usługi medyczne - jeszcze w piątek, ok. godz. 17 alarmowali naszą redakcję ratownicy z Grudziądza. Podobne sygnały odbieraliśmy od kilku dni także od pielęgniarek i opiekunów medycznych zaniepokojonych tą sytuacją. Z kolei w piątek, po godz. 20 Izabela Hirsch - Lewandowska, z działu marketingu szpitala zapewniała, że możliwość dodawania rachunków została uruchomiona.

Zgodnie z zasadami, jak informują pracownicy lecznicy powinni oni wystawić faktury do 3 dnia każdego miesiąca, aby w ciągu kolejnych dni mogli otrzymać przelewy z wypłatami, ponieważ do 10 każdego miesiąca należy m.in. opłacić składki ZUS.

- Sytuacja powtarza się już kolejny raz. Tak samo było w ubiegłym okresie rozliczeniowym. Dyrekcja miała półtora miesiąca, by opracować system wynagrodzeń. Nie powinniśmy żyć w niepewności czy i w jakich wysokościach dostaniemy wypłaty na czas. Nie dość, że pracujemy w stresie, to jeszcze kolejne nerwy o pensje - mówią rozgoryczeni medycy. - Nie mieliśmy żadnych konkretnych informacji od pracodawcy.

Chcąc wprowadzić rachunek do rozliczenia miał pojawiać się komunikat, że trwa "modyfikacja systemu".

O SPRAWIE PISALIŚMY TEŻ W KWIETNIU : Co z pensjami medyków ze szpitala w Grudziądzu? Pracownicy: - Mamy zablokowaną możliwość wystawienia faktur

Pracownicy także przyznają, że nie wiadomo do końca jak rozliczać dyżury. - Zasady rozliczeń przekazane zostały wcześniej w pisemnej formie osobom koordynującym poszczególne odcinki szpitala - twierdzi Izabela Hirsch - Lewandowska.

Sytuacja z wypłatami w szpitalu była także poruszana podczas sesji samorządu w środę, 6 maja. Wówczas prezydent Maciej Glamowski zapewniał, że lecznica ma płynność finansową i nie będzie problemu z wypłatą pensji.

Przypomnijmy, że problem z wynagrodzeniami dotyczy pracowników tzw. kontraktowych. Zatrudnieni na umowy o pracę otrzymują przelewy w terminie.

Obecna sytuacja w Kazachstanie - komentuje ks. Piotr Pytlowany

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tak, ogarnia pusty śmiech, bo kontrakty mają wszyscy medycy, którzy ciężko pracują, natomiast jak pracuje biurowiec widać nie pierwszy raz, no ale oni dostają wraz z dyrektorem pensje, przelewy w pierwszej kolejności. Skandalem jest, że szpital jako jednoimienny dostaje ogromne dotacje z tego tytułu, a jest problem z pensją i to kolejny miesiąc z rzędu. Są poddawane pod wątpliwość wysokości WYPRACOWANYCH RACHUNKÓW I PROCEDUR, natomiast jak widać, nie ma wątpliwości co do pracy biurowca, za którą to dostają pensje o czasie, mimo, że jak pracują-widać. Szczytem wszystkiego jest postawić ludzi na pierwszej linii, pozbawić pieniędzy i przez blisko dwa miesiące nie powiadomić, jak rozliczane są kontrakty obecnie. Medycy pracują ciężko, w stresie, z narażeniem zdrowia i życia i muszą jeszcze martwić się o wypłaty, czy nieopłacone ZUSy, co stało się normą w tym szpitalu. Nikogo nie interesuje konkretny termin płatności, najważniejsze jest, że swoje dostają dyrektorzy, zmieniający się jak w kalejdoskopie. Gdzie są aneksy do kontraktów, gdzie na pismie potwierdzone rozliczanie kontraktów i procedur, by się do tego odnieść? Warto może sprawdzić, czy wszystkie przemianowane jednoimienne szpitale borykają się z podobnym problemem, by dotowana jednostka nie wypłacała w terminie ciężko wypracowanych wynagrodzeń, gdzie wszystko jest na tzw. gębę, a najlepiej mają się znowu ci, którzy mało robią, w szpitalu są od niedawna i jakby praca załogi szpitala nie bardzo ich interesuje. Nie mówiono nigdzie, że praca w takim trybie i zagrożeniu, będzie pracą społeczną, czy na wolontariacie, skoro szpital ma płynność, a powinien mieć, bo w tym celu go przemianowano, to w czym problem? W wysokości rachunków kiedy samemu za siedzenie na stołku zarabia się krocie? Warto zawiadomić telewizję, jak w czasie problemów robią to inne szpitale i miasta- telewizję TVN, Polstat i może nareszcie się skończy. Wstyd. Skoro solą w oku niektórych osób są wysokości rachunków, to proponuję zabrać się za ciężką pracę, dyżury, bo z nieba nikomu nie spada. My jesteśmy w państwowym szpitalu, nie w wojsku, warto się nad tym zastanowić.

s
salowa

Pusty śmiech ogarnia, gdy czyta się te informacje-wyjaśnienia. Wodorosty, metr mułu i dno. Pani Izabela od promocji, przepraszam, czego? Cyt.: "odcinki szpitala" - śmierdzi Władkiem Gomułką...

Dodaj ogłoszenie